Boeing 737 do zasto­so­wań militarnych

Najliczniejsza militarna wersja 737 jest dzis P-8 Poseidon, ktory zostal zakupiony przez: Stany Zjednoczone, Indie, Australie, Norwegie i Wielka Brytanie. Dodatkowo budzi zainteresowanie Nowej Zelandii i Arabii Saudyjskiej oraz jest promowany takze w Polsce.

Najliczniejsza mili­tarna wer­sja 737 jest dzis P-8 Poseidon, ktory zostal zaku­piony przez: Stany Zjednoczone, Indie, Australie, Norwegie i Wielka Brytanie. Dodatkowo budzi zain­te­re­so­wa­nie Nowej Zelandii i Arabii Saudyjskiej oraz jest pro­mo­wany takze w Polsce.

Dzięki ubie­gło­rocz­nemu kon­trak­towi zawar­temu przez Ministerstwo Obrony Narodowej i dostawie
do 1. Bazy Lotnictwa Transportowego pierw­szego samo­lotu Boeing 737 – 800NG, Siły Powietrzne dołą­czyły do cał­kiem licz­nego grona mili­tar­nych użyt­kow­ni­ków tych naj­po­pu­lar­niej­szych śred­nich samo­lo­tów pasa­żer­skich współ­cze­snego świata. Samolot ten, nazy­wany przez nie­któ­rych Dakotą prze­łomu stu­leci, oprócz rynku cywil­nego jest także ofe­ro­wany w róż­nych odmia­nach spe­cjal­nych, w tym dla woj­ska. Biorąc pod uwagę dekla­ro­wane zapo­trze­bo­wa­nie Sił Zbrojnych RP na samo­loty spe­cjal­nego prze­zna­cze­nia, a także moż­li­wo­ści pła­towca, warto przyj­rzeć się takim wła­śnie odmia­nom Boeinga 737.

Cztery gene­ra­cje wdro­żone do pro­duk­cji, bli­sko 10 000 dostar­czo­nych użyt­kow­ni­kom (od końca 1967 r.) i kolej­nych ponad 4000 zamó­wio­nych egzem­pla­rzy spra­wia, że
Boeingi modelu 737 są naj­po­pu­lar­niej­szym obec­nie środ­kiem lot­ni­czej komu­ni­ka­cji pasa­żer­skiej, także cywil­nych prze­wo­zów cargo. Wśród ich użyt­kow­ni­ków są także siły zbrojne wielu państw świata – pod koniec 2017 r. ich lista obej­mo­wała 26 potwier­dzo­nych i jed­nego praw­do­po­dob­nego (Arabia Saudyjska). Co prawda więk­szość z nich zde­cy­do­wała się na zakup maszyn typowo pasa­żer­skich, prze­zna­czo­nych przede wszyst­kim do trans­portu naj­waż­niej­szych osób w pań­stwie i siłach zbroj­nych. Maszyny takie mogą być pozy­ski­wana dwu­to­rowo – bez­po­śred­nio od pro­du­centa bądź poprzez zakup na cywil­nym rynku wtór­nym i póź­niej­szą prze­bu­dowę do pożą­da­nego stan­dardu w wybra­nym zakła­dzie MRO (Maintenance, Repair, Operations). Ze względu na wyko­ny­wane zada­nia, są to maszyny w stan­dar­dzie cywil­nym, które bywają cza­sem wypo­sa­żane w dodat­kowe środki łącz­no­ści bądź sys­temy samoobrony.
Przykładem takiej cywilno-woj­sko­wej odmiany może być C-40A Clipper. Jedenaście egzem­pla­rzy, bazu­ją­cych na modelu 737 – 700C, Boeing dostar­czył US Navy począw­szy od 2001 r. Ich cechą cha­rak­te­ry­styczną jest zabu­dowa bocz­nych drzwi ładun­ko­wych, pozwa­la­ją­cych na zała­du­nek na pokład główny do ośmiu uni­wer­sal­nych palet trans­por­to­wych. Dzięki temu C-40A mogą reali­zo­wać zada­nia trans­portu VIP, żoł­nie­rzy bądź ładun­ków, odcią­ża­jąc wyspe­cja­li­zo­wane typy woj­sko­wych samo­lo­tów trans­por­to­wych. Co cie­kawe, część zabu­dowy wnę­trza jest nie­usu­walna, ale nie prze­szka­dza w kon­wer­sji na poszcze­gólne warianty. C-40A są cer­ty­fi­ko­wane do szyb­kiej adap­ta­cji do jed­nej z trzech ról – maszyny pasa­żer­skiej (do 121 pasa­że­rów), cargo (do ośmiu palet o łącz­nej masie 18 t) bądź kom­bi­no­wa­nej combi (do trzech palet i jed­no­cze­śnie 70 pasażerów).
Drogą US Navy poszła m.in. Kolumbia, która po zaku­pie w 2013 r. na rynku wtór­nym 737 Classic (737−400 z 1991 r.) zle­ciła zabu­dowę drzwi na lewej bur­cie kadłuba, czy­niąc z maszyny wie­lo­za­da­niowy śro­dek trans­portu, wyko­rzy­sty­wany m.in. do ewa­ku­acji medycz­nej, trans­portu sprzętu i per­so­nelu, a także jako samo­lot rzą­dowy. Wydaje się, że także w przy­padku naszego pierw­szego Boeinga „0110”, który jako jedyna z trzech zamó­wio­nych maszyn nie ma spe­cja­li­stycz­nego wypo­sa­że­nia, warto roz­wa­żyć podobną kon­wer­sję, znacz­nie pod­no­szącą uni­wer­sal­ność zasto­so­wa­nia takiego samolotu.
Także USAF zaku­piły jede­na­ście maszyn C-40B/C (bazą dla nich był model 737 – 700 Boeing Business Jet), nie­ma­ją­cych w odróż­nie­niu od C-40A dodat­ko­wych drzwi zała­dun­ko­wych. Maszyny wer­sji B są prze­zna­czone do trans­portu woj­sko­wych VIP-ów i mają roz­bu­do­wane wypo­sa­że­nie łącz­no­ściowe, by mogły peł­nić rolę powietrz­nych sta­no­wisk dowo­dze­nia. Samoloty te prze­wożą od 26 do 32 pasa­że­rów. Z kolei C-40C mogą ich prze­wo­zić od 42 do 112, ale nie mają spe­cja­li­stycz­nego wypo­sa­że­nia łącznościowego.
Obok zadań trans­portu VIP czy prze­wo­zów ogól­nych, Boeing ma w swo­jej ofer­cie inne pro­po­zy­cje zasto­so­wa­nia pła­tow­ców 737NG do celów woj­sko­wych. Co godne pod­kre­śle­nia, ame­ry­kań­ski pro­du­cent dys­po­nuje w tej sfe­rze nie­mal mono­po­lem, gdyż główny kon­ku­rent w seg­men­cie – Airbus – nie pod­jął wyzwa­nia, co ma zwią­zek m.in. z bra­kiem zapo­trze­bo­wa­nia ze strony poten­cjal­nych klien­tów i spe­cy­fiką zamó­wień w Stanach Zjednoczonych.

  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE