Bezzałogowe apa­raty lata­jące nowy filar roz­woju WZL nr 2 S.A. w Bydgoszczy

Wchodząc na rynek systemów bezzałogowych WZL nr 2 S.A. pokazują, że pomysł  na przejście z podmiotu ukierunkowanego na obsługę i remonty na firmę innowacyjną,  zajmującą się produkcją wysokozaawansowanego sprzętu dla wojska oraz innych  odbiorców, to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Fot. WZL nr 2 S.A.

Wchodząc na rynek sys­te­mów bez­za­ło­go­wych WZL nr 2 S.A. poka­zują, że pomysł na przej­ście z pod­miotu ukie­run­ko­wa­nego na obsługę i remonty na firmę inno­wa­cyjną, zaj­mu­jącą się pro­duk­cją wyso­ko­za­awan­so­wa­nego sprzętu dla woj­ska oraz innych odbior­ców, to przy­sło­wiowy strzał w dzie­siątkę. Fot. WZL nr 2 S.A.

Zmiany zacho­dzące w lot­nic­twie, rewo­lu­cja tech­no­lo­giczna oraz wyma­ga­nia sprzę­towe Sił Zbrojnych RP spo­wo­do­wały, że Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A. w Bydgoszczy, z firmy reali­zu­ją­cej usługi obsług samo­lo­tów, stają się pro­du­cen­tem bez­za­ło­go­wych stat­ków powietrz­nych. Owoce tej decy­zji mają poja­wić się w naj­bliż­szych latach wdro­że­niem do pro­duk­cji pierw­szych typów prze­zna­czo­nych dla woj­ska i innych użyt­kow­ni­ków.

Polska, w prze­ci­wień­stwie do państw zachod­nich, nie roz­po­częła dotych­czas pro­gramu budowy i wdra­ża­nia do eks­plo­ata­cji sys­te­mów bez­za­ło­go­wych stat­ków powietrz­nych pro­duk­cji lokal­nej prze­zna­czo­nych dla woj­ska oraz służb porządku publicz­nego. Nieliczne zestawy, które tra­fiały do Sił Zbrojnych RP w pierw­szym dzie­się­cio­le­ciu XXI wieku, znaj­do­wały się w zaso­bach Wojsk Specjalnych i pocho­dziły przede wszyst­kim z importu. Dopiero dzia­ła­nia bojowe w Iraku i Afganistanie poka­zały, że umie­jętne wyko­rzy­sta­nie tego typu wypo­sa­że­nia może istot­nie zre­du­ko­wać zagro­że­nie dla żoł­nie­rzy, a także zwięk­szyć świa­do­mość sytu­acyjną na polu walki. Tragiczne wyda­rze­nia z Afganistanu spo­wo­do­wały próbę zakupu kon­struk­cji o więk­szych moż­li­wo­ściach ope­ra­cyj­nych, jed­nak zakoń­czyły się one fia­skiem. Obecnie w eks­plo­ata­cji znaj­dują się głów­nie zestawy klasy mini – izra­el­skie Orbitery oraz kra­jowe FlyEye, a także krót­kiego zasięgu Boeing ScanEagle pozy­skane w Stanach Zjednoczonych w ramach fun­du­szy na rzecz roz­woju Wojsk Specjalnych. Poza tymi ostat­nimi, pozo­stałe są wyko­rzy­sty­wane do wspar­cia dzia­łań Wojsk Lądowych, choćby wojsk rakie­to­wych i arty­le­rii. Dopiero w stycz­niu 2015 r. uru­cho­miono połą­czone postę­po­wa­nie na sys­temy „Orlik” (tak­tyczny BSP krót­kiego zasięgu) i „Wizjer” (mini BSP) – w zamie­rze­niu miały one na celu roz­po­czę­cie nasy­ca­nia sprzę­tem tej klasy Sił Zbrojnych RP, jed­nak pro­gram ich zakupu został wstrzy­many. Na macie­rzy­stą jed­nostkę została wyzna­czona 12. Baza Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu, która miała współ­pra­co­wać z dowol­nymi jed­nost­kami Wojska Polskiego, a sys­temy bez­za­ło­gowe były pla­no­wane do wyko­rzy­sta­nia zarówno na obsza­rze kraju jak i w przy­szłych misjach eks­pe­dy­cyj­nych.
Nie może dzi­wić, że gwał­towny wzrost zain­te­re­so­wa­nia kon­struk­cjami bez­za­ło­go­wymi nie mógł przejść bez echa w krę­gach prze­my­sło­wych. W 2016 r. Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. pod­jęła decy­zję o ulo­ko­wa­niu w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 S.A. Centrum Kompetencyjnego Bezzałogowych Statków Powietrznych. W jego ramach pra­cow­nicy byd­go­skiej firmy mają reali­zo­wać róż­no­rodne zada­nia: zarzą­dzać pro­jek­tami BSP reali­zo­wa­nymi przez PGZ S.A., pro­jek­to­wać i roz­wi­jać BSP na potrzeby Sił Zbrojnych RP oraz innych poten­cjal­nych klien­tów, pro­wa­dzić prace badaw­czo-roz­wo­jowe w powyż­szym obsza­rze, pro­du­ko­wać BSP, inte­gro­wać sys­temy BSP, reali­zo­wać próby, szko­lić per­so­nel obsługi naziem­nej i ope­ra­to­rów, ser­wi­so­wać oraz peł­nić rolę wspar­cia eks­plo­ata­cji final­nego pro­duktu.
  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE