Czy 2020 będzie prze­ło­mo­wym rokiem dla Eurofightera?

Konsorcjum Eurofighter GmbH zakończyło produkcję samolotów dla Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Niemiec. W pierwszej połowie roku dostarczy ostatnią maszynę zamówioną przez Włochy.

Konsorcjum Eurofighter GmbH zakoń­czyło pro­duk­cję samo­lo­tów dla Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Niemiec. W pierw­szej poło­wie roku dostar­czy ostat­nią maszynę zamó­wioną przez Włochy.

Wielozadaniowy samo­lot bojowy Eurofighter, owoc pracy czte­rech państw Europy Zachodniej, zna­lazł się na waż­nym eta­pie swego roz­woju. W ciągu naj­bliż­szych mie­sięcy zakoń­czy się pro­duk­cja i dostawy ostat­nich egzem­pla­rzy zamó­wio­nych przez pań­stwa człon­kow­skie kon­sor­cjum Eurofighter GmbH. To zaś ozna­cza, że wysiłki muszą zostać skie­ro­wane na zdo­by­cie nowych zamó­wień i… moder­ni­za­cję już eks­plo­ato­wa­nych maszyn.

Jak widać na prze­strzeni ostat­nich mie­sięcy, pomimo rosną­cej mody na samo­loty 5. gene­ra­cji, Eurofighter dys­po­nuje nadal poten­cja­łem umoż­li­wia­ją­cym długą i owocną służbę w XXI wieku. Ostatnie tygo­dnie ubie­głego roku upły­nęły na ukoń­cze­niu dostaw samo­lo­tów dla państw-człon­ków kon­sor­cjum Eurofighter GmbH.

Koniec dostaw dla państw człon­kow­skich

27 wrze­śnia kon­cern BAE Systems poin­for­mo­wał o dostar­cze­niu Royal Air Force ostat­niego egzem­pla­rza Typhoona Tranche 3A. Łącznie RAF ode­brał 160 maszyn. Pierwsze z nich tra­fiły do jed­no­stek w grud­niu 2003 r. Od 2007 r. roz­po­częły dzia­ła­nia ope­ra­cyjne w ramach sys­temu obrony prze­strzeni powietrz­nej Wysp Brytyjskich, a w 2009 r. pierw­sze z nich tra­fiły na Falklandy, gdzie rota­cyj­nie sta­cjo­nują do dziś. Pierwsze ope­ra­cje bojowe prze­pro­wa­dzono z ich udzia­łem w marcu 2011 r., kiedy Typhoony RAF roz­po­częły loty bojowe nad Libią, zaata­ko­waną przez koali­cję państw zachod­nich i Katar. W kolej­nych latach samo­loty tego typu tra­fiły także na Bliski Wschód, gdzie wyko­nują loty bojowe nad Syrią i Irakiem, a załogi wie­lo­krot­nie wyko­rzy­sty­wały kie­ro­wane uzbro­je­nie klasy „powie­trze – zie­mia”. Dotychczas utra­cono jeden z egzem­pla­rzy – 23 kwiet­nia 2008 r. lądu­jąca w bazie China Lake w Kalifornii bez pod­wo­zia maszyna doznała poważ­nych uszko­dzeń i spi­sano ją ze stanu.

W grud­niu zakoń­czono pro­duk­cję maszyn dla dwóch kolej­nych part­ne­rów pro­gramu – Niemiec i Hiszpanii. W przy­padku Luftwaffe, samo­lot EF2000 o nume­rze tak­tycz­nym 31+53 został obla­tany 17 grud­nia 2019 r. Łącznie Republika Federalna Niemiec zamó­wiła 143 maszyny tego typu w trzech seriach pro­duk­cyj­nych. Ostatni Eurofighter C.16 dla Hiszpanii nosi reje­stra­cję C.16 – 78 i został obla­tany 10 grud­nia 2019 r. Łącznie Madryt zamó­wił 72 samo­loty tego typu.

Niemcy stra­cili dotąd w wypad­kach dwa egzem­pla­rze (koli­zja w powie­trzu 24 czerwca 2019 r.), a Hiszpanie trzy (po jed­nym w 2010, 2014 i 2017 r.). W prze­ci­wień­stwie do RAF, ci użyt­kow­nicy ogra­ni­czyli dotych­czas zada­nia ope­ra­cyjne swych maszyn do ćwi­czeń i dyżu­rów Air Policing, w tym NATO-wskiej misji Baltic Air Policing.

Co ważne, pomimo zakoń­cze­nia pro­duk­cji dla głów­nych odbior­ców, linie mon­ta­żowe będą nadal dzia­łały z uwagi na pro­duk­cję maszyn dla nowo pozy­ska­nych klien­tów eks­por­to­wych. Ponadto, dal­sze przy­spie­sze­nie pro­duk­cji samo­lo­tów może mieć miej­sce, gdyż wła­dze w Berlinie i Madrycie pro­wa­dzą ana­lizy zwią­zane z kolej­nymi eta­pami moder­ni­za­cji sił powietrz­nych i może się oka­zać, że zamó­wią dodat­kowe egzem­pla­rze. Jako ostatni dostawy swo­ich samo­lo­tów zakoń­czą Włosi – nastąpi to w pierw­szej poło­wie bie­żą­cego roku.

Najwięcej szans na kolejne zamó­wie­nia upa­truje się w Niemczech, gdzie w tym roku należy się spo­dzie­wać ogło­sze­nia decy­zji w spra­wie następ­ców samo­lo­tów ude­rze­nio­wych Panavia Tornado IDS/ECR. Według jed­nej z upu­blicz­nio­nych kon­cep­cji, Berlin może zde­cy­do­wać się na kom­pro­mi­sowe roz­wią­za­nie w postaci zakupu kolej­nej par­tii EF2000, aby zastą­pić nimi egzem­pla­rze I par­tii pro­duk­cyj­nej, a także ame­ry­kań­skich Boeing F/A‑18E/F Super Hornet, jako następ­ców Tornado w roli nosi­cieli bomb jądro­wych. Takie roz­wią­za­nie pozwo­li­łoby na utrzy­ma­nie poten­cjału kon­sor­cjum, szcze­gól­nie w Niemczech. Nie można jed­nak wyklu­czyć, że Berlin postawi na zamó­wie­nie wyłącz­nie EF2000.

Także Madryt stoi przed potrzebą pod­ję­cia decy­zji odno­śnie następ­ców maszyn Boeing F/A‑18A/B Hornet (lokal­nie ozna­czo­nych EF-18A/B). Pierwsze z nich mają zostać wyco­fane z linii już w 2025 r. (nale­żące do 462. Eskadry, sta­cjo­nu­ją­cej w bazie Gando na Wyspach Kanaryjskich). Obecnie pro­wa­dzone ana­lizy i wstępne roz­mowy wska­zują, że głów­nymi rywa­lami w walce o kon­trakt na około 60 egzem­pla­rzy mogą być Lockheed Martin (F‑35A oraz F‑35B Lightning II, te dru­gie zastą­pi­łyby pokła­dowe Boeing AV-8B Harrier II) i wła­śnie kon­sor­cjum Eurofighter.

Zdobycie nowych zamó­wień na fabrycz­nie nowe maszyny od obu państw człon­kow­skich uła­twi­łoby drogę do dal­szego roz­woju kon­struk­cji, który zresztą był zapo­wia­dany przez pro­du­centa i znany jest pod nazwą Long Term Evolution – LTE. Obecnie Eurofighter GmbH pro­wa­dzi od czerwca 2019 r. prace ana­li­tyczne doty­czące poten­cjału moder­ni­za­cyj­nego samo­lotu, które mają zakoń­czyć się pod koniec 2021 r. Głównymi obsza­rami moder­ni­za­cji będą: sys­tem walki elek­tro­nicz­nej, zespół napę­dowy i śro­do­wi­sko pracy pilota. Prowadzone są także dzia­ła­nia zwią­zane z obni­że­niem kosz­tów eks­plo­ata­cji i poprawą wskaź­nika dostęp­no­ści. Zebrane wnio­ski mają pozwo­lić na opra­co­wa­nie kolej­nego pro­gramu zwięk­sze­nia moż­li­wo­ści ope­ra­cyj­nych bazo­wej kon­struk­cji.

Eurofighter GmbH pro­wa­dzi też inne dzia­ła­nia mające na celu roz­sze­rze­nie moż­li­wo­ści samo­lotu. Jednym z nich jest roz­wój naheł­mo­wego sys­temu pre­zen­ta­cji infor­ma­cji BAE Systems Striker II HMD, który ma zastą­pić Strikera I gene­ra­cji. Nowy hełm pilota z funk­cją pre­zen­ta­cji sze­ro­kiego spek­trum danych waży ok. 2 kg. Został po raz pierw­szy zapre­zen­to­wany w poło­wie 2018 r., a dzięki tech­nice „plug-and-play” może być sys­te­ma­tycz­nie uzu­peł­niany o nowe funk­cje.

Z kolei w paź­dzier­niku 2019 r. kon­sor­cjum Euro – DASS, które dostar­cza zestaw środ­ków samo­obrony samo­lo­tów, roz­po­częło prace stu­dialne nad ich nową gene­ra­cją, która otrzy­mała nazwę Praetorian Evolution. Celem przed­się­wzię­cia jest przy­go­to­wa­nie odpo­wie­dzi na zagro­że­nia jutra – nowe sys­temy obrony prze­ciw­lot­ni­czej, z któ­rymi będą mogły zetknąć się maszyny w bliż­szej i dal­szej przy­szło­ści, a także nowe rosyj­skie i chiń­skie samo­loty. Rozwój DASS wpi­suje się dodat­kowo w kon­cep­cję mar­ke­tin­gową pro­du­cen­tów maszyn rywa­li­zu­ją­cych z kon­cer­nem Lockheed Martin i F‑35 Lightning II. Według niej odpo­wie­dzią na moż­li­wo­ści ope­ra­cyjne tego samo­lotu i jego znaczne moż­li­wo­ści prze­trwa­nia na polu walki są zaawan­so­wane sys­temy samo­obrony, okre­ślane przez kon­sor­cjum Eurofighter GmbH jako „cyfrowy ste­alth”. Czy kon­cep­cja zyska uzna­nie na rynku, trudno wyro­ko­wać – obec­nie więk­szość suk­ce­sów mar­ke­tin­go­wych Eurofightera pocho­dzi z regionu Bliskiego Wschodu i państw, które ze wzglę­dów poli­tycz­nych nie mogą zaku­pić F‑35 Lightning II.

  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE