Długoterminowe pro­gnozy rynku lot­ni­czego

Długoterminowe prognozy rynku lotniczego

Długoterminowe pro­gnozy rynku lot­ni­czego

Producenci samo­lo­tów komu­ni­ka­cyj­nych opu­bli­ko­wali kolejne edy­cje dłu­go­ter­mi­no­wych pro­gnoz rynku trans­portu lot­ni­czego. Szacują w nich, że w dwu­dzie­sto­le­ciu 2016 – 2035 prze­wozy wzro­sną 2,5-krotnie, a linie lot­ni­cze zaku­pią: według Boeinga – 39,6 tys. samo­lo­tów, o war­to­ści 5,9 bln dola­rów, a według Airbusa – 33,1 tys. za 5,2 bln dola­rów. Airbus w swo­ich pro­gno­zach zaj­muje się maszy­nami 100 i wię­cej miejsc, nato­miast Boeing także mniej­szymi odrzu­tow­cami. Embraer potrzeby odrzu­tow­ców regio­nal­nych sza­cuje na 6,4 tys., a ATR maszyn tur­bo­śmi­gło­wych na 2,8 tys. Ze strony linii lot­ni­czych będzie ist­niało zapo­trze­bo­wa­nie na 617 tys. nowych pilo­tów linio­wych, 814 tys. stewardes/stewardów i 679 tys. mecha­ni­ków lot­ni­czych.

W poło­wie roku pro­du­cenci samo­lo­tów komu­ni­ka­cyj­nych opu­bli­ko­wali kolejne edy­cje dłu­go­ter­mi­no­wych pro­gnoz rynku trans­portu lot­ni­czego. Opracowanie Airbusa nosi nazwę „Global Market Forecast – GMF” (Prognoza Rynku Światowego), a Boeinga „Current Market Outlook – CMO” (Aktualne per­spek­tywy rynku). Airbus w swo­ich ana­li­zach zaj­muje się samo­lo­tami o pojem­no­ści powy­żej 100 miejsc, a Boeing także mniej­szymi regio­nal­nymi odrzu­tow­cami. Natomiast pro­gnozy przy­go­to­wane przez Bombardiera, Embraera i ATR-a kon­cen­trują się na samo­lo­tach, będą­cych przed­mio­tem ich pro­duk­cyj­nego zain­te­re­so­wa­nia. Opracowanie „Bombardier Commercial Aircraft Market Forecast” zaj­muje się maszy­nami o pojem­no­ści od 60 do 150 miejsc; „Embraer Commercial Aviation Market Outlook” od 70 do 130 miejsc; a „ATR Regional Turboprop Market Outlook” tur­bo­śmi­gło­wymi od 40 do 80 miejsc. Najstarszą jest pro­gnoza Boeinga, które uka­zuje się regu­lar­nie od końca lat pięć­dzie­sią­tych ubie­głego wieku.
Analitycy rynku trans­portu lot­ni­czego w wymie­nio­nych pro­gno­zach sza­cują wiel­kość ruchu pasa­żer­skiego i towa­ro­wego oraz roz­wój floty dla poszcze­gól­nych regio­nów świata, w dwu­dzie­sto­le­ciu 2016 – 2035. Przygotowanie ostat­nich edy­cji pro­gnoz było poprze­dzone dogłęb­nymi ana­li­zami prze­wo­zów na kil­ku­set naj­bar­dziej obcią­żo­nych tra­sach i doko­na­nych zmian ilo­ścio­wych floty, znaj­du­ją­cej się na wypo­sa­że­niu naj­więk­szych prze­woź­ni­ków pasa­żer­skich i cargo. Z pro­gnoz korzy­stają nie tylko zarządy linii lot­ni­czych i pro­du­cenci samo­lo­tów komu­ni­ka­cyj­nych ale także grupy finan­sowe, ana­li­tycy rynku i admi­ni­stra­cje rzą­dowe wielu państw.

Prognoza ruchu lot­ni­czego dla świata

Analitycy rynku lot­ni­czego przy­go­to­wu­jący ostat­nie edy­cje pro­gnoz sza­cują, że śred­nio­roczny wzrost gospo­dar­czy na świe­cie będzie wyno­sił 2,9%, co ma wyge­ne­ro­wać wzrost ruchu pasa­żer­skiego około 4,7% (Airbus 4,5%, Boeing 4,8%). Wzrost prze­wo­zów więk­szy od gospo­dar­czego wyni­kać będzie głów­nie z: roz­bu­dowy siatki połą­czeń, dal­szej obniżki cen bile­tów, a także sil­nego wpływu wymiany han­dlo­wej i mię­dzy­na­ro­do­wej tury­styki. Jednak głów­nymi czyn­ni­kami sty­mu­lu­ją­cymi roz­wój ruchu lot­ni­czego będzie wzrost popu­la­cji lud­no­ści i suk­ce­sywne powięk­sza­nie się klasy śred­niej. Analitycy Airbusa sza­cują, że w ciągu 20 lat liczba miesz­kań­ców globu wzro­śnie o 22% (z 7,2 do 8,8 mld), a klasa śred­nia o 78% (z 2,72 do 4,83 mld). Należy nad­mie­nić, że klasa śred­nia sta­nowi obec­nie 38% glo­bal­nej popu­la­cji, za dwa­dzie­ścia lat jej udział wynie­sie 55%, pod­czas gdy 20 lat temu sta­no­wiła 23% (1,3 mld ludzi). Popyt na podróże drogą powietrzną będzie skut­ko­wał roz­wo­jem por­tów lot­ni­czych, w tym prze­siad­ko­wych hubów, zlo­ka­li­zo­wa­nych przy mega-mia­stach. W 2035 r. aż 62% świa­to­wej popu­la­cji będzie miesz­kać w mia­stach, a liczba mega-miast wzro­śnie z 55 do 93. W ciągu 20 lat liczba pasa­że­rów na dale­kich tra­sach zaczy­na­ją­cych się, koń­czą­cych lub prze­bie­ga­ją­cych pomię­dzy tymi mega-mia­stami wzro­śnie dwu­krot­nie (2,5 mln dzien­nie). Te gene­ru­jące zamoż­ność cen­tra, z któ­rych wiele już w tej chwili zmaga się z pro­ble­mem ogra­ni­czo­nej prze­pu­sto­wo­ści pobli­skich por­tów, odpo­wia­dać będą za 35% glo­bal­nego PKB.

  • Jerzy Liwiński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE