Broń sowiec­kiej pie­choty do 1941 r. cz.2

Obsluga przeciwlotniczego karabinu maszynowego DSzK kalibru 12,7 mm przygotowuje sie do odparcia nalotu.

Obsluga prze­ciw­lot­ni­czego kara­binu maszy­no­wego DSzK kali­bru 12,7 mm przy­go­to­wuje sie do odpar­cia nalotu.

Przez całe lata trzy­dzie­ste ubie­głego wieku trwała epo­peja ze stwo­rze­niem kara­binu auto­ma­tycz­nego, któ­remu w sys­te­mie uzbro­je­nia RKKA przy­da­wano bar­dzo duże zna­cze­nie. Zgodnie z otrzy­ma­nymi wska­zów­kami sowieccy kon­struk­to­rzy ode­szli od opra­co­wa­nia kara­bi­nów z ruchomą lufą i zajęli się wyłącz­nie sys­te­mami z odpro­wa­dze­niem gazów pro­cho­wych.

Karabiny samo­pow­ta­rzalne

W 1931 r. pro­wa­dzone były kon­kur­sowe próby kara­binu samo­pow­ta­rzal­nego Diegtiariewa wz. 1930, nowego kara­binu samo­pow­ta­rzal­nego Tokariewa, w któ­rym zamy­ka­nie lufy odby­wało się za pomocą obrotu zamka z dwoma ryglami zam­ko­wymi, z maga­zyn­kiem na 10 nabo­jów i kara­binu auto­ma­tycz­nego z zam­kiem kli­no­wym i maga­zyn­kiem na 15 nabo­jów, przed­sta­wio­nego przez kie­row­nika mon­ta­żowni zakładu w Kowrowie Siergieja Simonowa. Próby, przy któ­rych był obecny szef uzbro­je­nia RKKA i zastępca ludo­wego komi­sa­rza obrony ds. armii i floty – Michaił Tuchaczewski, doty­czyły żywot­no­ści oraz nie­za­wod­no­ści i nale­żało w ich trak­cie oddać nie mniej niż 10 tys. strza­łów. Karabin Simonowa wytrzy­mał 10 340 strza­łów, Diegtiariewa – 8000, Tokariewa – poni­żej 5000. Karabin auto­ma­tyczny Simonowa był reko­men­do­wany do pro­duk­cji i do przy­ję­cia na uzbro­je­nie po dodat­ko­wych pró­bach poli­go­no­wych. Próby w 1932 r. ponow­nie potwier­dziły zalety AWS-31. Konstruktorowi pole­cono przy­spie­szyć opra­co­wa­nie pro­cesu tech­no­lo­gicz­nego, żeby już w pierw­szym kwar­tale 1934 r. można było uru­cho­mić pro­duk­cję kara­bi­nów w fabryce broni w Iżewsku. W tym samym, 1932 r. pod­jęto decy­zję o rezy­gna­cji z wyko­na­nia doświad­czal­nej par­tii kara­bi­nów Diegtiariewa wz. 1930.
W 1933 r. w fabryce w Iżewsku utwo­rzono biuro nowych kon­struk­cji dla opra­co­wa­nia i moder­ni­za­cji wzo­rów uzbro­je­nia; do zor­ga­ni­zo­wa­nia pro­duk­cji seryj­nej został wyzna­czony przez głów­nego kon­struk­tora sam Simonow. Jednak pro­ces roz­cią­gnął się na kilka lat. 22 marca 1934 r. Rada Pracy i Obrony ZSRS posta­no­wiła zobo­wią­zać Ludowy Komisariat Przemysłu Ciężkiego do roz­wi­nię­cia w fabryce w Iżewsku w 1935 r. pro­duk­cji 150 tys. kara­bi­nów auto­ma­tycz­nych. W 1934 r. fabryka wyko­nała 106 kara­bi­nów, nie przy­ję­tych jed­nak na uzbro­je­nie, a w 1935 r. – 286. Przez cały ten czas Simonow stale wno­sił w swoją kon­struk­cję zmiany, sta­ra­jąc się upro­ścić mecha­ni­zmy kara­binu, uła­twić jego wyko­na­nie i obni­żyć cenę: w szcze­gól­no­ści kara­bin otrzy­mał nową pokrywę komory zam­ko­wej i hamu­lec wylo­towy, pochła­nia­jący część ener­gii odrzutu i sta­bi­li­zu­jący poło­że­nie broni przy strze­la­niu. W miej­sce skła­da­nego bagnetu kłu­ją­cego przy­jęto moco­wany bagnet-nóż, który mógł być wyko­rzy­stany w poło­że­niu odchy­lo­nym w cha­rak­te­rze opar­cia przy auto­ma­tycz­nym strze­la­niu.
Tymczasem do wyścigu znowu włą­czył się Tokariew. W 1933 r. kon­struk­tor zasad­ni­czo prze­ro­bił swój układ: wpro­wa­dził zamek ryglo­wany przez prze­ko­sze­nie w płasz­czyź­nie pio­no­wej, prze­wód gazowy z otwo­rem bocz­nym roz­mie­ścił nad lufą (we wcze­śniej­szym wzo­rze komora gazowa znaj­do­wała się pod lufą), zamie­nił celow­nik ram­kowy na krzy­wi­znowy, powięk­szył pojem­ność maga­zynka do 15 nabo­jów i uczy­nił go odej­mo­wa­nym. Na tej bazie Tokariew w 1934 r. stwo­rzył auto­ma­tyczny kara­bi­nek, który z powo­dze­niem wytrzy­mał próby poli­go­nowe – po czym kon­struk­to­rowi wydano zamó­wie­nie na opra­co­wa­nie samo­pow­ta­rzal­nego kara­binu w takim samym ukła­dzie z dłu­go­ścią lufy 630 mm. Wreszcie, w rezul­ta­cie sze­regu prób prze­pro­wa­dzo­nych w latach 1935 – 36, na uzbro­je­nie pod ozna­cze­niem AWS-36 został przy­jęty auto­ma­tyczny kara­bin Simonowa. System uzbro­je­nia RKKA prze­wi­dy­wał powszechne wypo­sa­że­nie w kara­bin auto­ma­tyczny aktyw­nych jed­no­stek wojsk zmo­to­ry­zo­wa­nych i zme­cha­ni­zo­wa­nych oraz oddzia­łów desan­to­wych.
Zamykanie kanału lufy, jak już wspo­mniano, reali­zo­wane było kli­nem prze­su­wa­ją­cym się w pio­no­wych wpu­stach komory zam­ko­wej. Mechanizm ude­rze­niowo-spu­stowy dopusz­czał pro­wa­dze­nie ognia zarówno poje­dyn­czego, jak i cią­głego. Zasilanie odby­wało się z odej­mo­wa­nego pudeł­ko­wego maga­zynka na 15 nabo­jów z sza­cho­wym uło­że­niem nabo­jów; zała­do­wa­nie maga­zynka było moż­liwe bez jego odłą­cze­nia, tak jak w auto­ma­tach Fiodorowa. Celownik krzy­wi­znowy umoż­li­wiał pro­wa­dze­nie ognia na odle­głość do 1500 m. Bojowa szyb­ko­strzel­ność seriami to 40 strz./min. Długość kara­binu bez bagnetu wyno­siła 1260 mm, dłu­gość lufy – 615 mm. Z bagne­tem i pustym maga­zyn­kiem kara­bin ważył 4,5 kg. Razem z warian­tem stan­dar­do­wym w nie­wiel­kich ilo­ściach wytwa­rzano także mody­fi­ka­cję AWS-36 dla strzel­ców wybo­ro­wych, wypo­sa­żoną w celow­nik optyczny PE. Po przy­ję­ciu na uzbro­je­nie wiel­kość pro­duk­cji kara­bi­nów Simonowa znacz­nie wzro­sła, ale mimo wszystko była o rząd wiel­ko­ści mniej­sza niż posta­no­wiła „par­tia”: w 1937 r. wynio­sła 10 280 szt. 26 lutego 1938 r. dyrek­tor fabryki w Iżewsku Abram Bychowski mel­do­wał, że auto­ma­tyczny kara­bin sys­temu Siemionowa został przez zakład opa­no­wany i jest wytwa­rzany w maso­wej skali pro­duk­cją poto­kową.

  • Władimir Bieszanow

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE