Bezzałogowy prze­mien­no­płat V-247 Vigilant

V-247 będzie mógł być uzbrajany w różnego typu pociski kierowane „powietrze-ziemia” i torpedy POP Mk 50. Mają być one umieszczane w trzech komorach wewnętrznych i na pięciu belkach zewnętrznych.

V-247 będzie mógł być uzbra­jany w róż­nego typu poci­ski kie­ro­wane „powie­trze-zie­mia” i tor­pedy POP Mk 50. Mają być one umiesz­czane w trzech komo­rach wewnętrz­nych i na pię­ciu bel­kach zewnętrz­nych.

22 wrze­śnia br., pod­czas spo­tka­nia Narodowego Klubu Prasowego (National Press Club) w Waszyngtonie, przed­sta­wi­ciele firmy Bell Helicopter przed­sta­wili szcze­gó­łowe zało­że­nia roz­po­czę­tego nie­dawno pro­gramu bez­za­ło­go­wego prze­mien­no­płata V-247 Vigilant. Wydarzenie to miało miej­sce kilka tygo­dni po pierw­szych donie­sie­niach na temat tego przed­się­wzię­cia.

Amerykański Korpus Piechoty Morskiej dys­po­nuje obec­nie jedy­nie nie­du­żymi bez­za­ło­gow­cami, nale­żą­cymi do klas (zgod­nie z ter­mi­no­lo­gią sto­so­waną w Siłach Zbrojnych Stanów Zjednoczonych) 1, 2 i 3. Największe to, nale­żące do klasy trze­ciej, sys­temy wyko­rzy­stu­jące apa­raty Textron Systems RQ-7B Shadow i Boeing Insitu RQ-21A Blackjack. W ter­mi­no­lo­gii pol­skiej ich para­me­try pla­sują je mię­dzy sys­te­mami tak­tycz­nymi BSP krót­kiego (Orlik) i śred­niego zasięgu (Gryf). Sprawia to, że kiedy zacho­dzi potrzeba uży­cia więk­szych bez­za­ło­gow­ców, dys­po­nu­ją­cych dużym zasię­giem, Korpus jest dzi­siaj zależny od US Air Force. Tymczasem ich wyko­rzy­sty­wa­nie – jako ogniwa pośred­niego mię­dzy samo­lo­tami pio­no­wego startu i lądo­wa­nia Bell Boeing MV-22 Osprey i myśliw­cami Lockheed Martin F-35B Lightning II – jest, zda­niem Marines, coraz bar­dziej potrzebne.
Z tego powodu na początku kolej­nej dekady pla­no­wane jest wdro­że­nie nowej plat­formy, która ma zali­czać się do klasy 5. Dzisiaj są w niej sys­temy z apa­ra­tami lata­ją­cymi o mak­sy­mal­nej masie star­to­wej więk­szej niż 600 kg i puła­pie ope­ra­cyj­nym prze­kra­cza­ją­cym 5,5 km (m.in. MQ-9 Reaper, RQ-4 Global Hawk i MQ-4C Triton). Chociaż dokładne wyma­ga­nia doty­czące nowej plat­formy nie zostały jesz­cze ofi­cjal­nie sfor­mu­ło­wane, już dzi­siaj wia­domo, że Marines chcą, aby była ona zdolna do prze­no­sze­nia wielu sen­so­rów róż­nego typu i pro­wa­dze­nia walki radio­elek­tro­nicz­nej, ponadto: sta­no­wiła ele­ment sys­temu łącz­no­ści i dowo­dze­nia, pro­wa­dziła dzia­ła­nia roz­po­znaw­cze, patro­lowe i dozo­rowe (ISR), eskor­towe oraz była zdolna do prze­pro­wa­dza­nia ata­ków za pomocą prze­no­szo­nego uzbro­je­nia.
Korpus pla­nuje uzy­skać wstępną goto­wość tych sys­te­mów w 2026 r., przy czym już do 2018 r. firmy, które chcą kon­ku­ro­wać o ten kon­trakt, mają przy­go­to­wać demon­stra­tory tech­no­lo­gii swo­ich roz­wią­zań. Na prze­ciw temu wycho­dzi tra­dy­cyjny dostawca stat­ków powietrz­nych dla US Marine Corps (dziś pro­du­kuje dla niego, we współ­pracy z Boeingiem, V-22 Osprey, a samo­dziel­nie śmi­głowce UH-1Y Venom i AH-1Z Viper) – firma Bell Helicopter, która zapre­zen­to­wała kon­cep­cję prze­mien­no­płata V-274 Vigilant. Maszyna ta mia­łaby osią­gnąć goto­wość do pro­duk­cji w 2023 r., co ide­al­nie „wpa­so­wuje się” w zakła­dany przez poten­cjal­nego kon­tra­henta har­mo­no­gram.

  • Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE