Dobry rok Rosomak S.A.

WiT-2_2016_rosomak2
Rosomak S.A. z Siemianowic Śląskich to dziś jeden z lide­rów pol­skiego prze­my­słu obron­nego i dosko­nały przy­kład, jak zakup licen­cji oraz pomyślne wdro­że­nie pozy­ska­nych z zagra­nicy tech­no­lo­gii, w połą­cze­niu z upo­rem załogi, mogą zupeł­nie zmie­nić obli­cze nie­do­in­we­sto­wa­nego, prze­sta­rza­łego i łak­ną­cego jak kania dżdżu każ­dego zamó­wie­nia zakładu, prze­wi­dzia­nego do remontu czoł­gów i wozów bojo­wych w cza­sach Układu Warszawskiego.

W kwiet­niu 2003 r. ówcze­sne Wojskowe Zakłady Mechaniczne pod­pi­sały z fiń­ską firmą Patria Vehicles umowę doty­czącą licen­cyj­nej pro­duk­cji na prze­strzeni 10 lat koło­wych trans­por­te­rów opan­ce­rzo­nych rodziny AMV XC-360P 8×8, zna­nych w Polsce jako Rosomak. 690 takich pojaz­dów zamó­wiło Ministerstwo Obrony Narodowej, po roz­strzy­gnię­ciu w grud­niu 2002 r. prze­targu, w któ­rym – poza Patrią – uczest­ni­czyli euro­pej­scy poten­taci w kon­stru­owa­niu i pro­duk­cji wozów bojo­wych tej klasy, jak Mowag ze Szwajcarii, czy Steyr z Austrii.

Od brzyd­kiego kaczątka do Zielonego Diabła

Na mocy umowy zakłady z Siemianowic Śląskich miały, z pomocą Finów, uru­cho­mić naj­pierw mon­taż, a potem pro­duk­cję pojaz­dów, stop­niowo zwięk­sza­jąc w niej swój, a także pol­skich koope­ran­tów udział i dostar­czyć więk­szość z zamó­wio­nych pojazdów.
Chociaż począt­kowo wybór trans­por­tera fiń­skiej firmy, jego polo­ni­za­cja i ulo­ko­wa­nie pro­duk­cji w mało zna­nych zakła­dach na Śląsku, budziły wiele wąt­pli­wo­ści, z cza­sem o jego zale­tach prze­ko­nali się decy­denci, a co naj­waż­niej­sze – użyt­kow­nicy. Także pro­gram współ­pracy prze­my­sło­wej i trans­feru tech­no­lo­gii oraz know-how zaczął przy­no­sić wymierne korzy­ści pol­skiej „zbro­je­niówce”. Szybko oka­zało się, że Rosomak jest przy­sło­wio­wym „strza­łem w dzie­siątkę”, co potwier­dził też naj­waż­niej­szy spraw­dzian dla każ­dego sprzętu bojo­wego – udział w dzia­ła­niach wojen­nych. Latem 2007 r. trans­por­tery zostały skie­ro­wane do wspar­cia, wów­czas roz­bu­do­wy­wa­nego w związku z zada­niem prze­ję­cia odpo­wie­dzial­no­ści za pro­win­cję Ghazni, Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie, dzia­ła­ją­cego w ramach misji NATO ISAF. Ich wysoka odpor­ność na wybu­chy min i ostrzał, w połą­cze­niu z siłą ognia wła­snego uzbro­je­nia, spra­wiły, że zyskały one zaufa­nie wła­snych żoł­nie­rzy, a zara­zem stały się postra­chem prze­ciw­nika, nazy­wa­nym przez Talibów „Zielonymi Diabłami”. Warto wspo­mnieć, że Rosomaków zazdro­ścili nam nawet Amerykanie, któ­rzy w Afganistanie nie mieli żad­nego koło­wego wozu bojo­wego, który można byłoby z pol­skim trans­por­te­rem porów­nać. W szczy­to­wym okre­sie siły PKW Afganistan wspie­rało nie­mal 200 Rosomaków kilku odmian m.in.: bojo­wej, trans­por­to­wej i ewa­ku­acji medycznej.
Znaczenie sztan­da­ro­wego pro­duktu dla zakła­dów z Siemianowic Śląskich naj­do­bit­niej pod­kre­śliła decy­zja o zmia­nie nazwy spółki, która od marca 2014 r. nie nazywa się już Wojskowe Zakłady Mechaniczne S.A., ale Rosomak S.A. W tym samym roku przed­się­bior­stwo weszło do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., kon­so­li­du­ją­cej pań­stwowe zakłady pol­skiego prze­my­słu zbrojeniowego.
W lipcu 2013 r. umowę z Patria Land Systems prze­dłu­żono o kolej­nych 10 lat, w związku z pla­nami zakupu przez MON kolej­nych 307 Rosomaków do roku 2019. Przy oka­zji zawarto kilka znacz­nie korzyst­niej­szych poro­zu­mień z Finami, doty­czą­cych m.in. mody­fi­ko­wa­nia i two­rze­nia nowych wer­sji trans­por­tera oraz eks­portu wypro­du­ko­wa­nych w Polsce pojaz­dów. Zagwarantowano rów­nież moż­li­wość prze­pro­wa­dza­nia ich napraw i ser­wi­so­wa­nia do 2052 roku.
W ramach tzw. polo­ni­za­cji sze­reg kom­po­nen­tów, zespo­łów i czę­ści do pro­duk­cji trans­por­te­rów jest wytwa­rza­nych w Polsce, na pod­sta­wie doku­men­ta­cji prze­ka­za­nej w ramach off­setu. Poza Rosomak S.A. w pro­duk­cję trans­por­te­rów zaan­ga­żo­wa­nych jest wiele innych pol­skich firm, m in.: Zakład Doświadczalny Biskupiec Sp. z o.o. (włazy, zbior­niki paliwa), Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A. (7,62 mm km UKM-2000C), Stomil Poznań S.A. (opony, ele­menty kół), Huta Stali Jakościowych S.A. (bla­chy pan­cerne, opan­ce­rze­nie dodat­kowe), Radmor S.A. (radio­sta­cje), PCO S.A. (przy­rządy obser­wa­cyjne), WB Electronics S.A. (sys­tem łącz­no­ści wewnętrz­nej), Borimex Sp. z o.o. (drzwi desantu, falo­chron, wycią­garki, pęd­niki śru­bowe), czy Radiotechnika Marketing Sp. z o.o. (układ filtrowentylacji).
Dziś zakłady z Siemianowic Śląskich zatrud­niają pra­wie 450 wysoko wykwa­li­fi­ko­wa­nych pra­cow­ni­ków i są jed­nym z naja­trak­cyj­niej­szych pra­co­daw­ców w mie­ście. W pro­duk­cji powsta­ją­cych w Rosomak S.A. trans­por­te­rów bie­rze udział około stu kra­jo­wych i zagra­nicz­nych koope­ran­tów – tylko w Polsce zatrud­niają oni ponad 3000 osób.
Miniony rok był bar­dzo udany dla Rosomak S.A., nie tylko ze względu na zre­ali­zo­wa­nie pla­no­wych dostaw dla MON, ale także zawar­cie kilku nowych umów, zna­cząco powięk­sza­ją­cych port­fel zamó­wień firmy i roz­sze­rza­ją­cych jej tra­dy­cyjną sferę dzia­łal­no­ści. Podpisano także pierw­szą dużą umowę na dostawę wypro­du­ko­wa­nych w Polsce pojaz­dów odbiorcy zagra­nicz­nemu. Przychody firmy ze sprze­daży wynio­sły bli­sko pół miliarda zło­tych, a zysk netto ok. 40 mln PLN.

2015 – rok przełomu

W ubie­głym roku, reali­zu­jąc umowę wie­lo­let­nią z Ministerstwem Obrony Narodowej, w Rosomak S.A. wypro­du­ko­wano 45 trans­por­te­rów w odmia­nie bazo­wej, które zostaną wyko­rzy­stane do skom­ple­to­wa­nia odmian specjalistycznych.
Z powo­dze­niem zakoń­czono także pracę roz­wo­jową doty­czącą Wozu Rozpoznania Technicznego (Rosomak-WRT) i pod­pi­sano w związku z tym umowę z Inspektoratem Uzbrojenia na dostawę 33 seryj­nych wozów tej wer­sji do końca 2018 r. Pojazd jest prze­zna­czony do zabez­pie­cze­nia dzia­łań pod­od­dzia­łów bojo­wych wypo­sa­żo­nych w Rosomaki. Dysponuje on spe­cja­li­stycz­nym wypo­sa­że­niem tech­nicz­nym, które pozwala doko­ny­wać pod­sta­wo­wych napraw uszko­dzo­nych pojaz­dów bez­po­śred­nio na polu walki. Rosomak-WRT, jako pierw­szy seryjny pojazd Wojska Polskiego, został wypo­sa­żony w zdal­nie ste­ro­wane sta­no­wi­sko uzbro­je­nia ZSMU-1276A3 z 7,62 mm kara­bi­nem maszy­no­wym, pro­du­ko­wane przez ZM Tarnów S.A.
Dział Rozwoju firmy pra­cuje także nad kolej­nymi wer­sjami spe­cja­li­stycz­nymi. Pierwszą z nich jest pojazd roz­po­zna­nia ogól­no­woj­sko­wego, wóz bojowy prze­zna­czony do zabez­pie­cze­nia dzia­łań pod­od­dzia­łów roz­po­znaw­czych Wojsk Lądowych, w odmia­nach R1 i R2. Aktualnie reali­zo­wana jest budowa pierw­szych pro­to­ty­pów obu odmian. Zakończenie pracy jest pla­no­wane na 2017 r., a w następ­nym roku powinna roz­po­cząć się ich pro­duk­cja seryjna.
Wykorzystując kom­pe­ten­cje zebrane pod­czas prac przy Rosomaku-WRT opra­co­wy­wany jest Wóz Pomocy Technicznej (Rosomak-WPT), wypo­sa­żony w 3-tonowy żuraw, lemiesz i dodat­kową wycią­garkę boczną. Do tej pory opra­co­wano pro­jekt wstępny, w tym zało­że­nia tak­tyczno-tech­niczne. Aktualnie trwają prace nad pro­jek­tem tech­nicz­nym i budową pro­to­typu, a w 2018 r. powinny z hal sie­mia­no­wic­kich zakła­dów wyje­chać pierw­sze seryjne pojazdy tej wersji.

  • Tomasz Wachowski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE