Chińskie sta­cje kosmiczne wczo­raj, dziś i jutro

  • Lotnictwo Aviation International 7/2016
Stacja po ukończeniu fazy podstawowej.

Stacja po ukoń­cze­niu fazy pod­sta­wo­wej.

W przy­szłym roku minie ćwierć wieku od powzię­cia decy­zji doty­czą­cej obec­no­ści na orbi­cie oko­ło­ziem­skiej kosmo­nau­tów z naj­lud­niej­szego pań­stwa świata – Chińskiej Republiki Ludowej. 21 wrze­śnia 1992 r. Stały Komitet Biura Politycznego Komunistycznej Partii Chin zatwier­dził trzy­eta­powy „Projekt 921”, będący ramo­wym pro­gra­mem roz­woju pilo­to­wa­nej kosmo­nau­tyki na dzie­się­cio­le­cia.

W chwili obec­nej ChRL znaj­duje się w poło­wie jego reali­za­cji, a w przy­szłym roku jedną nogą przej­dzie już do jego trze­ciej fazy. Warto więc przyj­rzeć się bli­żej chiń­skim doko­na­niom i pla­nom w tej dzie­dzi­nie.

Etap pierw­szy – Shenzhou

Należy w tym miej­scu wspo­mnieć, że na długo przed powsta­niem „Projektu 921” ist­niał „Projekt 714”. Jeszcze w 1971 r., pod­czas opra­co­wy­wa­nia sate­lity roz­po­zna­nia optycz­nego, zna­nego póź­niej pod nazwą Fanhui Shei Weixing (FSW, eks­pe­ry­men­talny sate­lita odzy­ski­walny), powstał zamysł prze­bu­do­wa­nia go w taki spo­sób, aby w jego wnę­trzu jeden kosmo­nauta mógł odbyć lot orbi­talny. Powstał Projekt-714, a sta­tek otrzy­mał nie­ofi­cjalną nazwę Shuguang-1 (Świt-1). Miał mieć masę 1800 kg, w związku z czym do jego wyno­sze­nia uży­wano by rakiety Chang Zheng-2 (CZ-2, chiń. Długi Marsz).
Statek miał być zdolny do pię­cio­dnio­wego lotu po orbi­cie oko­ło­ziem­skiej, koń­czo­nego wodo­wa­niem. Przeciążenia pod­czas startu i powrotu miały być znaczne, się­ga­łyby odpo­wied­nio g+6 – 11 i g+8 – 20. W ramach przy­go­to­wań do lotu wybrano 19-oso­bową grupę kan­dy­da­tów na kosmo­nau­tów i w listo­pa­dzie 1971 r. roz­po­częto ich szko­le­nie pod­sta­wowe. Pierwszy lot statku zapla­no­wano na koniec 1973 r., jed­nak już w maju 1972 r. zade­cy­do­wano o zakoń­cze­niu pro­jektu – rewo­lu­cja kul­tu­ralna nie sprzy­jała takim ini­cja­ty­wom.
Jednak zamiar posia­da­nia wła­snych kosmo­nau­tów i stat­ków kosmicz­nych nie zagi­nął, jego szki­co­wa­nie zaczęto już kilka lat póź­niej. Pierwotnie „Projekt 921” miał się skła­dać z nastę­pu­ją­cych trzech faz: 921 – 1 – sta­tek zało­gowy, 921 – 2 – sta­cja kosmiczna i 921 – 3 – waha­dło­wiec.
Statek zało­gowy miał być mniej wię­cej odpo­wied­ni­kiem rosyj­skiego Sojuza, acz­kol­wiek ze znacz­nie więk­szym i samo­dziel­nym modu­łem orbi­tal­nym. Po połą­cze­niu na orbi­cie kilku takich modu­łów, mogłaby z nich powstać nie­wielka sta­cja kosmiczna. Chińczycy jed­nak dość szybko doszli do wnio­sku, że jest to roz­wią­za­nie nie­efek­tywne i skło­nili się ku sta­cji w kon­cep­cji rosyj­skiego Saluta, tzn. o masie 15 – 20 t. Jednak do tego celu nie posia­dali wów­czas rakiety nośnej o wystar­cza­ją­cym udźwigu. Projektowana CZ-5 nie ist­niała jesz­cze choćby na szki­cach, a skon­stru­owa­nie jej wyma­gało nie­do­stęp­nych wów­czas w ChRL tech­no­lo­gii – wystar­czy dodać, że ter­min jej debiutu okre­ślano wtedy na 2012 r., a zatem dzie­liły go od niego dwie dekady. Dość podob­nie przed­sta­wiała się sprawa z pro­mem kosmicz­nym. Wymagający tech­no­lo­gicz­nych Himalajów (zwłasz­cza w zakre­sie sil­ni­ków oraz pokryć ter­micz­nych) pro­jekt, ze względu na olbrzy­mie koszty, został zarzu­cony. W tej sytu­acji posta­no­wiono zna­cząco zmie­nić zada­nia poszcze­gól­nych eta­pów pro­gramu. 

  • Waldemar Zwierzchlejski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE