Boboc kolebka rumuń­skiego lot­nic­twa wojskowego

LAI_2_2016_BOBOC
Około 15 km na pół­nocny wschód od Buzau, w bazie Boboc, znaj­duje się Scoala de Aplicatie pen­tru Fortele Aeriene (SAFA) „Aurel Vlaicu”. Szkoła Lotnicza Sił Powietrznych Rumunii w Boboc jest kuź­nią kadr rumuń­skiego lot­nic­twa woj­sko­wego od 1958 r., kiedy to ist­nie­jąca od 1953 r. Oficerska Szkoła Lotnicza „Aurel Vlaicu” została umiesz­czona w tej bazie.

Aurel Vlaicu (1882−1913) jest jed­nym z trzech naj­bar­dziej zna­nych pio­nie­rów rumuń­skiego lot­nic­twa. W 1910 r. zbu­do­wał on pierw­szy samo­lot dla Sił Zbrojnych Rumunii. Od 2003 r. całe szko­le­nie per­so­nelu lata­ją­cego, radio­tech­nicz­nego i prze­ciw­lot­ni­czego dla armii rumuń­skiej jest pro­wa­dzone w tej bazie.
Pierwsza woj­skowa szkoła lot­ni­cza została utwo­rzona w Rumunii 1 kwiet­nia 1912 r. na lot­ni­sku Cotroceni pod Bukaresztem. Obecnie w Boboc sta­cjo­nują dwie eska­dry sta­no­wiące część SAFA. Pierwsza eska­dra, Escadrila 1. Aviatie Instructoare, jest wypo­sa­żona w samo­loty IAK-52 i śmi­głowce IAR-316B, słu­żące do począt­ko­wego szko­le­nia stu­den­tów. IAK-52 to licen­cyjna wer­sja dwu­miej­sco­wego samo­lotu szkol­nego Jakowlew Jak-52, pro­du­ko­wana przez zakłady Aerostar SA w Bacau. IAK-52 wszedł do służby w 1985 r. i na razie nie prze­wi­duje się zastą­pie­nia go innym typem (mają pozo­stać w służ­bie przez mini­mum kolej­nych sie­dem lat). IAR-316B to licen­cyjna wer­sja śmi­głowca Aérospatiale SA.316B Alouette III, pro­du­ko­wana od 1971 r. w zakła­dach IAR (Industria Aeronautică Română) w Brasov. Spośród 125 dostar­czo­nych IAR-316B tylko sześć nadal pozo­staje w służ­bie i są one uży­wane wyłącz­nie do szko­le­nia pod­sta­wo­wego w Boboc.
Eskadra wypo­sa­żona w samo­loty IAK-52 poprzed­nio sta­cjo­no­wała w bazie Brasov-Ghimbav, ale pod koniec 2003 r. została prze­ba­zo­wano do Boboc. Flota śmi­głow­ców IAR-316B i samo­lo­tów An-2 sta­cjo­no­wała w Buzau, zanim w 2002 r. nie zostały one prze­ba­zo­wane do Boboc. Samoloty An-2 zostały wyco­fane z eks­plo­ata­cji po kata­stro­fie z 2010 r., w któ­rej zgi­nęło 11 osób, w tym ówcze­sny komen­dant szkoły, płk Nicolae Jianu. Obecnie bra­kuje wie­lo­sil­ni­ko­wego samo­lotu szkol­nego do przy­go­to­wa­nia załóg trans­por­tow­ców, ale na razie nie pod­jęto jesz­cze decy­zji, co do zakupu odpo­wied­niego samo­lotu szkolnego.
Kandydaci na pilo­tów samo­lo­tów odrzu­to­wych są szko­leni przez 2. Eskadrę Szkolną (Escadrila 2 Aviaţie Instructoare), wypo­sa­żoną w samo­loty IAR-99 Standard, na kur­sie szko­le­nia zaawan­so­wa­nego, po zakoń­cze­niu szko­le­nia pod­sta­wo­wego, pro­wa­dzo­nego na IAK-52. 31 lipca 2015 r. szko­le­nie pod­sta­wowe ukoń­czyło 26 kur­san­tów, w tym 11 na śmi­głow­cach IAR-316B i 15 na samo­lo­tach IAK-52.
Escadrila 205 jest nato­miast wypo­sa­żona w samo­loty IAR-99C Soim (Jastrząb) i sta­cjo­nuje w Bacau, logi­stycz­nie pod­po­rząd­ko­wana dowódz­twu bazy Baza 95 Aeriana. Jednostka bazuje tam od 2012 r. Według nie­po­twier­dzo­nych infor­ma­cji IAR-99C Soim mają powró­cić do Boboc w 2016 r. W porów­na­niu do IAR-99 Standard, wer­sja IAR-99C Soim ma kabinę z wie­lo­funk­cyj­nymi wyświe­tla­czami, pozwa­la­jąc na szko­le­nie pilo­tów, któ­rzy póź­niej zasiądą za ste­rami zmo­der­ni­zo­wa­nych samo­lo­tów myśliw­skich MiG-21M i MF w wer­sji LanceR-C, które obec­nie sta­cjo­nują w bazach Câmpia Turzii i Mihail Kogalniceanu. SAFA ma zacząć szko­le­nie pierw­szych kur­san­tów prze­wi­dzia­nych do prze­szko­le­nia na myśliwce F-16 w 2017 r.
Szkoła Lotnicza w Boboc odpo­wiada za szko­le­nie lot­ni­cze absol­wen­tów Akademii Lotniczej Sił Powietrznych „Henri Coanda”. Rocznie szkoli się około 15 stu­den­tów. Dowódca skrzy­dła szkol­nego, płk Calenciuc komen­tuje: Ten rok był wyjąt­kowo pra­co­wity, bo mie­li­śmy do szko­le­nia 25 nowych stu­den­tów, któ­rzy pod­jęli szko­le­nie na samo­lo­tach IAK-52 oraz 15 do szko­le­nia na śmi­głow­cach IAR-316B. Wykorzystujemy samo­loty IAK-52 do szko­le­nia selek­cyj­nego i pod­sta­wo­wego. W ciągu kilku ostat­nich lat zmie­ni­li­śmy wiele naszych pro­ce­dur, a nawet spo­sób myśle­nia, by dosto­so­wać pro­ces szko­le­nia lot­ni­czego do wymo­gów NATO. Utrzymujemy regu­larne kon­takty z turecką Szkołą Sił Powietrznych oraz pol­ską Wyższą Szkołą Oficerską Sił Powietrznych w Dęblinie, by wymie­niać się doświadczeniami.
Do 2015 r. stu­denci uczyli się według trzy­let­niego pro­gramu, który roz­po­czy­nał się w cza­sie ich trzy­let­niej nauki w Akademii Sił Powietrznych, a koń­czył się ten pro­gram w bazie Boboc. W ciągu pierw­szego roku szko­le­nie było pro­wa­dzone na samo­lo­tach IAK-52 (30−45 godzin lotu) i głów­nie obej­mo­wało naukę pro­ce­dur lądo­wa­nia w warun­kach VFR, poru­sza­nia się w ruchu nad­lot­ni­sko­wym, pod­sta­wo­wych manew­rów oraz akro­ba­cji lot­ni­czej i lotów w szyku.
Decyzja co do kie­runku dal­szego szko­le­nia, czy pilot zosta­nie skie­ro­wany do lot­nic­twa myśliw­skiego, trans­por­to­wego czy zosta­nie pilo­tem śmi­głow­ców, jest podej­mo­wana po 25 godzi­nach lotu – mówi instruk­tor na samo­lo­tach IAK-52, Pusca Bogdan. Następnie dodaje – Wyjątkiem są piloci, któ­rych szko­limy na potrzeby Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, ponie­waż wszy­scy są szko­leni na śmi­głowce. Nie prze­cho­dzą więc oni szko­le­nia selek­cyj­nego na IAK-52, a od razu są kie­ro­wani na szko­le­nie na śmi­głow­cach IAR-316B.
Dowódca bazy Boboc, płk Nic Tanasieand, wyja­śnia: Od jesieni 2015 r. wpro­wa­dzamy nowy sys­tem szko­le­nia lot­ni­czego, w ramach któ­rego szko­le­nie lot­ni­cze będzie miało cha­rak­ter cią­gły. Szkolenie to jest ukie­run­ko­wane na lep­sze przy­go­to­wa­nie pilo­tów. Cały okres szko­le­nia zamknie się w okre­sie 18 mie­sięcy, zamiast poprzed­nich nie­mal czte­rech lat, kiedy to szko­le­nie lot­ni­cze było pro­wa­dzone tylko przez sie­dem mie­sięcy w roku. Poprzednio szko­le­nie na IAK-52 trwało tylko trzy let­nie mie­siące, w cza­sie prze­rwy waka­cyj­nej w Akademii Sił Powietrznych w Brasov.
W nowym sys­te­mie szko­le­nia pierw­sza faza składa się z sze­ściu mie­sięcy szko­le­nia na IAK-52, tak by stu­denci uzy­skali licen­cje pilo­tów po ukoń­cze­niu Akademii Sił Powietrznych. Druga faza to szko­le­nie zaawan­so­wane pro­wa­dzone na samo­lo­tach IAR-99 Standard, także przez sześć mie­sięcy. Szkolenie koń­czy się fazą tak­tyczno-bojową pro­wa­dzoną na samo­lo­tach IAR-99C Soim przez Escadrilę 205 z bazy Bacau. W fazie tej, także trwa­ją­cej sześć mie­sięcy, ucznio­wie uczą się korzy­stać z kabiny z wie­lo­funk­cyj­nymi wyświe­tla­czami, prze­cho­dzą szko­le­nie w lotach noc­nych oraz szko­le­nie z zasto­so­wa­nia bojo­wego. Naszym celem jest dal­sze pod­no­sze­nie szko­le­nia lot­ni­czego na wyż­szy poziom oraz stan­da­ry­za­cja procedur.
Płk Tanasieand jest sam doświad­czo­nym pilo­tem, mają­cym wyla­tane ponad 1100 godzin na samo­lo­tach L-29, T-37, MiG-23, LanceR i F-16, jest także instruk­to­rem w szkole. Płk Tanasiehas prze­jął obo­wiązki Komendanta Szkoły Lotniczej Sił Powietrznych w Boboc na początku 2015 r.: Wykorzystując całe swoje doświad­cze­nie pilota myśliw­skiego mogę dzie­lić się wie­dzą z osiem­na­stoma instruk­to­rami naszej szkoły, by siły powietrzne otrzy­my­wały absol­wen­tów naj­le­piej wyszko­lo­nych, jak to jest tylko możliwe.
Ze względu na ogra­ni­czone moż­li­wo­ści szkoły, nie wszy­scy kur­sanci są szko­leni od początku do końca w Boboc. Część z nich prze­cho­dzi szko­le­nie w pry­wat­nej fir­mie, Romanian Flight Training, mają­cej sie­dzibę w Strejnic pod Ploeszti. Są oni tu szko­leni na samo­lo­tach Cessna 172 lub śmi­głow­cach EC-145. Celem tego szko­le­nia jest uzy­ska­nie licen­cji tury­stycz­nej po wyla­ta­niu około 50 godzin lotu, dopiero wtedy tra­fiają oni na dal­sze szko­le­nie do Boboc. Dzięki temu kur­sanci zdo­by­wają też dodat­kowe doświad­cze­nie poza woj­skiem, co pod­nosi ich poziom wyszko­le­nia. Takie szko­le­nie prze­cho­dzi wielu kur­san­tów, zarówno kur­sów samo­lo­to­wych, jak i śmi­głow­co­wych, dopiero póź­niej w Boboc uzy­skują oni upraw­nie­nia pilo­tów wojskowych.

  • Carlo Kuit, Paul Kievit

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE