Brytyjskie fre­gaty zim­nej wojny typ 81 Tribal

Fregata HMS Tartar w 1983 r., po zakończonej reaktywacji związanej z wojną o Faklandy/Malwiny. Rok później opuściła banderę Royal Navy i podniosła indonezyjską. Na lądowisku docelowy dla tej klasy okrętów śmigłowiec Westland Wasp HAS.1. Przed pomostem nawigacyjnym „policyjne” 20 mm Oerlikony. Fot. kolekcja Leo van Ginderena

Brytyjskie fre­gaty zim­nej wojny typ 81 Tribal. Fregata HMS Tartar w 1983 r., po zakoń­czo­nej reak­ty­wa­cji zwią­za­nej z wojną o Faklandy/Malwiny. Rok póź­niej opu­ściła ban­derę Royal Navy i pod­nio­sła indo­ne­zyj­ską. Na lądo­wi­sku doce­lowy dla tej klasy okrę­tów śmi­gło­wiec Westland Wasp HAS.1. Przed pomo­stem nawi­ga­cyj­nym „poli­cyjne” 20 mm Oerlikony. Fot. kolek­cja Leo van Ginderena

Po zakoń­cze­niu II wojny świa­to­wej Wielka Brytania roz­po­częła, zakro­jony na sze­roką skalę, pro­gram budowy okrę­tów, sku­pia­jąc się głów­nie na fre­ga­tach. Jedną z prze­ło­mo­wych decy­zji wypra­co­wa­nych pod­czas tych dzia­łań, było opar­cie pro­jek­tów okrę­tów o róż­nym prze­zna­cze­niu na wspól­nym kadłu­bie i siłowni. Miało to w zamy­śle przy­spie­szyć zarówno ich budowę, jak i zmniej­szyć koszty jednostkowe.

Niestety, jak się wkrótce prze­ko­nano, pomysł ten choć rewo­lu­cyjny nie spraw­dził się, a ideę tę zarzu­cono w trak­cie budowy okrę­tów typów Salisbury i Leopard. Kolejnym pomy­słem Admiralicji, który choć odważ­nym i ryzy­kow­nym, był kro­kiem we wła­ściwą stronę, czyli zapro­jek­to­wa­nie okrętu wie­lo­za­da­nio­wego, zdol­nego do wyko­ny­wa­nia zadań wcze­śniej przy­dzie­lo­nych róż­nym jed­nost­kom. Za prio­ry­te­towe uwa­żano wów­czas: zwal­cza­nie okrę­tów pod­wod­nych (ZOP), zwal­cza­nie celów powietrz­nych (OPL) oraz reali­zo­wa­nie zadań dozoru radio­lo­ka­cyj­nego (DRL). Teoretycznie fre­gaty zbu­do­wane według tej kon­cep­cji stać by się miały ide­al­nym środ­kiem do wyko­ny­wa­nia zadań patro­lo­wych w okre­sie trwa­ją­cej wów­czas zim­nej wojny.

Z nazwą słyn­nych poprzedników

Pierwsza faza pro­gramu budowy fre­gat zaini­cjo­wa­nego 1951 r. zaowo­co­wała pozy­ska­niem trzech wąsko wyspe­cja­li­zo­wa­nych jed­no­stek prze­zna­czo­nych do: zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych (typu 12 Whitby), zwal­cza­nia celów powietrz­nych (typu 41 Leopard) oraz pro­wa­dze­nia dozoru radio­lo­ka­cyj­nego (typu 61 Salisbury). Nieco ponad 3 lata póź­niej zwe­ry­fi­ko­wano wyma­ga­nia doty­czące nowo budo­wa­nych jed­no­stek dla Royal Navy. Tym razem zakła­dały one pozy­ska­nie więk­szej liczby bar­dziej uni­wer­sal­nych fregat.
Nowe okręty, znane póź­niej jako typ 81, były od początku pro­jek­to­wane jako wie­lo­za­da­niowe, zdolne do wyko­ny­wa­nia wszyst­kich trzech wspo­mnia­nych wcze­śniej zadań, klu­czo­wych w każ­dym rejo­nie globu, ze szcze­gól­nym uwzględ­nie­niem regio­nów bli­sko- i dale­ko­wschod­nich (w tym Zatoki Perskiej, Indii Wschodnich i Zachodnich). Miałyby one zastą­pić w tych rejo­nach fre­gaty dru­go­wo­jen­nego typu Loch. Początkowo pla­no­wano serię aż 23 takich okrę­tów, jed­nak ze względu na znaczny wzrost kosz­tów ich budowy, cały pro­jekt zakoń­czono na zale­d­wie siedmiu…
Koncepcja nowych okrę­tów zakła­dała m.in. zasto­so­wa­nie pojem­niej­szego kadłuba niż na poprzed­nich fre­ga­tach, wyko­rzy­sta­nie korzy­ści wyni­ka­ją­cych z połą­cze­nia cech tur­bin paro­wych i gazo­wych, a także insta­la­cję nowo­cze­śniej­szego uzbro­je­nia arty­le­ryj­skiego oraz ZOP. Została ona osta­tecz­nie zatwier­dzona przez komi­tet ds. budowy okrę­tów (SDPC, Ship Design Policy Committee) 28 paź­dzier­nika 1954 r. Szczegółowy pro­jekt nowych jed­no­stek otrzy­mał ofi­cjalną nazwę Common Purpose Frigate (CPF) lub czę­ściej spo­ty­kaną Sloop (General Purpose Escort). Klasyfikacja okrę­tów jako Sloopy, została ofi­cjal­nie przy­jęta w Royal Navy w poło­wie grud­nia 1954 r. Miało to bez­po­śred­nio nawią­zy­wać do jed­no­stek wyko­rzy­sty­wa­nych na sze­roką skalę w okre­sie pierw­szej połowy XX w. oraz w trak­cie II wojny świa­to­wej do zadań patro­lo­wych, pre­zen­to­wa­nia ban­dery oraz zwal­cza­nia okrę­tów pod­wod­nych (wyewo­lu­owały do tych zadań pod­czas II wojny świa­to­wej). Dopiero w poło­wie lat 60. zmie­niono ich kla­sy­fi­ka­cję na doce­lową, tzn. fre­gaty wie­lo­za­da­niowe II klasy GPF (General Purpose Frigate). Powód tej zmiany był dość pro­za­iczny i nawią­zy­wał do narzu­co­nych przez NATO limi­tów, według któ­rych Wielka Brytania powinna mieć łącz­nie 70 fre­gat w służ­bie czyn­nej. W 1954 r. nadano także pro­jek­towi ozna­cze­nie cyfrowe – typ 81 oraz nazwę wła­sną Tribal, która nawią­zy­wała do dru­go­wo­jen­nych nisz­czy­cieli, pod­czas gdy nazwy poszcze­gól­nych okrę­tów upa­mięt­niały wojow­ni­cze ludy bądź ple­miona zamiesz­ku­jące kolo­nie brytyjskie.
Pierwszy zapre­zen­to­wany w paź­dzier­niku 1954 r. pro­jekt Tribali przed­sta­wiał okręt o wymia­rach 100,6 x 13,0 x 8,5 m i uzbro­je­niu skła­da­ją­cym się m.in. z 2 zdwo­jo­nych armat kal. 102 mm na pod­sta­wach Mk XIX, zdwo­jo­nego Boforsa 40 mm L/70, mio­ta­cza (moź­dzie­rza) ZOP Mk 10 Limbo (z zapa­sem amu­ni­cji na 20 salw), 8 poje­dyn­czych wyrzutni tor­ped kal. 533,4 mm oraz 2 czte­ro­pro­wad­ni­co­wych wyrzutni poci­sków oświe­tla­ją­cych kal. 51 mm. Aby móc speł­nić wyma­ga­nia doty­czące dozoru radio­lo­ka­cyj­nego zde­cy­do­wano się na insta­la­cję radaru dale­kiego zasięgu pro­duk­cji ame­ry­kań­skiej typu SPS-6C. Wyposażenie hydro­lo­ka­cyjne skła­dać się miało z kolei z sona­rów typów 162, 170 (do wypra­co­wa­nia danych do strze­la­nia dla sys­temu Limbo), 176 i 177. Ich prze­twor­niki pla­no­wano umiej­sco­wić w dwóch spo­rych opływ­ni­kach pod kadłubem.

  • Marcin Chała

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE