Na Bałkanach drgnęło – Bułgaria i Rumunia moder­ni­zują siły powietrzne

Sześć pierwszych F-16 przyjętych do wyposażenia Sił Powietrznych Rumunii

Sześć pierw­szych F-16 przy­ję­tych do wypo­sa­że­nia Sił Powietrznych Rumunii we wrze­śniu ubie­głego roku.

O ile na prze­strzeni ostat­nich dwóch dekad kraje bał­kań­skie przy­zwy­cza­iły nas do tego, że raczej redu­kują swój poten­cjał mili­tarny, szcze­gól­nie jeśli cho­dzi o siły powietrzne, o tyle obec­nie sytu­acja ta wydaje się zmie­niać. Pierwszą jaskółką był zakup w 2013 r. 12 uży­wa­nych F-16AM/BM przez Rumunię, z któ­rych więk­szość dostar­czono w ubie­głym roku. Rumuni wydają się być zado­wo­leni z efek­tów swo­ich dotych­cza­so­wych dzia­łań i zapo­wia­dają pój­ście „za cio­sem” – zakup kolej­nej par­tii uży­wa­nych F-16. O krok od wyboru uży­wa­nych myśliw­ców wydają się też być Bułgarzy.

Wygląda na to, że po latach zanie­dbań i oszczęd­no­ści bał­kań­skie kraje NATO zaczy­nają odbu­do­wy­wać swój, utra­cony po roz­pa­dzie Układu Warszawskiego, poten­cjał obronny. Niedawno opi­sy­wa­li­śmy skom­pli­ko­wane próby pozy­ska­nia samo­lo­tów przez Chorwację, Serbię (WiT 2/2017) i Bułgarię (WiT 3/2017). Na pierw­szy plan w tych sta­ra­niach wysu­nęła się jed­nak w ubie­głym roku Rumunia.
Ćwierć wieku temu Bukareszt dys­po­no­wał – dość prze­ciętną, jak na kraje Układu Warszawskiego – flotą samo­lo­tów bojo­wych, liczącą około 350 maszyn, z czego ponad połowę sta­no­wiły różne wer­sje nie­mło­dego już myśliwca MiG-21 (ok. 200 róż­nych wer­sji), a resztę myśliwce MiG-23 (36 MF i 10 UB) i samo­loty pola walki jugo­sło­wiań­sko-rumuń­skiej pro­duk­cji IAR-93A/B/MB Vultur (około 80). Perełkę sta­no­wiły, wpro­wa­dzane od 1989 r., MiG-i-29 (izd. 9 – 12A i 9 – 51), któ­rych do 1990 r. udało się ode­brać 21 (17+4), a następ­nie, w pierw­szej poło­wie lat 90., doku­piono w Rosji i Mołdawii jesz­cze dwa (odpo­wied­nio: jeden 9 – 12A i jeden 9 – 13).
Lata 90. i pierw­sza dekada XXI wieku wią­zały się jed­nak z wyco­fy­wa­niem kolej­nych typów samo­lo­tów bojo­wych. W 1998 r. poże­gnano IAR-93, w 2000 r. MiG-i-23, a w 2003 r. – co było dużym zasko­cze­niem – naj­no­wo­cze­śniej­sze MiG-i-29. W służ­bie pozo­stało tylko 110 MiG-ów-21, prze­bu­do­wa­nych do stan­dardu LanceR A/B/C przez kon­sor­cjum rumuń­skiego Aerostara i izra­el­skiego Elbit Systems. W kolej­nych latach flota LanceRów szybko wykru­szała się (m.in. w wyniku 11 wypad­ków zakoń­czo­nych utratą samo­lotu) i tra­ciła walory eks­plo­ata­cyjne. W 2010 r. Forţele Aeriene Române dys­po­no­wały już tylko 48 zdol­nymi do dzia­łań bojo­wymi stat­kami powietrz­nymi. Było to mini­mum, jakie zostało zade­kla­ro­wane Sojuszowi Północnoatlantyckiemu, któ­rego człon­kiem Rumunia stała się w 2004 r.
Już w pierw­szej deka­dzie nowego stu­le­cia Bukareszt ana­li­zo­wał zastą­pie­nie LanceRów nowo­cze­sną kon­struk­cją. Początkowo chciano kupić aż 96 nowych samo­lo­tów wie­lo­za­da­nio­wych, czyli wymie­nić LanceRy nie­mal w sto­sunku jeden do jed­nego. Bardzo szybko liczbę tę „ure­al­niono” do 48 stat­ków powietrz­nych, z zazna­cze­niem, iż w przy­szło­ści, w miarę moż­li­wo­ści budże­to­wych, będą doko­ny­wane kolejne zakupy. Pod koniec ubie­głej dekady pla­no­wano, wzo­rem Polski, zaku­pić nowe F-16C/D Block 52+, jed­nak w 2010 r., w obli­czu mocno odczu­wal­nego kry­zysu gospo­dar­czego, doko­nano kolej­nego „ure­al­nie­nia” pla­nów. Uznano, że fak­tycz­nie na nowe samo­loty będzie można prze­zna­czyć zale­d­wie od 0,9 do 1,2 mld USD. Za te pie­nią­dze można było kupić nie 48, ale naj­wy­żej 24 samo­loty, w dodatku uży­wane. Wówczas wyda­wało się, że wybór pad­nie na, wyco­fane z USAF, F-16C/D Block 25. Maszyny te miały zostać prze­jęte nie­mal od razu, a następ­nie przejść remonty i moder­ni­za­cję. W per­spek­ty­wie kilku lat pla­no­wano doku­pić dru­gie tyle samo­lo­tów w któ­rejś z nowo­cze­śniej­szych wer­sji (Block 50 lub 52), nowych lub mało uży­wa­nych. Przy oka­zji wspo­mi­nano, że około 2020 r. zosta­nie doko­nany zakup F-35A, który wyniósłby lot­nic­two rumuń­skie do pierw­szej ligi.

  • Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE