Działania US Army w środ­ko­wych i połu­dnio­wych Niemczech, marzec-maj 1945 r.

Działania US Army w Niemczech

Działania US Army w Niemczech

Na prze­ło­mie marca i kwiet­nia 1945 r. ame­ry­kań­skie 1. i 9. Armia okrą­żyły nie­miec­kie woj­ska w Zagłębiu Ruhry, likwi­du­jąc zgru­po­wa­nie wroga liczące około 325 tys. żoł­nie­rzy. Tymczasem na połu­dniu – po sfor­so­wa­niu Renu – roz­po­częło się natar­cie w kie­runku Łaby, a także walki o tzw. Bawarską Twierdzę, która jed­nak nie oka­zała się być taka nie do zdo­by­cia, jak to szum­nie zapo­wia­dała hitle­row­ska pro­pa­ganda. Niemniej jed­nak nie­miec­kie woj­ska wciąż sta­wiały twardy opór do samego końca wojny.

Po sfor­so­wa­niu Renu ame­ry­kań­ska 3. Armia gen. George S. Pattona otrzy­mała zada­nie kon­ty­nu­owa­nia natar­cia na wschód i pół­nocny wschód, by osło­nić prawe, połu­dniowe skrzy­dło ame­ry­kań­skiej 1. Armii, okrą­ża­ją­cej Zagłębie Ruhry od połu­dnia. Przeciwnikiem Amerykanów była nie­miecka 7. Armia z Grupy Armii „G”. Od 25 marca 1945 r. dowo­dził nią gen. pie­choty Hans von Obstfelder. Armia skła­dała się z kilku kor­pu­sów armij­nych o raczej niskich sta­nach. LXXXIX Korpus Armijny (gen. pie­choty Gustav Höhne), mający w swoim skła­dzie 257. Dywizję Grenadierów Ludowych (DGL) oraz impro­wi­zo­waną jed­nostkę znaną jako Division nr 905, został roz­bity w momen­cie, gdy ame­ry­kań­skie woj­ska sfor­so­wały Ren. LXXXV Korpus Armijny z trzema sła­bymi dywi­zjami – 347. i 719. DP oraz 559. DGL – obsa­dził widły Renu i Menu. Ponieważ jed­nak jego obrona została prze­ła­mana, jego dowódcę – gen. pie­choty Baptista Kniessa – zdjęto ze sta­no­wi­ska 29 marca 1945 r. Zastąpił go gen. wojsk pan­cer­nych Smilo Freiherr von Lüttwitz. Na połu­dnio­wym skrzy­dle 7. Armii obronę utrzy­my­wał LXXX Korpus Armijny (gen. pie­choty dr Franz Beyer), rów­nież skła­da­jący się z trzech sła­bych dywi­zji: 198. DP oraz 16. i 47. DGL. Z kolei wpro­wa­dzony do obrony w cen­trum nowo sfor­mo­wany XII Korpus Armijny, dowo­dzony przez gen. arty­le­rii Herberta Osterkampa (wła­ści­wie okręg woj­skowy Wehrkreis XII prze­kształ­cony w kor­pus), miał w skła­dzie impro­wi­zo­waną z jed­no­stek szkol­nych Thuringen Panzer-Brigade (bata­lion czoł­gów, dywi­zjon arty­le­rii, pułk gre­na­die­rów pan­cer­nych) i kilka innych jed­no­stek zebra­nych z for­ma­cji tyło­wych i szkol­nych. Na samym połu­dnio­wym skrzy­dle 7. Armii, wal­cząc na styku połu­dnio­wego skrzy­dła ame­ry­kań­skiej 3. Armii i pół­noc­nego skrzy­dła ame­ry­kań­skiej 7. Armii, bro­nił się LXXXII Korpus Armijny (gen. pie­choty Walther Hahm), skła­da­jący się z 416. DP, 256. DGL i 6. Dywizji Piechoty Górskiej SS „Nord”. Wszystkie nie­miec­kie jed­nostki miały niskie stany oso­bowe, cier­piały na braki sprzętu, środ­ków trans­portu, amu­ni­cji i paliwa. System zaopa­trze­nia pra­co­wał bar­dzo źle. Podczas wyco­fy­wa­nia się dywi­zje czę­sto tra­fiały na różne składy logi­styczne wypeł­nione wszel­kimi dobrami, na jakie jed­nostki te cze­kały od wielu mie­sięcy.
Z kolei ame­ry­kań­ska 3. Armia dowo­dzona przez gen. por. George S. Pattona skła­dała się z trzech kor­pu­sów. Na lewym skrzy­dle dzia­łał XX Korpus (gen. mjr Walton H. Walker), w skład któ­rego wcho­dziły: 5. DP, 65. DP, 80. DP i 6. DPanc. W cen­trum ope­ro­wał XII Korpus (gen. mjr S. LeRoy Irwin), skła­da­jący się z 26. DP, 71. DP, 90. DP, 4. DPanc i 11.DPanc. Na połu­dnio­wym skrzy­dle armii nato­miast wal­czył VIII Korpus (gen. mjr Troy H. Middleton) w skła­dzie: 1. DP, 76. DP, 87. DP i 89. DP. Dodajmy, że prak­tycz­nie każ­dej ame­ry­kań­skiej dywi­zji pie­choty przy­dzie­lono samo­dzielny bata­lion czoł­gów oraz dywi­zjon samo­bież­nych dział prze­ciw­pan­cer­nych, czę­sto były więc one sil­niej­sze od nie­miec­kich prze­trze­bio­nych dywi­zji pan­cer­nych, nie­rzadko mają­cych tylko jeden bata­lion czoł­gów, a cza­sem zamiast eta­to­wego dru­giego – dywi­zjon dział sztur­mo­wych.
28 marca 1945 r., po prze­ła­ma­niu sła­bej nie­miec­kiej obrony, trzy dywi­zje pan­cerne 3. Armii pod­jęły natar­cie w głębi tak­tycz­nej nie­przy­ja­ciela: 6. DPanc z XX Korpusu skie­ro­wała się na Kassel, 4. DPanc z XII Korpusu w kie­runku na pół­noc od Fuldy, a 11. DPanc także z XII Korpusu – wprost na Fuldę. Amerykanie posu­wali się głów­nymi dro­gami, nie napo­ty­ka­jąc na sil­niej­szy opór nie­przy­ja­ciela. W tej sytu­acji 30 marca dowódca XX Korpusu, gen. mjr Walton H. Walker, naka­zał 6. DPanc wkro­cze­nie do Kassel w sprzy­ja­ją­cych oko­licz­no­ściach. Gdyby jed­nak natra­fiono na silny opór, Kassel miała zdo­być posu­wa­jąca się w dru­gim rzu­cie pie­chota, 6. DPanc zaś otrzy­mała roz­kaz sfor­so­wa­nia rzeki Fulda i kon­ty­nu­owa­nia natar­cia na wschód. Jednakże około 10 km od Kassel 6. DPanc napo­tkała na prze­ciw­dzia­ła­nie prze­ciw­nika, zor­ga­ni­zo­wane przez ścią­gniętą z Danii 166. DP (sfor­mo­wana z jed­no­stek rezer­wo­wych w marcu 1945 r.; Wehrmacht nie miał wcze­śniej dywi­zji linio­wej o tym nume­rze). W tej sytu­acji dowódca ame­ry­kań­skiej 6. DPanc przy­go­to­wał się do zwrotu na wschód, obej­ścia Kassel od połu­dnia i sfor­so­wa­nia rzeki Fulda. Równocześnie, 31 marca 1945 r., 4. DPanc z XII Korpusu dotarła na odle­głość kilku kilo­me­trów od rzeki Werra, na połu­dniowy zachód od Eisenach, nato­miast 11. DPanc pode­szła pod Fuldę. Tym samym 3. Armia osią­gnęła tę samą rubież, co ope­ru­jąca w Zagłębiu Ruhry ame­ry­kań­ska 1. Armia. Ta ostat­nia się jed­nak zatrzy­mała, by po zli­kwi­do­wa­niu nie­miec­kiego kotła prze­gru­po­wać się do dal­szego natar­cia. Gen. Omar Bradley – dowo­dzący 12. Grupą Armii, w skład któ­rej wcho­dziła 3. Armia – pla­no­wał zatrzy­mać rów­nież 3. Armię, by ta nie wyrwała się sama do przodu. Jednakże schwy­tani jeńcy podali infor­ma­cję, że w miej­sco­wo­ści Ohrdruf znaj­duje się nie­miec­kie wyż­sze dowódz­two szcze­bla ope­ra­cyj­nego. Ponieważ 1. Aliancka Armia Powietrznodesantowa nie była gotowa do pod­ję­cia natych­mia­sto­wego dzia­ła­nia, gen. Bradley posta­no­wił dać gen. por. Pattonowi wolną rękę co do natar­cia w tym kie­runku, w nadziei na likwi­da­cję istot­nego ele­mentu
nie­miec­kiego sys­temu dowo­dze­nia.
  • Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE