Bitwy mor­skie o Guadalcanal

Główną klasą okrętów artyleryjskich, które US Navy używała na Pacyfiku latem i jesienią 1942 r. były krążowniki ciężkie, jak na przykład widoczny na zdjęciu USS San Francisco, który wziął udział w bitwach morskich o Guadalcanal.

Główną klasą okrę­tów arty­le­ryj­skich, które US Navy uży­wała na Pacyfiku latem i jesie­nią 1942 r. były krą­żow­niki cięż­kie, jak na przy­kład widoczny na zdję­ciu USS San Francisco, który wziął udział w bitwach mor­skich o Guadalcanal.

7 sierp­nia 1942 r. ame­ry­kań­ska pie­chota mor­ska wylą­do­wała na Guadalcanal, głów­nej wyspie archi­pe­lagu Salomonów na któ­rej znaj­duje się sto­lica pań­stwa o tej samej nazwie – Honiara, a także na dużo mniej­szych wyspach Nggela i na maleń­kiej wysepce Savo znaj­du­ją­cej się mię­dzy Guadalcanalem, a oboma wyspami Nggela, a także na rów­nie nie­wiel­kiej wyspie Tulagi tuż przy wybrzeżu wysp Nggela. Rozpoczęła się pierw­sza aliancka ofen­sywa na Pacyfiku.

Walki na lądzie były nie­zwy­kle zacięte, ale i zma­ga­nia na morzu były nie mniej dra­ma­tyczne i krwawe. Walka o pano­wa­nie na morzu miała bowiem klu­czowe zna­cze­nie dla prze­biegu walk na lądzie. Można liczyć ilość utra­co­nych przez obie strony okrę­tów, ale osta­tecz­nie to Japończycy nie opa­no­wali wód wokół Guadalcanalu i nie zdo­łali wpły­nąć na wynik walk na lądzie. Ostatecznie więc to Amerykanie wyszli z tych starć zwy­cię­sko.

Wyspy Salomona to archi­pe­lag poło­żony około 1000 km na wschód od Nowej Gwinei, na pół­nocny wschód od Australii i bli­sko 3000 km na pół­noc od Nowej Zelandii. Na zachod­nim skraju archi­pe­lagu leży naj­więk­sza wyspa Bougainville o powierzchni 9318 km². Kolejne więk­sze wyspy poło­żone dalej na wschód i połu­dniowy wschód two­rzą dwa łań­cu­chy cią­gnące się z pół­noc­nego zachodu na połu­dniowy wschód. Po pół­noc­nej stro­nie są to: Choiseul (2540 km²), Santa Isabel (4660 km²) i Malaita (4070 km²), po połu­dnio­wej zaś: Nowa Georgia (1761 km²), Guadalcanal (6470 km²) i San Cristóbal (3048 km²). Ta ostat­nia nosi obec­nie nazwę Makira i nie należy ją mylić z ekwa­dor­ską wyspą San Cristóbal w archi­pe­lagu wysp Galápagos.

Wokół wspo­mnia­nych wysp jest wiele mniej­szych. Mniej wię­cej w poło­wie drogi mię­dzy Guadalcanal i Malaitą są dwie wysepki Nggela Sule na pół­nocy i Nggela Pile na połu­dniu o łącz­nej powierzchni 386 km², oddzie­lone wąską cie­śniną. Tuż obok połu­dnio­wego wybrzeża Nggela Sule leży wysepka Tulagi o powierzchni nieco ponad 2 km². Z kolei około 15 km na pół­nocny wschód od pół­noc­nego skraju wyspy Guadalcanal leży wyspa Savo o powierzchni 31 km². Wyspa Nggela Sule leży około 25 km na wschód od wyspy Savo.

Na prze­dłu­że­niu Salomonów w kie­runku zachod­nim znaj­dują się wyspy Archipelagu Bismarcka, nale­żące do Papui Nowej Gwinei. Najdalej na zachód jest wysu­nięta wyspa Manus (2100 km²), a na wschód od niej po pół­noc­nej stro­nie jest wyspa Nowa Irlandia (8651 km²), a po połu­dnio­wej – duża wyspa Nowa Brytania (36 520 km²). O Archipelagu Bismarcka wspo­mi­namy dla­tego, że na pół­noc­nym skraju Nowej Brytanii znaj­do­wała się silna japoń­ska twier­dza Rabaul. Japończycy urzą­dzili tu bazę mor­ską i lot­ni­czą, która stwa­rzała zagro­że­nie dla Nowej Gwinei i dla Wysp Salomona, mogła też być bazą wypa­dową do ataku na Australię czy Nową Zelandię, na co jed­nak Japończycy nigdy się nie zde­cy­do­wali ze względu na wiel­kość Australii – nie mieli dość sił. Gdyby jed­nak udało im się zająć kolejne wyspy aż po Nową Zelandię włącz­nie, mogliby izo­lo­wać Australię od Stanów Zjednoczonych.

Najdalej jed­nak Japończycy doszli do Guadalcanalu i wysp Nggela nazy­wa­nych przez Amerykanów wyspami Florida. Ostatnia duża wyspa Salomonów, czyli San Cristóbal (Makira) nie została nigdy zajęta przez woj­ska japoń­skie. Jeszcze dalej na połu­dniowy wschód od Wysp Salomona leży archi­pe­lag Nowych Hebrydów, będący wów­czas fran­cu­sko-bry­tyj­skim kon­do­mi­nium, a jesz­cze bar­dziej na połu­dnie od nich i około 1500 km na pół­noc od Nowej Zelandii znaj­duje się wyspa Nowa Kaledonia, która wciąż należy do Francji, podob­nie jak w okre­sie dru­giej wojny świa­to­wej. Także i tu Japończycy nigdy nie dotarli. Podobnie jak do nie­wiel­kiego archi­pe­lagu wysp Santa Cruz, poło­żo­nego pomię­dzy San Cristóbal a Nowymi Hebrydami.

Wyspy Salomona zostały odkryte przez Europejczyków w lutym 1568 r. przez hisz­pań­skiego żegla­rza Álvaro Mendaña de Neyra. Nie zostały jed­nak sko­lo­ni­zo­wane. Zamiast tego Holendrzy, Brytyjczycy i Francuzi korzy­stali z wysp, by kupić bądź zagra­bić pro­wiant dla pły­ną­cych dalej stat­ków. Często docho­dziło tu do starć Europejczyków i miej­sco­wej lud­no­ści, co z reguły pro­wa­dziło do masa­kry miej­sco­wych. W poło­wie XIX wieku na Wyspach Salomona roz­po­częli dzia­łal­ność misjo­na­rze i nie­długo potem Niemcom udało się sko­lo­ni­zo­wać pół­nocną część Salomonów, a Brytyjczykom – połu­dniową.

Krążownik ciężki USS Chicago dowodzony przez kmdr. Howarda D. Bode, który jako pierwszy został ostrzelany przez japońskie okręty w bitwie koło wyspy Savo.

Krążownik ciężki USS Chicago dowo­dzony przez kmdr. Howarda D. Bode, który jako pierw­szy został ostrze­lany przez japoń­skie okręty w bitwie koło wyspy Savo.

W 1886 r. pod­pi­sano trak­tat nie­miecko-bry­tyj­ski, dzie­lący Wyspy Salomona.
Skorygowano go w 1900 r., kiedy to Niemcy oddali Brytyjczykom więk­szą część swo­ich posia­dło­ści, zacho­wu­jąc jedy­nie pół­nocny skra­wek wysp, jako część nie­miec­kiej Nowej Gwinei (obec­nej Papui Nowej Gwinei), która obej­mo­wała też Archipelag Bismarcka. W wyniku pierw­szej wojny świa­to­wej, w 1918 r. cała nie­miecka Nowa Gwinea prze­cho­dzi pod pano­wa­nie austra­lij­skie, które objęło też część Wysp Salomona, pozo­stałe wyspy są zarzą­dzane przez Brytyjczyków, ale Australia zacho­wuje tu zna­czące wpływy.

Wyspy Salomona, za wyjąt­kiem poło­żo­nej naj­da­lej na połu­dnie San Cristóbal i wielu mniej­szych wyse­pek, zostały w stycz­niu 1942 r. zajęte przez woj­ska japoń­skie. Właściwie trudno stwier­dzić, czy Japończycy mieli plany odcię­cia Australii od Stanów Zjednoczonych. Na pewno zamie­rzali zapa­no­wać nad wyspami zachod­niego Pacyfiku, od Aleutów po zachod­nie Hawaje (wyspa Midway) aż po zachod­nią część Melanezji, która obej­muje: Nową Gwineę, Archipelag Bismarcka, Wyspy Salomona, Santa Cruz, Nowe Hebrydy, Nową Kaledonię, a także poło­żone na wschód od Nowych Hebrydów wyspy Fidżi. Japończycy zajęli też więk­szą część Mikronezji, poło­żo­nej na pół­noc od Melanezji, pomię­dzy Filipinami i Hawajami, a obej­mu­ją­cymi (od zachodu na wschód) wyspy Palau, Mariany, Karoliny, wyspy Marshalla i Kiribati.

W ręce japoń­skie wpa­dły wszyst­kie wymie­nione wyspy, jedy­nie w gru­pie wysp Kiribati Japonia zajęła tylko archi­pe­lag Gilberta. Zakładali też dal­szą eks­pan­sję w stronę Midway (ope­ra­cja MI) zaj­mu­jąc zachod­nią część Hawajów, w stronę wysp Santa Cruz i Nowych Hebrydów (ope­ra­cja RY), oku­pa­cję całej Nowej Gwinei przez zaję­cie Port Moresby (ope­ra­cja MO), a w dal­szej kolej­no­ści zaję­cie Nowej Kaledonii, Fidżi i poło­żo­nych jesz­cze dalej na wschód wysp Samoa (ope­ra­cja FS). Zakładali budowę pasa twierdz na zewnętrz­nym pier­ście­niu swo­ich posia­dło­ści, mając nadzieję, że po wyeli­mi­no­wa­niu ame­ry­kań­skiej Floty Pacyfiku ani Stany Zjednoczone, ani Australia, ani Wielka Brytania, nie będą miały dość sił, a w końcu też i woli poli­tycz­nej, by naru­szyć japoń­skie posia­dło­ści.

Konsekwencją tego było pewne nie­po­ro­zu­mie­nie. Kiedy Japończycy w maju 1942 r. zaczęli budowę lot­ni­ska na wyspie Guadalcanal, nota­bene naj­bar­dziej na połu­dniowy wschód wysu­nię­tego swo­jego lot­ni­ska, alianci bar­dzo się zanie­po­ko­ili. Uważali, że budowa tego lot­ni­ska zna­nego jako Lunga Point, to przy­go­to­wa­nie do dal­szej japoń­skiej eks­pan­sji na wyspy Santa Cruz, Nowe Hebrydy, Fidżi i Nową Kaledonię, by odciąć Australię od Stanów Zjednoczonych. Faktem jest jed­nak, że do cał­ko­wi­tej izo­la­cji Australii potrzebne było zamknię­cie pier­ście­nia przez zaję­cie Nowej Zelandii. Tymczasem tak daleko japoń­skie plany nie się­gały. Owszem, zaję­cie Nowej Kaledonii, Fidżi i Samoa zamy­kało wszel­kie połą­cze­nia z Australią na pół­noc od Nowej Zelandii, ale pla­nów inwa­zji na Nową Zelandię Japończycy nie mieli. A przy­naj­mniej nie na 1942 r. Niczego kon­kret­nego więc nie przy­go­to­wy­wano. W dodatku 11 lipca, wobec nie­uda­nej ope­ra­cji zaję­cia wyspy Midway, Japoński Sztab Imperialny odwo­łał także Plan FS, bez­ter­mi­nowo odkła­da­jąc inwa­zję na Nowe Hebrydy, Fidżi, Nową Kaledonię i Samoa. W tym momen­cie lot­ni­sko na Guadalcanal zostało prze­kształ­cone z bazy wypa­do­wej do dal­szych dzia­łań ofen­syw­nych w ele­ment zewnętrz­nego pier­ście­nia obrony dotych­cza­so­wych zdo­by­czy.

Japończycy jed­nak nie spie­szyli się z reali­za­cją swo­ich pla­nów. Choć chcieli pod­jąć dal­szą eks­pan­sję w sierp­niu 1942 r., to jed­nak lot­ni­sko na Guadalcanal nie było jesz­cze cał­ko­wi­cie ukoń­czone w momen­cie lądo­wa­nia Amerykanów 7 sierp­nia. Przed ewen­tu­alną dal­szą eks­pan­sją (o ile ta zosta­łaby wzno­wiona), Guadalcanal miał sta­no­wić ele­ment zewnętrz­nego pier­ście­nia obrony, wzmoc­niony lot­ni­skiem i pomoc­ni­czą bazą mor­ską, a także bazą wod­no­sa­mo­lo­tów, rów­no­le­gle orga­ni­zo­waną na wła­śnie zaję­tej wysepce Tulagi. Na lot­ni­sku Lunga Point pla­no­wano roz­miesz­cze­nie 45 samo­lo­tów myśliw­skich i 60 bom­bow­ców.

Działając powoli i meto­dycz­nie, Japończycy zupeł­nie nie spo­dzie­wali się gwał­tow­nej reak­cji Amerykanów w postaci desantu na Guadalcanal. W momen­cie inwa­zji na wyspie tej było zale­d­wie 2800 osób japoń­skiego per­so­nelu, z czego 2200 to kore­ań­scy robot­nicy przy­mu­sowi, budu­jący lot­ni­sko. Konkretnej obrony nie zdo­łano zor­ga­ni­zo­wać. Nie mając na lądzie odpo­wied­nich sił, Japończycy całą nadzieję pokła­dali w siłach mor­skich. Najpierw, że zdo­łają one znisz­czyć alianc­kie siły desan­towe, zanim wyła­du­nek desantu zosta­nie zakoń­czony, a póź­niej – że japoń­skie okręty zdo­łają prze­rzu­cić na Guadalcanal odpo­wied­nie siły wzmoc­nie­nia, a następ­nie je wes­przeć. Dlatego star­cia na morzu były nie­unik­nione. Można śmiało powie­dzieć, że walki na Guadalcanal roz­strzy­gnęły się nie tylko w nie­przy­ja­znej i zdra­dziec­kiej dżun­gli, ale także na gorą­cych wodach wokół Wysp Salomona.

Operacja „Watchover”

30 marca 1942 r. roz­ka­zem pre­zy­denta osta­tecz­nie roz­wią­zano kwe­stię dowo­dze­nia Siłami Zbrojnymi Stanów Zjednoczonych na Pacyfiku, two­rząc dwa obszary odpo­wie­dzial­no­ści: Dowództwo South-West Pacific Area (rejonu Pacyfiku połu­dniowo-zachod­niego; SWPA), gdzie domi­no­wały obszary lądowe Australii, Nowej Gwinei, Holenderskich Indii Wschodnich (dzi­siej­szej Indonezji), Malajów (dzi­siej­szej Malezji), Filipin, Indochin i Burmy (obec­nie Mianmar), powie­rzono gen. Douglasowi MacArthurowi. Natomiast Dowództwo Pacific Ocean Area (POA), obej­mu­jące pozo­stałą część Pacyfiku, powie­rzono adm. Chesterowi W. Nimitzowi. Ten z kolei, 19 czerwca 1942 r. podzie­lił olbrzymi obszar na część pół­nocną, cen­tralną i połu­dniową: North Pacific Area (powy­żej 42 rów­no­leż­nika, czyli rejon Aleutów, Kamczatki, Sachalinu i Hokkaido, naj­da­lej na pół­noc wysu­nię­tej wyspy z czte­rech głów­nych Wysp Japońskich), Central Pacific Area (poni­żej 42 rów­no­leż­nika na wschód od rejonu SWPA, a powy­żej rów­nika, obej­mu­jącą wyspy Mikronezji, Tajwan, Wyspy Japońskie za wyjąt­kiem Hokkaido i Hawaje) oraz South Pacific Area (na połu­dnie od rów­nika, obej­mu­jącą wschod­nią część Melanezji, Nową Zelandię, Nową Kaledonię, Fidżi, Samoa, Wyspy Cooka i resztę Polinezji z wyjąt­kiem Hawajów.

Dowódcą NPA w Kodiak na Alasce przez cały okres walk o Guadalcanal był kontr­adm. Robert A. Theobald, dowódcą SPA zaś, czyli tam gdzie leżały Wyspy Salomona, był od 19 czerwca do 18 paź­dzier­nika 1942 r. wice­adm. Robert L. Ghormley. Dowództwo CPA objął oso­bi­ście adm. Chester Nimitz, wyko­rzy­stu­jąc do tego wła­sny sztab Dowództwa Pacific Ocean Area w Honolulu na Hawajach.

Robert L. Ghormley (1883−1958) ukoń­czył Akademię Marynarki Wojennej w Annapolis w 1906 r. Przed pierw­szą wojną świa­tową słu­żył na krą­żow­ni­kach, a w cza­sie wojny słu­żył na pan­cer­niku USS Nevada. Po woj­nie dowo­dził nisz­czy­cie­lem USS Sands, a póź­niej peł­nił różne funk­cje szta­bowe, będąc do 1940 r. Dyrektorem Planowania Wojennego w stop­niu kontr­ad­mi­rała, a w momen­cie wybu­chu dru­giej wojny świa­to­wej, już w stop­niu wice­ad­mi­rała, spe­cjal­nym obser­wa­to­rem pre­zy­denta Roosevelta w Wielkiej Brytanii.

Kiedy for­mo­wano dowódz­two South Pacific Area, począt­kowo w Auckland w Nowej Zelandii, pierw­szym wybo­rem adm. Nimitza na to sta­no­wi­sko był wice­adm. William S. Pye, ale nie poparł tej kan­dy­da­tury Szef Operacji Morskich (w prak­tyce dowódca US Navy) adm. Ernest J. King. Zamiast niego na sta­no­wi­sko dowódcy Rejonu Południowego Pacyfiku wyzna­czono pro­te­go­wa­nego pre­zy­denta, wice­adm. Ghormleya. Na prze­ło­mie lipca i sierp­nia wice­adm. Ghormley był głów­nie zajęty prze­no­si­nami swo­jego dowódz­twa i sztabu z Auckland w Nowej Zelandii do Nouméa na Nowej Kaledonii, 1400 km od Guadalcanal (z Nowej Zelandii było ponad 3000 km). Tutaj napo­tkano na pewien opór władz fran­cu­skich, które oba­wiały się ame­ry­kań­skiej oku­pa­cji, ale Amerykanom udało się wyper­swa­do­wać Francuzom, że ich obec­ność na Nowej Kaledonii będzie trwała tylko do zakoń­cze­nia wojny.

  • Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE