Darłowska Grupa Lotnicza. Morskie Poszukiwanie i Ratownictwo w Polsce

1 stycznia 2018 r. wprowadzono zmiany w pelnieniu dyzurow przez zalogi smiglowcow ratowniczych Brygady Lotnictwa MW. Przywrocony zostal drugi punkt dyzurowania smiglowcow SAR w systemie 24-godzinnym.

1 stycz­nia 2018 r. wpro­wa­dzono zmiany w pel­nie­niu dyz­urow przez zalogi smi­glow­cow ratow­ni­czych Brygady Lotnictwa MW. Przywrocony zostal drugi punkt dyz­uro­wa­nia smi­glow­cow SAR w sys­te­mie 24-godzin­nym.

O kra­jo­wym sys­te­mie ratow­nic­twa mor­skiego i lot­ni­czego, misjach poszu­ki­waw­czo-ratow­ni­czych na Bałtyku oraz w stre­fie przy­brzeż­nej i sprzę­cie do tego wyko­rzy­sty­wa­nym, z koman­do­rem porucz­ni­kiem pilo­tem Wojciechem Koliczko, dowódcą Darłowskiej Grupy Lotniczej, wcho­dzą­cej w skład 44. Bazy Lotnictwa Morskiego Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej, roz­ma­wia Bartosz Bera.

W ostat­nim cza­sie temat SAR poja­wiał się w mediach wie­lo­krot­nie jed­nak sto­sun­kowo czę­sto zada­nia SAR mylone były z CSAR-em – jakby opi­sał Pan laikowi czym jest SAR w wyda­niu lot­ni­czym (ASAR).
Rozpocznę od naj­prost­szego wyja­śnie­nia róż­nicy pomię­dzy zada­niami reali­zo­wa­nymi w ramach SAR a CSAR. W obu przy­pad­kach mamy do czy­nie­nia z poszu­ki­wa­niem i ratow­nic­twem zaś róż­nica wynika ze śro­do­wi­ska w jakich te zada­nia są reali­zo­wane. Z pierw­szym przy­pad­kiem naj­ogól­niej mówiąc mamy do czy­nie­nia w cza­sie pokoju, w warun­kach w któ­rych nie wystę­puje żadne (nawet poten­cjalne) oddzia­ły­wa­nie prze­ciw­nika na reali­za­cję zada­nia. O dzia­ła­niach Combat SAR zaczy­namy mówić w przy­padku gdy w trak­cie reali­za­cji zada­nia możemy spo­dzie­wać się takiego oddzia­ły­wa­nia. Może być ono bez­po­śred­nie w postaci dzia­łań siło­wych (zagro­że­nie ostrza­łem, zestrze­le­nie, prze­chwy­ce­nie). Są to duże uogól­nie­nia ale wystar­cza­jące by zacząć odróż­niać SAR od CSAR.
Kolejnym błę­dem jest utoż­sa­mia­nie ASAR (Aeronautical Search and Rescue) tylko ze stat­kami powietrz­nymi i ich zało­gami. Jest to służba prze­zna­czona do nie­sie­nia pomocy (poszu­ki­wa­nia i rato­wa­nia), która zaczyna dzia­łać w sytu­acji wystą­pie­nia zda­rze­nia mają­cego zwią­zek z dzia­łal­no­ścią lot­ni­czą czło­wieka. Najprościej mówiąc w chwili gdy załoga, pasa­że­ro­wie jakie­go­kol­wiek statku powietrz­nego są w nie­bez­pie­czeń­stwie i wyma­gają pomocy (od samo­lotu komu­ni­ka­cyj­nego począw­szy, przez balony, szy­bowce po kole­gów powiedzmy na innych apa­ra­tach lata­ją­cych). Jeżeli kto­kol­wiek z nich jest w nie­bez­pie­czeń­stwie swoją pracę zaczyna Służba Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego. To nie są tylko śmi­głowce czy samo­loty wraz zało­gami, które biorą udział w bez­po­śred­nim dzia­ła­niu. To jest także per­so­nel zaj­mu­jący się pla­no­wa­niem, koor­dy­na­cją dzia­łań. Mogą to być także siły i środki naziemne w postaci np. naziem­nych grup poszu­ki­wa­nia i ratow­nic­twa, jeżeli tylko są w zaso­bach ASAR. Podsumowując, z dzia­ła­niami służby ASAR mamy do czy­nie­nia nie dla­tego że do dzia­łań wyko­rzy­sty­wany jest sta­tek powietrzny a dla­tego że sta­tek powietrzny, a dokład­nie jego załoga, pasa­że­ro­wie ocze­kują pomocy i to jest istota funk­cjo­no­wa­nia ASAR.
Jak wygląda kra­jowy model ASAR, w opar­ciu o jakie prze­pisy funk­cjo­nuje, jak wyglą­damy na tle innych euro­pej­skich państw z dostę­pem do morza?
Funkcjonowanie Służby ASAR wynika z arty­kułu 25 Konwencji Chicagowskiej, któ­rej Polska jest sygna­ta­riu­szem. Zawiera on w swej tre­ści zobo­wią­za­nie każ­dego z państw będą­cych stroną umowy do zapew­nie­nia pomocy stat­kom powietrz­nym będą­cym w nie­bez­pie­czeń­stwie, sto­sow­nie do fak­tycz­nych oko­licz­no­ści i zaan­ga­żo­wa­nia jakie uzna za moż­liwe do sto­so­wa­nia w prak­tyce. Nie narzuca zatem w żaden spo­sób tego jak ten sys­tem ma wyglą­dać, jakimi siłami ma dys­po­no­wać, zawiera jed­nak infor­ma­cję o koniecz­no­ści koor­dy­no­wa­nia środ­ków bio­rą­cych udział w poszu­ki­wa­niu zgod­nie z zale­ce­niami i jest to istotny zapis będący przy­czyn­kiem do stwo­rze­nia sys­temu. Kolejnym doku­men­tem jest załącz­nik 12 do Konwencji, który zawiera normy, zale­ce­nia nie­zbędne do stwo­rze­nia sys­temu. Pojawiają się tu zapisy zwią­zane z utwo­rze­niem Służby Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego (ASAR Service), stwo­rze­nia ure­gu­lo­wań praw­nych okre­śla­ją­cych zasady funk­cjo­no­wa­nia, a także wska­za­nia organu admi­ni­stra­cji publicz­nej bez­po­śred­nio odpo­wie­dzial­nego za funk­cjo­no­wa­nie sys­temu. Zapisy zawarte w załącz­niku wska­zują na koniecz­ność okre­śle­nia rejonu poszu­ki­wa­nia i ratow­nic­twa (SRR, Search Rescue Region), czyli obszaru na któ­rym służba ASAR jest zapew­niona, a także usta­no­wie­nia ośrodka koor­dy­na­cji poszu­ki­wa­nia i ratow­nic­twa lot­ni­czego (ARCC, Aeronautical Rescue Coordination Center) dla przy­pi­sa­nego rejonu. Należy pamię­tać, że rejon poszu­ki­wa­nia i ratow­nic­twa zabez­pie­czany przez dane pań­stwo nie musi być toż­samy z jego gra­ni­cami zaś jego roz­cią­głość wynika z moż­li­wo­ści tech­nicz­nych i ope­ra­cyj­nych. Państwo ma prawo do tego, by część jego tery­to­rium nie była w zasięgu funk­cjo­no­wa­nia sys­temu jeśli nie ma ku temu wspo­mnia­nych moż­li­wo­ści. Co wię­cej, może po pro­stu uznać za bez­za­sadne pokry­cie jakie­goś obszaru sys­te­mem, jeśli lot­ni­cza dzia­łal­ność nad nim jest zni­koma. Z dru­giej jed­nak strony zezwala za odpo­wied­nim poro­zu­mie­niem stron na prze­ka­za­nie odpo­wie­dzial­no­ści innemu pań­stwu. Istotnym jest jed­nak zale­ce­nie, by gra­nice rejo­nów pokry­wały się z gra­ni­cami odpo­wia­da­ją­cych im rejo­nów infor­ma­cji powietrz­nej, oraz gra­ni­cami rejo­nów mor­skiego poszu­ki­wa­nia i ratow­nic­twa na wodach eks­te­ry­to­rial­nych. Intencja tego zapisu jest oczy­wi­sta.
W kwe­stii sił wyko­rzy­sty­wa­nych bez­po­śred­nio w poszu­ki­wa­niu i ratow­nic­twie mowa jest o mobil­nych jed­nost­kach poszu­ki­waw­czo-ratow­ni­czych (SRU, Search Rescue Unit), nato­miast jeśli pań­stwo decy­duje się na wydzie­le­nie do tych zadań stat­ków powietrz­nych, to załącz­nik zawiera pod­sta­wowe wyma­ga­nia co do ich wypo­sa­że­nia.
Kolejnym istot­nym zapi­sem załącz­nika jest punkt doty­czący zasad pla­no­wa­nia dzia­łań. Każdy ośro­dek koor­dy­na­cji poszu­ki­wa­nia i ratow­nic­twa musi dzia­łać w opar­ciu o opra­co­wany „Plan pro­wa­dze­nia dzia­łań poszu­ki­waw­czo-ratow­ni­czych w rejo­nie poszu­ki­wań”, tzw „Plan ASAR”. Oczywisty jest także fakt, że Służba ASAR nie działa w „ode­rwa­niu” od innych służb czy sys­te­mów ratow­nic­twa dzia­ła­ją­cych w danym pań­stwie. Plan ASAR zawiera infor­ma­cje doty­czące zasad współ­pracy, wyko­rzy­sta­nia wza­jem­nego zaso­bów, przej­mo­wa­nia czy prze­ka­zy­wa­nia w pod­po­rząd­ko­wa­nie, wymiany infor­ma­cji, a to wszystko w celu efek­tyw­nego wyko­rzy­sta­nia wszyst­kich dostęp­nych sił i środ­ków.
Tak więc mamy już organ admi­ni­stra­cji publicz­nej, służbę odpo­wie­dzialną za poszu­ki­wa­nie i ratow­nic­two lot­ni­cze wraz z ośrod­kiem w postaci ARCC funk­cjo­nu­ją­cym w opar­ciu o Plan ASAR, dzia­ła­ją­cym w rejo­nach odpo­wie­dzial­no­ści (SSR) za pomocą jed­no­stek poszu­ki­waw­czo-ratow­ni­czych (SRU i mogą to być statki powietrzne), pozo­staje wytwo­rze­nie aktów praw­nych przez pań­stwo.
W Polsce takim aktem jest Ustawa z 3 lipca 2002 r. PRAWO LOTNICZE. Artykuł 140 ustawy mówi o Służbie ASAR, okre­śla SSR jako rejon infor­ma­cji powietrz­nej czyli cały FIR Warszawa, wska­zuje mini­stra wła­ści­wego do spraw trans­portu jako organu wyko­naw­czego admi­ni­stra­cji publicz­nej reali­zu­ją­cego zada­nia okre­ślone w Załączniku 12, a wspo­mniane wcze­śniej. Następnie już na dro­dze roz­po­rzą­dze­nia, Minister Infrastruktury i Rozwoju okre­ślił szcze­góły w zakre­sie funk­cjo­no­wa­nia całego sys­temu w swoim doku­men­cie i jest to ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY I ROZWOJU z 27 sierp­nia 2015 r. w spra­wie służby poszu­ki­wa­nia i ratow­nic­twa lot­ni­czego.
Skąd zatem woj­skowe statki powietrzne wraz z zało­gami? Państwo w opar­ciu o dostępne siły i środki budu­jąc sys­tem, dys­po­no­wało w zaso­bach MON wyspe­cja­li­zo­wa­nymi jed­nost­kami zabez­pie­cza­ją­cymi bie­żące funk­cjo­no­wa­nie Sił Zbrojnych w zakre­sie poszu­ki­wa­nia i ratow­nic­twa, włą­czyło je więc do sys­temu jako lot­ni­cze zespoły poszu­ki­waw­czo-ratow­ni­cze (LZPR). Akty mię­dzy­na­ro­dowe jasno pozwa­lają na takie dzia­ła­nie, na pozio­mie kra­jo­wym zaś umo­co­wane to zostało w pra­wie lot­ni­czym i osta­tecz­nie w roz­po­rzą­dze­niu wska­zano mini­stra Obrony Narodowej jako odpo­wie­dzial­nego za LZPR, ale działa on w opar­ciu o wspo­mniany już Plan ASAR (za jego opra­co­wa­nie odpo­wiada Prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, PAŻP).
Rozporządzenie wska­zuje LZPR jako SRU dzia­ła­jące w ramach sys­temu, ich roz­miesz­cze­nie ma zapew­nić funk­cjo­no­wa­nie służby ASAR w rejo­nie odpo­wie­dzial­no­ści SRR czyli w naszym przy­padku FIR Warszawa 7 dni w tygo­dniu przez całą dobę.

  • Bartosz Bera

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE