Bell AH-1 Cobra

Smiglowiec szturmowy Bell AH-1 Cobra.

Smiglowiec sztur­mowy Bell AH-1 Cobra.

W 1955 r. puł­kow­nik Jay D. Vanderpool, wete­ran wojny kore­ań­skiej i wizjo­ner, wysto­so­wał memo­ran­dum doty­czące utwo­rze­nia w Siłach Lądowych Stanów Zjednoczonych jed­no­stek aero­mo­bil­nych, wypo­sa­żo­nych w wie­lo­za­da­niowe śmi­głowce trans­por­towe. Aby zapew­nić powietrz­nej pie­cho­cie bez­po­śred­nie wspar­cie ogniowe, potrzebne były rów­nież spe­cjal­nie wydzie­lone do tego celu śmi­głowce sztur­mowe dys­po­nu­jące uzbro­je­niem rakie­towo-strze­lec­kim.

W odpo­wie­dzi w ame­ry­kań­skim Departamencie Obrony wygo­spo­da­ro­wano środki pozwa­la­jące na prze­te­sto­wa­nie na wydzie­lo­nym spe­cjal­nie w tym celu śmi­głowcu obser­wa­cyj­nym Bell OH-13 Sioux wyrzutni nie­kie­ro­wa­nych poci­sków rakie­to­wych M20 Super Bazooka kal. 88,9 mm (3-pro­wad­ni­co­wych) z kumu­la­cyj­nymi i zapa­la­ją­cymi ładun­kami bojo­wymi oraz kara­bi­nów maszy­no­wych kal. 7,62 mm. Pomimo pro­ble­mów zwią­za­nych z ogra­ni­cze­niami sil­nika tło­ko­wego napę­dza­ją­cego OH-13 Sioux, same próby ogniowe uznano za obie­cu­jące i posta­no­wiono je kon­ty­nu­ować. W 1960 r. utwo­rzono biuro ds. roz­woju kon­cep­cji zwięk­sze­nia mobil­no­ści Sił Lądowych Stanów Zjednoczonych (US Army). Na jego czele sta­nął gene­rał Hamilton H. Howze – pozwo­liło to na sfor­ma­li­zo­wa­nie two­rze­nia sił aero­mo­bil­nych w armii ame­ry­kań­skiej, w tym przy­go­to­wa­nie wstęp­nych zało­żeń tak­tyczno-tech­nicz­nych śmi­głowca sztur­mo­wego. Doraźnym roz­wią­za­niem, stało się uzbro­je­nie czę­ści wie­lo­za­da­nio­wych śmi­głow­ców trans­por­to­wych Bell UH-1 Iroquois. Już wkrótce wypra­co­wane roz­wią­za­nia miały zostać zwe­ry­fi­ko­wane w woj­nie wiet­nam­skiej.
Ponadto do Azji Południowo-Wschodniej skie­ro­wano per­so­nel inży­nie­ryjno-lot­ni­czy firmy Bell, który miał wspie­rać ame­ry­kań­skich żoł­nie­rzy w obsłu­dze nowego sprzętu, a także wycho­dzić naprze­ciwko zgła­sza­nym potrze­bom. Dodatkowo były one prze­sy­łane do cen­trali – wśród nich zna­la­zły się infor­ma­cje, że uzbro­jone UH-1 są wol­niej­sze i mniej zwrotne od śmi­głow­ców z desan­tem na pokła­dzie, i że ewo­lu­cja pola walki będzie wyma­gać wdro­że­nia spe­cjal­nie prze­zna­czo­nej do bez­po­śred­niego wspar­cia ognio­wego kon­struk­cji. Przedstawiciele firmy Bell opra­co­wali wstępne kon­cep­cje oraz szkice sprzętu tej klasy, które zapre­zen­to­wano gene­ra­łowi Williamowi C. Westmorelandowi, dowódcy wojsk ame­ry­kań­skich w Wietnamie, a także wyż­szym ofi­ce­rom w Waszyngtonie. Reakcje były pozy­tywne.
W czerwcu 1962 r. zade­mon­stro­wano makietę śmi­głowca sztur­mo­wego Bell D-255 Iroquois Warrior. Projektanci prze­wi­dzieli uzbro­je­nie zło­żone z sze­ściu prze­ciw­pan­cer­nych poci­sków kie­ro­wa­nych SS-10 na wysię­gni­kach bocz­nych oraz działka kal. 20 mm lub auto­ma­tycz­nego gra­nat­nika lot­ni­czego kal. 40 mm umiesz­czo­nego w obro­to­wej wie­życzce pod przo­dem kadłuba. Kabina w ukła­dzie tan­dem z przodu mie­ściła sta­no­wi­sko ope­ra­tora uzbro­je­nia, a z tyłu sta­no­wi­sko pilota wyróż­nia­jące się znacz­nym prze­wyż­sze­niem. Następnie firma Bell, zgod­nie z przed­sta­wio­nym roz­wią­za­niem, prze­bu­do­wała jeden śmi­gło­wiec OH-13 Sioux, nada­jąc mu nazwę Model 207 Sioux Scout. Oblatano go w lipcu 1963 r., a w stycz­niu 1964 r. prze­ka­zano US Army na próby poli­go­nowe. Pomimo wyla­ta­nia 750 godzin i pozy­tyw­nej opi­nii, na prze­szko­dzie wdro­że­niu nowej kon­struk­cji do pro­duk­cji seryj­nej sta­nęła biu­ro­kra­cja oraz ambi­cje – część decy­den­tów uwa­żała, że zaawan­so­wane prace badaw­czo-roz­wo­jowe nie powinny być wyko­ny­wane w pry­wat­nych fir­mach a jedy­nie w spe­cja­li­stycz­nych ośrod­kach woj­sko­wych.
W sierp­niu 1964 r. Departament Obrony ogło­sił uru­cho­mie­nie pro­gramu budowy zaawan­so­wa­nego śmi­głowca sztur­mo­wego AAFSS (Advanced Aerial Fire Support System), któ­rego szcze­gól­nym wyróż­ni­kiem miała być bar­dzo duża pręd­kość lotu. Bell odpo­wie­dział pro­jek­tem D-262, sta­no­wią­cym roz­wi­nię­cie D-255 z napę­dem tur­bi­no­wym, ale odpadł z kon­kursu prze­gry­wa­jąc z takimi pro­po­zy­cjami jak śmi­gło­wiec Sikorsky S-66 i Lockheed AH-56A Cheyenne. Ostatecznie zwy­cię­żyła oferta ostat­nia.
Pilne potrzeby ope­ra­cyjne poja­wia­jące się wraz ze wzro­stem ame­ry­kań­skiego zaan­ga­żo­wa­nia w Wietnamie oraz wysoki sto­pień zło­żo­no­ści pro­gramu AAFSS spo­wo­do­wały, że w 1965 r. do Pentagonu tra­fiło memo­ran­dum puł­kow­nika H. L. Busha w spra­wie inter­wen­cyj­nego zakupu „przej­ścio­wego” śmi­głowca sztur­mo­wego. Głównym argu­men­tem był fakt, że seryj­nych maszyn AH-56A można się było spo­dzie­wać nie wcze­śniej niż w 1970 r. Bell ponow­nie przy­stą­pił do dzia­ła­nia, które począt­kowo ota­czała dys­kre­cja. Koncepcja powstała w bły­ska­wicz­nym tem­pie – w trzy dni (100 proc. ele­men­tów siło­wych kon­struk­cji pocho­dziło z wie­lo­za­da­nio­wego śmi­głowca trans­por­to­wego UH-1C). Prototyp, któ­remu nadano fabryczne ozna­cze­nie Model 209, miano zbu­do­wać w pół roku. Dodatkowo szef działu roz­wo­jo­wego firmy Bell, Hans Weichsel, udał się do jed­no­stek wal­czą­cych w Wietnamie, aby jak naj­do­kład­niej zro­zu­mieć ocze­ki­wa­nia armii.
Śmigłowiec był gotowy w sierp­niu 1965 r., jed­nak sekre­tarz obrony nie chciał kupić nowego sprzętu bez prze­pro­wa­dze­nia postę­po­wa­nia prze­tar­go­wego. Ostatecznie obok firmy Bell do kon­kursu zgło­sił się: Sikorsky (S-61), Boeing-Vertol (ACH-47A Chinook), Piasecki (Model 16H Pathfinder) i Kaman (HH-2C Tomahawk). Co cie­kawe, aby nie nara­zić się na zarzut eli­mi­no­wa­nia w ten spo­sób pro­gramu AAFSS, pro­jekt scha­rak­te­ry­zo­wano jako zakup „uzbro­jo­nego śmi­głowca roz­po­znaw­czego”.
Prototyp obla­tano 7 wrze­śnia 1965 r. i bar­dzo szybko zade­mon­stro­wano US Army, która oce­niła go pozy­tyw­nie (wyko­nano m.in. lot z pręd­ko­ścią 315 km/h). Pomimo to część decy­den­tów w Pentagonie sprze­ci­wiała się kolej­nym zaku­pom w fir­mie Bell, która w ich opi­nii mogła zmo­no­po­li­zo­wać rynek. Jednak w Waszyngtonie zna­leźli się rów­nież ludzie, któ­rzy myśleli ina­czej. Byli to piloci wyko­nu­jący w okre­sie II wojny świa­to­wej wspar­cie wojsk na polu walki oraz przed­sta­wi­ciele woj­sko­wego PR. Wojna w Wietnamie i rosnące zaan­ga­żo­wa­nie Stanów Zjednoczonych w tym kon­flik­cie spo­wo­do­wało znaczne zmniej­sze­nie liczby ochot­ni­ków wstę­pu­ją­cych do armii, w tym kan­dy­da­tów na pilo­tów śmi­głow­ców. Potrzebny był nowy pro­dukt, mający poka­zać, że lata­nie stat­kiem powietrz­nym tej klasy jest modne – obok nowo­cze­sno­ści kon­struk­cji, wyso­kich para­me­trów lotno-tech­nicz­nych, efekt wizu­alny miał sta­no­wić kolejny ele­ment ukła­danki mają­cej dopro­wa­dzić do zakupu. Ważnym argu­men­tem sto­ją­cym za Modelem 209 było także wyko­rzy­sta­nie wielu kom­po­nen­tów z UH-1C, tym samym odpa­dała koniecz­ność roz­wi­ja­nia nowego zaple­cza logi­stycz­nego.
11 marca 1966 r. ogło­szono, że w kon­kur­sie zwy­cię­żył śmi­gło­wiec Bell Model 209, któ­remu nadano woj­skowe ozna­cze­nie UH-1H HueyCobra, które następ­nie zmie­niono na AH-1G Cobra. Czwartego kwiet­nia zamó­wiono dwa egzem­pla­rze przed­se­ryjne, które dostar­czono w okre­sie paź­dzier­nik 1966 – marzec 1967 r. Z kolei 13 kwiet­nia 1966 r. pod­pi­sano umowę na wyko­na­nie pierw­szych 110 seryj­nych śmi­głow­ców sztur­mo­wych AH-1G. Łącznie do lutego 1973 r. dla ame­ry­kań­skich odbior­ców firma Bell wypro­du­ko­wała 1116 seryj­nych AH-1G Cobra. Pierwsze dostar­czono w czerwcu 1967 r. Wraz z uru­cho­mie­niem wytwa­rza­nia AH-1G w St. Louis w Missouri otwarto cen­trum szko­le­niowe, które roz­po­częło dzia­łal­ność w sierp­niu 1966 r.
  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE