Czy Siłom Powietrznym Stanów Zjednoczonych grozi „myśliw­ska dziura”?

LAI_2_2016_dziura

Fot. USAF

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych oraz lot­nic­two ame­ry­kań­skich sił mor­skich stoją obec­nie przed pro­ble­mem szyb­kiego sta­rze­nia się floty myśliw­ców czwar­tej gene­ra­cji takich jak F-15, F-16 oraz F/A-18. Z dru­giej strony opóź­niony przy­naj­mniej o kilka lat i bory­ka­jący się z wie­loma pro­ble­mami pro­gram budowy samo­lo­tów myśliw­skich pią­tej gene­ra­cji F-35, nie jest w sta­nie dostar­czyć na czas nowych samo­lo­tów. Przed Pentagonem poja­wiło się widmo tzw. myśliw­skiej dziury, czyli sytu­acji w któ­rej naj­bar­dziej wyeks­plo­ato­wane myśliwce będą musiały zostać wyco­fane, a powsta­łej luki nie będzie czym wypeł­nić.

Od czasu zakoń­cze­nia zim­nej wojny Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych (USAF) oraz lot­nic­two ame­ry­kań­skich sił mor­skich (US Navy) nie­malże bez prze­rwy jest zaan­ga­żo­wane w mię­dzy­na­ro­dowe kon­flikty zbrojne o róż­nej skali natę­że­nia. W ostat­nich pięt­na­stu latach znacz­nie zwięk­szył się sto­pień zuży­cia ame­ry­kań­skich samo­lo­tów bojo­wych, w tym wypeł­nia­ją­cych całą gamę misji myśliw­ców wie­lo­za­da­nio­wych. Szczególnie doty­czy to pokła­do­wych samo­lo­tów myśliw­skich, któ­rych resurs jest dużo mniej­szy niż resurs myśliw­ców lądo­wych, a które były (i są) wyko­rzy­sty­wane prak­tycz­nie we wszyst­kich pro­wa­dzo­nych przez Stany Zjednoczone kon­flik­tach zbroj­nych. Do tego docho­dzi inten­sywne wyko­rzy­sty­wa­nie przez Amerykanów samo­lo­tów myśliw­skich w ope­ra­cjach poli­cyj­nych, w ramach tzw. pro­jek­cji siły, dzia­ła­niach odstra­sza­ją­cych, wspie­ra­niu sojusz­ni­ków oraz woj­sko­wych ćwi­cze­niach lokal­nych i mię­dzy­na­ro­do­wych.
Pewnym zwia­stu­nem tego, co może cze­kać wyeks­plo­ato­wane myśliwce czwar­tej gene­ra­cji mógł być wypa­dek, który zda­rzył się 2 listo­pada 2007 r. w sta­nie Missouri. Podczas lotu ćwi­czeb­nego F-15C ze 131. Skrzydła Myśliwskiego dosłow­nie roz­padł się w powie­trzu pod­czas wyko­ny­wa­nia stan­dar­do­wych manew­rów. Okazało się, że przy­czyną kata­strofy było pęk­nię­cie podłuż­nicy kadłuba tuż za kok­pi­tem. Uziemiono całą flotę F-15A/B, F-15C/D oraz myśliw­sko-bom­bo­wych F-15E. Inspekcje nie wyka­zały wów­czas zagro­żeń w innych egzem­pla­rzach „pięt­na­stek”. Nieco odmienna sytu­acja była w lot­nic­twie mor­skim. Inspekcje pro­wa­dzone w myśliw­cach F/A-18C/D wyka­zały, że wiele ele­men­tów kon­struk­cyj­nych wyka­zuje duże zuży­cie. Wśród nich zna­la­zły się na przy­kład siłow­niki płyt uste­rze­nia pozio­mego.
Tymczasem pro­gram budowy myśliw­ców F-35 tra­piony był kolej­nymi opóź­nie­niami. W 2007 r. zakła­dano opty­mi­stycz­nie, że ame­ry­kań­ska pie­chota mor­ska zacznie otrzy­my­wać F-35B już w 2011 r. F-35A miały zaczął wcho­dzić do służby w USAF w 2012 r., podob­nie jak pokła­dowe F-35C w US Navy. Jednocześnie pro­gram zaczął wysy­sać i tak kur­czący się budżet Pentagonu. Siły Morskie Stanów Zjednoczonych zdo­łały wywal­czyć sobie fun­du­sze na zakup nowych myśliw­ców F/A-18E/F, które zaczęły zastę­po­wać wyco­fy­wane F/A-18A/B oraz F/A-18C/D. Jednakże US Navy prze­stała kupo­wać F/A-18E/F w 2013 r., a wej­ście do służby F-35C prze­su­nięto, jak już dziś wia­domo, na sier­pień 2018 r. Z powodu tego opóź­nie­nia oraz potrzeby wyco­fa­nia naj­bar­dziej wyeks­plo­ato­wa­nych F/A-18C/D, siłom mor­skim w naj­bliż­szych latach zabrak­nie od 24 do 36 samo­lo­tów myśliw­skich.
Z kolei ame­ry­kań­skim siłom powietrz­nym nie grozi „fizyczny” nie­do­bór myśliw­ców, co raczej „dziura” w moż­li­wo­ściach bojo­wych całej floty. Wynika to głów­nie z faktu wstrzy­ma­nia w 2011 r. pro­duk­cji myśliw­ców pią­tej gene­ra­cji F-22A na pozio­mie 195 sztuk. F-22A miały stop­niowo zastą­pić sta­rze­jące się myśliwce F-15A/B/C/D. Jednakże żeby tak się stało USAF musia­łyby przy­jąć do uzbro­je­nia co naj­mniej 381 F-22A. Liczba ta wystar­czy­łaby do wypo­sa­że­nia dzie­się­ciu dywi­zjo­nów linio­wych. Flota F-22A miała zostać uzu­peł­niona wie­lo­za­da­nio­wymi F-35A zastę­pu­ją­cymi z kolei myśliwce F-16 (oraz sztur­mowe A-10). W rezul­ta­cie USAF miały otrzy­mać flotę myśliw­ców pią­tej gene­ra­cji, w któ­rej myśliwce prze­wagi powietrz­nej F-22A wspo­ma­gane byłyby przez wie­lo­za­da­niowe F-35A przej­mu­jące na sie­bie zada­nia „powie­trze-zie­mia”.
Wobec zbyt małej liczby myśliw­ców F-22A oraz opóź­nie­nia w wej­ściu do służby F-35A, siły powietrzne zostały zmu­szone do stwo­rze­nia floty przej­ścio­wej skła­da­ją­cej się z myśliw­ców czwar­tej i pią­tej gene­ra­cji. Wysłużone F-15 i F-16 będą musiały zostać zmo­der­ni­zo­wane, tak aby mogły wspie­rać i uzu­peł­niać zbyt małą flotę F-22A oraz zbyt wolno powięk­sza­jącą się flotę F-35A.

Dylematy sił mor­skich

US Navy zakoń­czyła kupo­wa­nie myśliw­ców F/A-18E/F Super Hornet w 2013 r. zamy­ka­jąc pulę zamó­wie­nia na 565 egzem­pla­rzach. W służ­bie ofi­cjal­nie pozo­staje jesz­cze 314 star­szych F/A-18A/B/C/D Hornet. Dodatkowo lot­nic­two pie­choty mor­skiej posiada 229 F/A-18B/C/D. Połowa Hornetów jed­nakże nie znaj­duje się w służ­bie linio­wej, gdyż prze­cho­dzi przez różne pro­gramy remon­towo-moder­ni­za­cyjne. Docelowo naj­bar­dziej wysłu­żone F/A-18C/D sił mor­skich mają zostać zastą­pione przez 369 nowych F-35C. Piechota mor­ska chce zaku­pić 67 F-35C, które rów­nież zastą­pią Hornety. Opóźnienie pro­gramu oraz ogra­ni­cze­nia budże­towe spra­wiły, że pierw­sze F-35C mają uzy­skać wstępną goto­wość ope­ra­cyjną w sierp­niu 2018 r.
Początkowo pla­no­wano, że pełna pro­duk­cja F-35C wynie­sie 20 egzem­pla­rzy rocz­nie. Obecnie US Navy dekla­ruje, że ze wzglę­dów finan­so­wych wola­łaby zmniej­szyć tempo zakupu F-35C nawet do 12 egzem­pla­rzy rocz­nie. Seryjna pro­duk­cja ma ruszyć praw­do­po­dob­nie w 2020 r., tak więc pierw­szy liniowy dywi­zjon F-35C roz­pocz­nie służbę nie wcze­śniej niż w 2022 r. Siły mor­skie pla­nują, aby w każ­dym lot­ni­skow­co­wym skrzy­dle powietrz­nym zna­lazł się jeden dywi­zjon F-35C.
Aby zmniej­szyć lukę, która powstaje z powodu opóź­nie­nia pro­gramu F-35C US Navy chce zwięk­szyć resurs przy­naj­mniej 150 egzem­pla­rzy F/A-18C z 6 tys. godzin do 10 tys. w ramach pro­gramu prze­dłu­że­nia żywot­no­ści pła­tow­ców SLEP (Service Life Extension Program). W ostat­nich latach siły mor­skie nie otrzy­mały jed­nak wystar­cza­ją­cych fun­du­szy, aby odpo­wied­nio roz­wi­nąć pro­gram SLEP. Doszło do sytu­acji w któ­rej od 60 do 100 myśliw­ców F/A-18C utknęło w zakła­dach remon­to­wych bez wido­ków na szybki powrót do służby linio­wej. Dowódcy US Navy dekla­rują, że przy oka­zji SLEP będą chcieli zmo­der­ni­zo­wać remon­to­wane F/A-18C. Jeżeli budżet na to pozwoli, plan zakłada wypo­sa­że­nie Hornetów w sta­cję radio­lo­ka­cyjną z aktywną anteną ze ska­no­wa­niem elek­tro­nicz­nym, zin­te­gro­wane łącze trans­mi­sji danych Link 16, kolo­rowe wyświe­tla­cze z ruchomą cyfrową mapą, fotele wyrzu­cane Martin Becker Mk 14 NACES (Naval Aircrew Common Ejektor Seat) oraz naheł­mowy sys­tem śle­dze­nia i namie­rza­nia celów JHMCS (Joint Helmut-Mounted Cueing System).
Remonty F/A-18C spra­wiają, że gros zadań ope­ra­cyj­nych spadł na barki now­szych F/A-18E/F, co nie­ubła­ga­nie zmniej­sza ich resurs do 9 – 10 tys. godzin. 19 stycz­nia bie­żą­cego roku dowódz­two ds. sys­te­mów lot­ni­czych sił mor­skich NAVAIR (Naval Air Systems Command) ogło­siło plan SLEP doty­czący prze­dłu­że­nia żywot­no­ści myśliw­ców F/A-18E/F. Jak na razie nie wia­domo jak będzie wyglą­dała spe­cy­fi­ka­cja kon­traktu i jaki będzie ter­min zakoń­cze­nia prac. Wiadomo, że remont ma doty­czyć tyl­nej czę­ści pła­towca z gon­do­lami sil­ni­ków i uste­rze­niem. Najstarsze Super Hornety osią­gną gra­niczny resurs 6 tys. godzin w 2017 r. Będzie to przy­naj­mniej pół­tora roku przed ogło­sze­niem wstęp­nej goto­wo­ści ope­ra­cyj­nej dla F-35C. Program SLEP dla poje­dyn­czego myśliwca trwa około jed­nego roku. Czas trwa­nia remontu zależy od stop­nia sko­ro­do­wa­nia pła­towca oraz ilo­ści czę­ści i pod­ze­spo­łów, które wyma­gają wymiany bądź naprawy.

  • Paweł Henski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE