Bazy ener­ge­tyczne pro­jektu 305

 Jedna z seryjnych baz energetycznych  sfotografowana w Kattegacie, prawdopodobnie podczas przejscia z Baltyku na polnoc ZSRS.

Jedna z seryj­nych baz ener­ge­tycz­nych sfo­to­gra­fo­wana w Kattegacie, praw­do­po­dob­nie pod­czas przej­scia z Baltyku na polnoc ZSRS.

Wśród licz­nych typów i klas pomoc­ni­czych jed­no­stek pły­wa­ją­cych zbu­do­wa­nych w stocz­niach PRL dla ZSRS zna­la­zły się kon­struk­cje mniej lub bar­dziej spe­cja­li­zo­wane, cza­sem wręcz awan­gar­dowe, jak okręty szpi­tale pro­jektu 320, ale jedna z nich była naprawdę nie­ty­powa. Ze względu na spe­cy­fikę służby jed­nostki te rzadko foto­gra­fo­wano, jesz­cze mniej wie­dziano o ich wypo­sa­że­niu, szcze­gól­nie że dwu­ko­mi­nowa syl­wetka przy­po­mi­nała raczej sta­tek han­dlowy, niż okręt spe­cjal­nego prze­zna­cze­nia.

Bardzo pry­mi­tywne zaple­cze tech­niczne baz Wojenno-Morskowo Fłota ZSRS, szcze­gól­nie we flo­tach Północnej i Oceanu Spokojnego, nie­jed­no­krot­nie powsta­łych w cza­sie II wojny świa­to­wej i zim­nej wojny w opar­ciu o wio­ski rybac­kie, a do tego panu­jące w nich – szcze­gól­nie w okre­sach zimo­wych – cięż­kie warunki atmos­fe­ryczne, zmu­siły Rosjan do zabez­pie­cze­nia obsługi tech­nicz­nej sta­cjo­nu­ją­cych tam okrę­tów. Oprócz kilku serii warsz­ta­tow­ców zamó­wili oni w Polsce pro­jekt i budowę serii samo­bież­nych baz pły­wa­ją­cych zaopa­trze­nia ener­ge­tycz­nego proj. 305, okre­śla­nych po pro­stu jako bazy ener­ge­tyczne.
Głównym pro­jek­tan­tem tej nie­ty­po­wej kon­struk­cji był mgr inż. Stanisław Szneiberg z Pionu Okrętów Centrum Techniki Okrętowej w Gdańsku. Plany zatwier­dzono na początku lat 70., zaś budowę czte­rech jed­no­stek na zamó­wie­nie Ministerstwa Obrony ZSRS zle­cono Stoczni Szczecińskiej im. A. Warskiego. Stępkę pro­to­typu – ENS-244 (enier­gie­ti­cze­skaja stan­cja) – poło­żono 8 grud­nia 1973 r. Głównym budow­ni­czym był Ryszard Winiecki, głów­nym tech­no­lo­giem Longin Bolesta, zaś kie­row­ni­kiem budowy – Romuald Wołkowicz. Jednostkę zdano arma­to­rowi już 27 grud­nia 1974 r.
Przeznaczeniem baz proj. 305 było zaopa­try­wa­nie okrę­tów na- i pod­wod­nych, w tym z napę­dem jądro­wym, w ener­gię elek­tryczną, parę, sprę­żone powie­trze oraz wodę desty­lo­waną, jak też obsługa sani­tarno-pral­ni­cza oraz odka­ża­nie załóg jed­no­stek bazo­wa­nych. Była to istotna pomoc dla okrę­tów, które nie­jed­no­krot­nie musiały same zasi­lać się w wymie­nione rodzaje ener­gii i czyn­niki, mając stale uru­cho­mione gene­ra­tory, kotły, czy siłow­nie główne. Prowadziło to do szyb­kiego zuży­cia tych mecha­ni­zmów i pro­ble­mów z utrzy­ma­niem jed­no­stek w goto­wo­ści, a także istot­nego skró­ce­nia okresu ich służby. Aby zapew­nić taką obsługę, bazy ener­ge­tyczne proj. 305 wypo­sa­żono w bar­dzo roz­bu­do­waną elek­trow­nię oraz w kotłow­nię, czego zewnętrz­nym prze­ja­wem były wspo­mniane dwa kominy. Tę pierw­szą roz­dzie­lono na trzy prze­działy. W dzio­bo­wym zain­sta­lo­wano dwa gene­ra­tory spa­li­no­wo­elek­tryczne Cegielski-Sulzer 6A25 o mocy 800 kVA każdy, kolejne trzy zna­la­zły się na śród­o­krę­ciu, a ostat­nia ich para w prze­dziale przed siłow­nią główną. Kotłownię ze względu na masę umiesz­czono w jed­nym prze­dziale na śród­o­krę­ciu. Ustawiono w niej trzy wod­no­rur­kowe kotły parowe KW-12050 pro­du­ku­jące 5000 kg pary na godzinę o ciśnie­niu robo­czym 12 kG/cm2 każdy. W prze­dziale tym zna­lazł się też zbior­nik wody kotło­wej. Siłownie pomoc­ni­cze i kotłow­nię zlo­ka­li­zo­wano na dnie podwój­nym.
Dzięki zapa­som paliwa i wody kotło­wej, jed­nostki mogły jed­no­cze­śnie i nie­prze­rwa­nie przez 26 dób zasi­lać inne okręty w: ener­gię elek­tryczną o mocy do 3730 kW, 4 t pary na godzinę o ciśnie­niu 5 lub 12 kG/cm2, 18 dm3 powie­trza sprę­żo­nego na godzinę o ciśnie­niu 200 lub 400 kG/cm2 oraz do 0,5 t desty­latu na dobę. Do prze­ka­zy­wa­nia tych czyn­ni­ków słu­żyły: dzio­bowa i rufowa sta­cja odda­wa­nia ener­gii elek­trycz­nej oraz sta­cje odda­wa­nia pary, powie­trza i desty­latu. Jednostki miały też warsz­taty mecha­niczny i elek­tryczny oraz roz­bu­do­wane chłod­nie pro­wian­towe. Ponadto wypo­sa­żono je w dwa żura­wie o udźwigu 1,5 T przy wysięgu do 13 m, znaj­du­jące się na pokła­dzie gór­nym.
Dodatkowym zaję­ciem baz była wspo­mniana obsługa sani­tarna. Blok sani­tarno-pral­ni­czy mie­ścił się na rufie na pokła­dzie gór­nym. W jego wej­ściu znaj­do­wała się śluza, za nią roz­bie­ral­nia z szy­bem do poda­wa­nia brud­nej bie­li­zny, prysz­nice z 11 kabi­nami, ubie­ral­nia i miej­sce do odpo­czynku. Czas mycia 100 osób wyno­sił 4 godziny. Przewidziano maga­zyn na 100 kom­ple­tów umun­du­ro­wa­nia czy­stego, jak też maga­zyn do prze­cho­wy­wa­nia broni oso­bi­stej z zamy­ka­nymi sto­ja­kami na 20 pisto­le­tów, 56 kara­bin­ków i szafę sta­lową na amu­ni­cję. Istniała moż­li­wość obsługi osób na noszach, a jed­nostki wypo­sa­żono w blok medyczny z nie­du­żym laza­re­tem i gabi­ne­tem sto­ma­to­lo­gicz­nym.

  • Adam Koralewski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE