Czternaście ofiar Łoszarika

Jedno z niewielu ogólniedostępnych zdjęć autonomicznej stacji głębinowej I rangi AS-31 projektu 10831 Kalitka, znanej szerzej jako Łoszarik.

Jedno z nie­wielu ogól­nie­do­stęp­nych zdjęć auto­no­micz­nej sta­cji głę­bi­no­wej I rangi AS-31 pro­jektu 10831 Kalitka, zna­nej sze­rzej jako Łoszarik.

1 lipca na rosyj­skim głę­bi­no­wym apa­ra­cie naukowo-badaw­czym wybuchł pożar, zgi­nęło 14 mary­na­rzy – pod­wod­nia­ków” – od tych słów zaczął się pierw­szy ofi­cjalny i bar­dzo oszczędny w infor­ma­cje komu­ni­kat Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej, opu­bli­ko­wany w Internecie po tra­ge­dii, do jakiej doszło na jed­nym z okrę­tów pod­wod­nych Floty Północnej. Początkowo nie było nawet wia­domo, o jaką jed­nostkę cho­dzi. Kolejne prze­kazy nie przy­nio­sły zna­cząco wię­cej infor­ma­cji. Dopiero docie­ka­nia hob­by­stów, jak też nie­ofi­cjalne prze­cieki do mediów, pozwo­liły na usta­le­nie pew­nych fak­tów, choć do rze­tel­nego opi­sa­nia całej histo­rii wciąż jest jesz­cze daleko.

Incydent miał miej­sce na rosyj­skich wodach tery­to­rial­nych. Aparat badał strefę przy­denną i dno Oceanu Światowego w inte­re­sie Marynarki Wojennej. Pożar poja­wił się pod­czas pomia­rów baty­me­trycz­nych. Ludzie zgi­nęli w wyniku zatru­cia pro­duk­tami spa­la­nia. Pożar uga­szono siłami załogi […]. Trzy dni póź­niej mini­ster obrony Siergiej Szojgu w roz­mo­wie z pre­zy­den­tem Władimirem Putinem dodał: Określono główną przy­czynę incy­dentu – był nią pożar w jamie bate­rii aku­mu­la­to­rów, który potem się roz­prze­strze­nił. Na pyta­nie Putina o stan siłowni jądro­wej odparł: Jest ona cał­ko­wi­cie odizo­lo­wana […] ponadto załoga wyko­nała nie­zbędne dzia­ła­nia w celu zabez­pie­cze­nia siłowni, dzięki czemu jest ona sprawna. Pozwoli to przy­wró­cić apa­rat do użytku w krót­kim cza­sie. Konkluzją tele­wi­zyj­nego show „otwar­to­ści” Kremla było stwier­dze­nie Szojgu: Po wstęp­nych oce­nach komi­sji z udzia­łem kon­struk­to­rów i przed­sta­wi­cieli prze­my­słu, remont apa­ratu jest moż­liwy. Specjaliści okre­ślają czas trwa­nia i zakres prac.

Zbliżenie części dziobowej AGS proj. 1910 Kaszałot. Opływniki na kadłubie kryją pędniki manewrowe. Podobne rozwiązania zastosowano na Łoszariku.

Zbliżenie czę­ści dzio­bo­wej AGS proj. 1910 Kaszałot. Opływniki na kadłu­bie kryją pęd­niki manew­rowe. Podobne roz­wią­za­nia zasto­so­wano na Łoszariku.

Spektakl ten nie przy­niósł odpo­wie­dzi na zasad­ni­cze pyta­nia o prze­bieg wypadku, jego oko­licz­no­ści, miej­sce i fak­tyczne kon­se­kwen­cje dla „apa­ratu”, któ­rego nazwy nawet nie podano. Wszystko prze­bie­gło, jak według „dobrego i spraw­dzo­nego” sce­na­riu­sza z kata­strofy okrętu pod­wod­nego K‑141 Kursk przed 19 laty.
Na początku było wia­domo jedy­nie, że „apa­rat” pod­le­gał Głównemu Zarządowi Badań Głębinowych MO FR (GUGI). Dociekliwość inter­nau­tów pozwo­liła dość szybko ziden­ty­fi­ko­wać ów „apa­rat”. Pomocną wska­zówką oka­zała się liczba ofiar. Ponieważ było wia­domo, że z jed­nostki wydo­byto 14 ciał, a 4 – 5 innych mary­na­rzy tra­fiło do szpi­tala w Siewieromorsku, mimo począt­kowo poda­wa­nej błęd­nej nazwy AS-12, stało się jasne, że cho­dzi o AS-31, auto­no­miczną sta­cję głę­bi­nową (AGS) I rangi proj. 10831 Kalitka, znaną powszech­nie pod prze­zwi­skiem Łoszarik.

Autonomiczne sta­cje głę­bi­nowe

Eksploracja dna oce­anicz­nego na potrzeby woj­skowe zaprzą­tała uwagę Kremla już w poło­wie ubie­głego stu­le­cia. Na mocy uchwały nr 722 – 271 Komitetu Centralnego KPZS i Rady Ministrów ZSRS z 25 wrze­śnia 1965 r. w CKB-18 z Leningradu (póź­niej CKB MT Rubin) roz­po­częto prace nad auto­no­miczną głę­bi­nową sta­cją naukowo-badaw­czą. Zakończono je w 1970 r., a pro­jekt prze­ka­zano Ministerstwu Przemysłu Stoczniowego i dowódz­twu WMF. Dwa lata póź­niej w lenin­gradz­kim CKB Wołna (od 1974 r., po połą­cze­niu z SPMB Maszinostrojenija – SPMBM Małachit) roz­po­częto pro­jek­to­wa­nie odpo­wied­nika „spe­cjal­nego” pod kie­row­nic­twem S. M. Bawilina. Dodatkowym impul­sem było poja­wie­nie się ame­ry­kań­skiej jed­nostki NR‑1 o podob­nym prze­zna­cze­niu, która weszła do służby 27 paź­dzier­nika 1969 r. W efek­cie tych prac powstały dwa pro­jekty wstępne: AGS proj. 1910 Kaszałot i sys­tem proj. 1851 Nielma, skła­da­jący się z AGS proj. 18510 i okrętu-matki proj. 06754/675N (nosi­ciel). Na pod­sta­wie roz­kazu głów­no­do­wo­dzą­cego WMF z paź­dzier­nika 1976 r. utwo­rzono też oddział hydro­nau­tów (jed­nostka woj­skowa 45707, nale­żąca do 19. Centrum MO ZSRS), w skład któ­rego wcho­dzili ofi­ce­ro­wie-pod­wod­niacy z mini­mum pię­cio­let­nim sta­żem na okrę­tach pod­wod­nych, będący człon­kami KPZS i cha­rak­te­ry­zu­jący się nie­prze­ciętną kon­dy­cją fizyczną.
Stępkę pierw­szego Kaszałota – AS-13 – poło­żono w Leningradzkim Zjednoczeniu Admiralicji (LAO, dziś Stocznie Admiralicji) 20 paź­dzier­nika 1977 r. Pięć lat póź­niej jed­nostkę zwo­do­wano, zaś 30 grud­nia 1986 r. przy­jęto do służby, włą­cza­jąc w skład 29. Samodzielnej Brygady Okrętów Podwodnych Floty Północnej (jed­nostka woj­skowa 13090) z bazą w Zatoce Olenia. Jednostka ta, pod­le­ga­jąca GUGI, jest do dziś miej­scem bazo­wa­nia wszyst­kich AGS. Kaszałot jest okrę­tem o dłu­go­ści ok. 69 m i wypor­no­ści pod­wod­nej rzędu 2000 t. Może zanu­rzać się na głę­bo­kość ponad 1000 m. W latach 1983 – 1994 powstały jesz­cze dwa okręty – AS-15 i AS-33, praw­do­po­dob­nie nieco róż­niące się od pro­to­typu.

  • Tomasz Grotnik

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE