Bell Helicopter

Śmigłowiec szturmowy AH-1Z – zwraca uwagę optoelektroniczna głowica obserwacyjno-celownicza III generacji, umożliwiająca skryte namierzanie celów z bardzo dużych odległości. Fot. Bell Helicopter

Śmigłowiec sztur­mowy AH-1Z – zwraca uwagę opto­elek­tro­niczna gło­wica obser­wa­cyjno-celow­ni­cza III gene­ra­cji, umoż­li­wia­jąca skryte namie­rza­nie celów z bar­dzo dużych odle­gło­ści.
Fot. Bell Helicopter

Bell Helicopter dołą­czył do rywa­li­za­cji o śmi­głowce dla Sił Zbrojnych RP ponad dwa lata temu. W tam­tym cza­sie wyda­wało się, że Polska będzie wyzna­czała stan­dardy jeśli cho­dzi o zakup sprzętu tego typu w Europie Środkowo-wschod­niej. Do dzi­siaj jed­nak w Warszawie nie pod­jęto w tym wzglę­dzie żad­nych wią­żą­cych decy­zji. Za to zde­cy­do­wane dekla­ra­cje skła­dają inne pań­stwa regionu, które wyra­żają zain­te­re­so­wa­nie przede wszyst­kim plat­for­mami firmy z Teksasu.

W pierw­szych dniach paź­dzier­nika ame­ry­kań­ska Agencja ds. Współpracy Obronnej i Bezpieczeństwa (DSCA) poin­for­mo­wała, że Departament Stanu USA zgo­dził się na sprze­daż Republice Czeskiej 12 śmi­głow­ców wspar­cia pola walki Bell UH-1Y Venom. Maszyny te, wraz z towa­rzy­szą­cym pakie­tem mają kosz­to­wać 575 mln USD, czyli teo­re­tycz­nie około 50 mln dola­rów za egzem­plarz. Tak wysoka cena wynika z boga­tego pakietu towa­rzy­szą­cego, nie­zbęd­nego w przy­padku prze­cho­dze­nia przez użyt­kow­nika na zupeł­nie nowy typ statku powietrz­nego, w szcze­gól­no­ści zaś kiedy chce on zastą­pić maszyny post­so­wiec­kie zachod­nimi. Pakiet wspar­cia obej­muje także m.in.: zapa­sowy sil­nik T-700 GE 401C, wypo­sa­że­nie naziemne, uzbro­je­nie, czę­ści zapa­sowe, usługi wspar­cia logi­stycz­nego i szko­le­nie per­so­nelu (naziem­nego i lata­ją­cego) przez trzy lata. W jego skład wcho­dzą także: doradz­two, szko­le­nie instruk­to­rów, pomoc w wypra­co­wy­wa­niu pro­ce­dur, sys­temu szko­le­nia i tak­tyki uży­cia, a także wyjazdy cze­skich woj­sko­wych na szko­le­nia do jed­no­stek US Marine Corps. Przewiduje też bufor finan­sowy, tak aby nie trzeba było w przy­szło­ści prze­cho­dzić ponow­nie pro­ce­dury Foreign Military Sales (FMS) w kon­tek­ście tych maszyn. Obecnie trwają prace ame­ry­kań­sko-cze­skiego zespołu ewa­lu­acyj­nego, który w ciągu 3 – 4 mie­sięcy ma wydać osta­teczne reko­men­da­cje co do nego­cjo­wa­nego pakietu i wpro­wa­dzić w nim ewen­tu­alne zmiany.
Do współ­pracy z Bell Helicopters zmie­rza także Rumunia, która nie czeka tylko pro­wa­dzi kon­kretne dzia­ła­nia w celu pozy­ska­nia tan­demu śmi­głow­ców H-1. Jej mini­ster obrony Adrian Ţuţuianu jesz­cze w sierp­niu pod­pi­sał list inten­cyjny w tej spra­wie. Dotyczył on wów­czas wyłącz­nie śmi­głow­ców bojo­wych, ale także koope­ra­cji prze­my­sło­wej (joint ven­ture) i trans­feru tech­no­lo­gii przez Bell Helicopter do rumuń­skiej pań­stwo­wej grupy zbro­je­niowe ROMAR.
Na prze­ło­mie paź­dzier­nika i listo­pada poja­wiło się uszcze­gó­ło­wione ofi­cjalne zapo­trze­bo­wa­nie (LoR) doty­czące 45 maszyn: 24 śmi­głow­ców sztur­mo­wych AH-1Z Viper i 21 śmi­głow­ców wspar­cia pola walki UH-1Y Venom. Większość z nich ma zostać zmon­to­wana na tere­nie Rumunii, gdzie ma odbyć się także pro­duk­cja czę­ści ich ele­men­tów. Jak mówi Joel Best, dyrek­tor ds. pro­gra­mów mili­tar­nych Bell Helicopter na Europę, LoR auto­ma­tycz­nie uru­cho­mił prace stu­dyjne mające na celu usta­le­nie ceny i dostęp­no­ści tych maszyn dla Bukaresztu. Trwa już przy­go­to­wy­wa­nie budynku pro­duk­cyj­nego, w któ­rym Rumuni mie­liby pro­wa­dzić pro­duk­cję i mon­taż. Polska może być na tym samym miej­scu co Rumunia i współ­pra­co­wać z Bell Helicopter jako kopro­du­cent. Podpisane już przez nas listy inten­cyjne z Polską Grupa Zbrojeniową pre­cy­zują, że mogłaby się tu zna­leźć m.in. linia osta­tecz­nego montażu.

  • Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE