Baza Coast Guard Air Station Clearwater – „Zawsze gotowi”

Nalezacy do US Coast Guard samolot HC-130H Hercules wraca na lotnisko St. Petersburg-Clearwater International Airport z lotu szkolnego.

Nalezacy do US Coast Guard samo­lot HC-130H Hercules wraca na lot­ni­sko St. Petersburg-Clearwater International Airport z lotu szkol­nego.

Służba US Coast Guard (USCG), czyli ame­ry­kań­ska Straż Wybrzeża jest mor­ską for­ma­cją mili­tarną, łączącą w sobie cechy agen­cji porządku publicz­nego, a także służby ratow­ni­czej i gra­nicz­nej. Dzięki temu USCG zapew­nia bez­pie­czeń­stwo eks­plo­ata­cji obsza­rów mor­skich wokół Stanów Zjednoczonych, pro­wa­dzi ratow­nic­two mor­skie oraz strzeże mor­skich gra­nic USA. Lotnictwo Straży Wybrzeża sta­cjo­nuje w 17 głów­nych bazach Coast Guard. Baza Coast Guard Air Station (CGAS) Clearwater, ulo­ko­wana po zachod­niej stro­nie pół­wy­spu Floryda, jest jedną z naj­więk­szych i naj­bar­dziej ruchli­wych z nich.

United States Coast Guard jest jed­nym z rodza­jów Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych, ale pod­lega nie­dawno utwo­rzo­nemu Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego (US Department of Homeland Security – DHS), pod­czas gdy inne rodzaje Sił Zbrojnych pod­le­gają Departamentowi Obrony (US Department of Defense – DoD). Na wypa­dek wojny pre­zy­dent bądź Kongres może pod­po­rząd­ko­wać USCG Departamentowi Obrony. Pozwoli to Straży Wybrzeża na wyko­ny­wa­nie zadań pod dowódz­twem ame­ry­kań­skiej Marynarki Wojennej – US Navy, w skła­dzie Departamentu Obrony. Zdarzyło się to dwu­krot­nie, w 1917 r. w cza­sie I wojny świa­to­wej i w 1941 r. w cza­sie II wojny świa­to­wej. Wśród zadań Straży Wybrzeża jest dozór obsza­rów mor­skich, poszu­ki­wa­nie i ratow­nic­two, a także reago­wa­nie na sytu­acje kry­zy­sowe na morzu, takie jak na przy­kład zanie­czysz­cze­nie morza. Zadaniem USCG jest obrona i ochrona inte­re­sów publicz­nych, śro­do­wi­sko­wych, eko­no­micz­nych i tych zwią­za­nych z bez­pie­czeń­stwem USA, na obsza­rach wód tery­to­rial­nych, por­tów, ame­ry­kań­skiej linii brze­go­wej oraz stref wyłącz­no­ści eko­no­micz­nej.
Straż Wybrzeża została powo­łana do życia w 1790 r. poprzez usta­no­wie­nie służby zna­nej począt­kowo jako Revenue Marine (Morska Służba Skarbowa), póź­niej prze­mia­no­wa­nej na United States Revenue Cutter Service (USRCS), która pod­le­gała Departamentowi Skarbu Państwa (US Department of the Treasury). Co cie­kawe, była to jedyna mor­ska służba Stanów Zjednoczonych, do czasu utwo­rze­nia US Navy w 1798 r. 28 stycz­nia 1915 r. połą­czono USRCS i służbę ratow­ni­czą US Life-Saving Service, two­rząc US Coast Guard. W 1939 r. USCG została ponow­nie roz­bu­do­wana poprzez włą­cze­nie Służby Latarni Morskich – Lighthouse Service, a następ­nie pod­po­rząd­ko­wano jej też Biuro Inspekcji Morskich i Nawigacji – Bureau of Marine Inspection and Navigation w 1942 r. 1 kwiet­nia 1967 r. pre­zy­dent Lyndon B. Johnson wydał roz­po­rzą­dze­nie prze­no­szące USCG do nowo sfor­mo­wa­nego Departamentu Transportu – US Department of Transportation. Nowe regu­la­cje zwią­zane z ochroną bez­pie­czeń­stwa USA po ata­kach ter­ro­ry­stycz­nych z 11 wrze­śnia 2001 r. spo­wo­do­wały prze­nie­sie­nie USCG do nowo utwo­rzo­nego Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego – US Department of Homeland Security.
W 2016 r. USCG obcho­dziła stu­le­cie swo­jego lot­nic­twa. Częścią tych obcho­dów było upa­mięt­nie­nie wszyst­kich lot­ni­ków USCG, któ­rzy stra­cili życie na służ­bie, poprzez nama­lo­wa­nie ich imion i nazwisk na samo­lo­tach i śmi­głow­cach. Łącznie 17 samo­lo­tów i śmi­głow­ców otrzy­mało pamiąt­kowe malo­wa­nia retro. Obecnie USCG liczy 39 000 ofi­ce­rów i mary­na­rzy w służ­bie czyn­nej, ma 8100 rezer­wi­stów, 7000 pra­cow­ni­ków cywil­nych i 35 000 pra­cow­ni­ków w fir­mach wspo­ma­ga­ją­cych. Operuje 243 okrę­tami (kutrami) i 1650 ści­ga­czami (łodziami), dys­po­nuje też 201 samo­lo­tami i śmi­głow­cami. Motto służby to „Semper Paratus”, co ozna­cza „Zawsze gotowi”.

Baza

W 1934 r. USCG usta­no­wiło swoją bazę w por­cie lot­ni­czym Albert Whitted Airport w St. Petersburg na Florydzie. Przez kolejne 40 lat sta­cjo­no­wały tu różne typy samo­lo­tów, takie jak Douglas RD-4 Dolphin, Consolidated PBY-5 Catalina i Grumman HU-16E Albatross. Po dostar­cze­niu czte­rech samo­lo­tów Lockheed HC-130 Hercules w 1976 r., baza USCG została prze­nie­siona do więk­szego portu lot­ni­czego St. Petersburg-Clearwater International Airport, gdzie tra­fiło też dzie­więć śmi­głow­ców Sikorsky HH-3F Pelican. W 1990 r. Straż Wybrzeża zaczęła wymie­niać swoje Pelicany na śmi­głowce Sikorsky HH-60J Jayhawk, które póź­niej zmo­der­ni­zo­wano do stan­dardu MH-60T.
St. Petersburg-Clearwater International Airport to woj­skowo-cywilny port lot­ni­czy obsłu­gu­jący oko­lice mia­sta Tampa. Lotnisko jest przede wszyst­kim uży­wane przez prze­woź­ni­ków nisko­kosz­to­wych, więk­sze linie lot­ni­cze wyko­nują bowiem raczej loty do głów­nego portu lot­ni­czego Tampa Bay International Airport, znaj­du­ją­cego się 16 km na wschód od Międzynarodowego Portu Lotniczego St. Petersburg-Clearwater. Użytkownikiem tego ostat­niego lot­ni­ska jest też US Army, które ma tutaj Army Aviation Support Facility (AASF – jed­nostkę zabez­pie­cze­nia) oraz Kompanię A i F, z 5. Batalion ze 159. Pułku Lotniczego oraz Powietrzną Jednostkę Ewakuacji Medycznej. Jednostka AASF pro­wa­dzi obsługi tech­niczne i prze­glądy śmi­głow­ców bata­lionu – Sikorsky UH-60 Black Hawk.
Jednostka lot­ni­cza USCG prze­nio­sła się do St. Petersburg-Clearwater International Airport, ale Ośrodek Operacyjny Sektora USCG pozo­stał w mia­steczku St. Petersburg. Jest to brze­gowa jed­nostka USCG. Każdy sek­tor odpo­wiada za dzia­ła­nia USCG w swoim obsza­rze odpo­wie­dzial­no­ści, zapew­nia­jąc 24-godzinną służbę w zakre­sie dowo­dze­nia, kie­ro­wa­nia, koor­dy­na­cji, łącz­no­ści, roz­po­zna­nia, ana­lizy infor­ma­cji i moni­to­ro­wa­nia sytu­acji. Ośrodek ope­ra­cyjny sek­tora kie­ruje dzia­ła­niami okrę­tów oraz stat­ków powietrz­nych z baz lot­ni­czych.
Organizacyjnie USCG jest podzie­lone na kilka jed­no­stek nazy­wa­nych dys­tryk­tami. System ten został usta­no­wiony w 1838 r., kiedy to sfor­mo­wano sześć dys­tryk­tów dla służby latarni mor­skich (Lighthouse Service) na mocy ustawy Kongresu. Liczba dys­tryk­tów zwięk­szała się wraz z tery­to­rial­nym roz­ro­stem Stanów Zjednoczonych. Po wielu reor­ga­ni­za­cjach ostat­nia zmiana miała miej­sce w 1996 r., kiedy to 2. i 8. Dystrykt połą­czono w nowy 8. Dystrykt, łącz­nie teraz jest ich dzie­więć. Baza Clearwater wcho­dzi w skład 7. Dystryktu, mają­cego swoje dowódz­two w Miami na Florydzie. Temu dys­tryk­towi pod­le­gają też bazy w Savannah w Georgii, w Borinquen na Puerto Rico i w Miami na Florydzie.
Podobnie jak wiele innych baz lot­nic­twa USCG, baza CGAS Clearwater ma te same zada­nia, jak całe lot­nic­two USCG. Główne dzia­ła­nia są zwią­zane z poszu­ki­wa­niem i ratow­nic­twem, ochroną gra­nic przed prze­my­tem (głów­nie nar­ko­ty­ków) oraz dozo­ro­wa­niem obsza­rów mor­skich, w tym pod kątem zanie­czysz­czeń morza. Ze względu na geo­gra­ficzne poło­że­nie bazy walka z prze­my­tem nar­ko­ty­ków z Karaibów oraz zapo­bie­ga­nie nie­le­gal­nej imi­gra­cji z Kuby zaj­muje pokaźne miej­sce w obsza­rze dzia­łal­no­ści bazy.

Szkolenie

Aby utrzy­mać wysoki poziom wyko­na­nia zadań w bazie pro­wa­dzi się inten­sywne szko­le­nie. Kpt. Matt Mayer, pilot śmi­głowca MH-60T Jayhawk i były pilot-instruk­tor na CH-53 Sea Stallion z Korpusu Piechoty Morskiej, wyja­śnia: Każdy pilot wyko­nuje loty śred­nio trzy-cztery razy w tygo­dniu, przy czym naj­czę­ściej jeden z tych lotów to misja ope­ra­cyjna. W lotach szkol­nych i tre­nin­go­wych zwraca się uwagę na ćwi­cze­nie wszyst­kich ele­men­tów, w tym na pro­wa­dze­nie pozo­ro­wa­nej akcji ratow­ni­czej na odle­głym obsza­rze, loty z pod­wie­sze­niami zewnętrz­nymi, patro­lo­wa­nie w ramach dozoru obsza­rów mor­skich oraz szyb­kie tan­ko­wa­nie na pra­cu­ją­cych sil­ni­kach. Aby jak naj­efek­tyw­niej wyko­rzy­stać nasze statki powietrzne, wiele kolej­nych misji jest wyko­ny­wa­nych po zmia­nie załogi bez wyłą­cza­nia sil­ni­ków, co oszczę­dza czas na wyko­na­niu prze­glądu przed­lo­to­wego, obo­wiąz­ko­wego po wyłą­cze­niu sil­ni­ków i wyga­sze­niu urzą­dzeń. Druga załoga nie musi już wyko­ny­wać peł­nego prze­glądu przed­lo­to­wego, podob­nie wyko­nuje się tan­ko­wa­nie śmi­głowca bez wyłą­cza­nia sil­ni­ków. W cza­sie tan­ko­wa­nia pra­cują one na jało­wym biegu i natych­miast po zakoń­cze­niu tan­ko­wa­nia śmi­gło­wiec jest znów gotowy do lotu.

  • Niels Hoogenboom, Mike Schoenmaker

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE