Dierzkij – nowa rosyj­ska kor­weta wie­lo­za­da­niowa

Wizja artystyczna korwety projektu 20386

Wizja arty­styczna kor­wety pro­jektu 20386. Jej syl­wetka przy­po­mina bar­dziej ame­ry­kań­ski nisz­czy­ciel Zumwalt, niż dotych­czas jaki­kol­wiek inny pro­jekt rosyj­skiego prze­my­słu stocz­nio­wego.

28 paź­dzier­nika 2016 r. w peters­bur­skiej stoczni Siewiernaja Wierf’, pod nume­rem stocz­nio­wym 1009, poło­żono stępkę kor­wety wie­lo­za­da­nio­wej Dierzkij, pro­to­ty­po­wej jed­nostki pro­jektu 20386, prze­zna­czo­nej dla Wojenno-Morskowo Fłota Federacji Rosyjskiej. Będzie to naj­now­szy rosyj­ski okręt tej klasy. Według pla­nów w WMF zaj­mie miej­sce kor­wet proj. 20385 typu Griemiaszczij, czyli zmo­dy­fi­ko­wa­nych i sil­niej uzbro­jo­nych, m.in. w poci­ski skrzy­dlate sys­temu Kalibr-NK, już słu­żą­cych pod ban­derą z krzy­żem św. Andrzeja kor­wet rakie­to­wych proj. 2038020381 typu Stierieguszczij.

Budowa kor­wet proj. 20385, zaini­cjo­wana w 2011 r., od początku napo­ty­kała na pro­blemy tech­niczne, na które dodat­kowo nało­żyły się trud­no­ści z finan­so­wa­niem tych sto­sun­kowo dro­gich jed­no­stek. Jednak „gwoź­dziem do trumny” pro­gramu ich budowy stały się sank­cje nało­żone przez Unię Europejską na Rosję po anek­sji Krymu, unie­moż­li­wia­jące wypo­sa­że­nie ich w sil­niki wyso­ko­prężne napędu głów­nego firmy MTU (Rolls-Royce Power Systems AG), zamiast któ­rych insta­lo­wane będą kra­jowe zespoły napę­dowe 1DDA­12000 przed­się­bior­stwa OAO Kołomienskij Zawod z Kołomny. Wszystko to spo­wo­do­wało, że pro­to­ty­powa jed­nostka serii – Griemiaszczij, któ­rej stępkę uro­czy­ście poło­żono 1 lutego 2012 r., a miała wejść do służby w 2015 r., jak dotąd nie została nawet zwo­do­wana. Obecnie pla­nuje się, że sta­nie się to w tym roku, zaś do służby wej­dzie ona w 2018 r. Natomiast jedyna budo­wana dziś seryjna jed­nostka tego typu – Prowornyj (stępka 25 lipca 2013 r.), ma pójść śla­dem pro­to­typu w 2019 r. Budowa kolej­nych kor­wet pro­jektu 20385 stoi pod dużym zna­kiem zapy­ta­nia.
W ich miej­sce Ministerstwo Obronny Federacji Rosyjskiej (MO FR) zde­cy­do­wało o opra­co­wa­niu nowego pro­jektu kor­wet wie­lo­za­da­nio­wych, które mają być zdolne do cza­so­wej insta­la­cji innych wzo­rów uzbro­je­nia lub wypo­sa­że­nia, jesz­cze bar­dziej roz­sze­rza­ją­cego zakres wyko­ny­wa­nych zadań. Według zało­żeń jed­nostki tego typu prze­zna­czone mają być do dzia­łań na akwe­nach mor­skich i oce­anicz­nych w ramach ochrony szla­ków żeglu­go­wych czy insta­la­cji wydo­byw­czych, zaś ich wypo­sa­że­nie elek­tro­niczne oraz uzbro­je­nie pozwa­lać ma na zwal­cza­nie celów powietrz­nych, nawod­nych i pod­wod­nych.
Kontrakt na wyko­na­nie pracy badaw­czo-roz­wo­jo­wej „Projekt 20386” został zawarty pomię­dzy MO FR a biu­rem kon­struk­cyj­nym CMKB Ałmaz z Sankt Petersburga 17 kwiet­nia 2014 r. Oficjalna kla­sy­fi­ka­cja jed­nostki to okręt wie­lo­za­da­niowy, zaś pod­klasa to kor­weta. Głównym kon­struk­to­rem jest I. G. Zacharow, głów­nym budow­ni­czym A. A. Ułaszew, zaś z ramie­nia WMF prace nad­zo­ruje I. A. Sibilew. Publiczną pre­mierę jed­nostka miała pod­czas tar­gów IMDS 2015 w Sankt Petersburgu, gdzie poka­zano jej model, z tym że wtedy pre­zen­to­wany był on jako nowe wcie­le­nie kor­wet proj. 20382 Tigr, będą­cych eks­por­tową odmianą okrę­tów proj. 20380, które jed­nak jak dotąd nie zna­la­zły żad­nego nabywcy.
Dierzkij, któ­rego koszt budowy sza­co­wany jest obec­nie na ponad 20 mld RUB, ma zostać prze­ka­zany rosyj­skiej mary­narce w 2021 r. Według słów wypo­wie­dzia­nych pod­czas ubie­gło­rocz­nej paź­dzier­ni­ko­wej uro­czy­sto­ści przez zastępcę dowódcy WMF FR, adm. Wiktora Bursuka, w pro­gra­mie budowy okrę­tów do 2050 r. zapla­no­wano serię kor­wet proj. 20386 liczącą co naj­mniej 10 jed­no­stek.

Opis tech­niczny

W sto­sunku do swo­ich pro­to­pla­stów, nowa jed­nostka cechuje się zupeł­nie innym kadłu­bem o ostrzej­szych liniach, zop­ty­ma­li­zo­wa­nym do roz­wi­ja­nia dużych pręd­ko­ści, przez co okręt ma „roz­ci­nać” fale, zamiast na nie „wcho­dzić”. W celu popra­wie­nia cha­rak­te­ry­styk mor­skich kadłub wypo­sa­żono w dwie stępki prze­chy­łowe i parę aktyw­nych sta­bi­li­za­to­rów płe­two­wych.

  • Andrzej Nitka

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE