Aviation Nation 2017

Aviation Nation 2017

Aviation Nation 2017

W dniach 11 – 12 listo­pada w Nellis AFB, jed­nej z naj­więk­szych baz Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych leżą­cej pod Las Vegas, odbył się coroczny air show znany pod nazwą Aviation Nation. Tegorocznym mot­tem imprezy było świę­to­wa­nie 70. rocz­nicy powsta­nia US Air Force. W ciągu week­endu przez Nellis prze­wi­nęło się około 200 tys. widzów.

W ramach obcho­dów 70-lecia Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych zade­mon­stro­wano moż­li­wo­ści bojowe US Air Force oraz prze­pro­wa­dzono paradę histo­ryczną i przed­sta­wiono „lata­jące legendy Teksasu”. Każdy z tych ele­men­tów był nie­zwy­kle inte­re­su­jący i pozo­sta­wił nie­za­po­mniane wra­że­nia.
Pierwszy miał cha­rak­ter dyna­micz­nej demon­stra­cji, skła­da­ją­cej się z poka­zów w powie­trzu i poka­zów naziem­nych, a brały w nich udział wszyst­kie dywi­zjony ame­ry­kań­skiego lot­nic­twa woj­sko­wego sta­cjo­nu­jące w Nellis AFB, z ele­men­tami symu­lo­wa­nych ata­ków na lot­ni­sko z powie­trza i z ziemi. Atak na lot­ni­sko roz­po­częły wie­lo­za­da­niowe samo­loty myśliw­skie F-16C Viper nale­żące do 64. Dywizjonu Agresorów – no cóż, można się było tego spo­dzie­wać. W cza­sie, gdy para F-16C ata­ko­wała pas star­towy, padł sygnał do alar­mo­wego startu samo­lo­tów myśliw­skich F-15C Eagle. Zaraz potem dwa myśliwce F-15C z 17. Dywizjonu Szkolenia Bojowego nale­żą­cego do 57. Skrzydła, z hukiem wzbiły się w powie­trze, by pod­jąć „walkę”.
Następnie lot­ni­sko zostało „zaata­ko­wane” przez samo­loty sztur­mowe A-10C Thunderbolt II, które zapre­zen­to­wały feno­me­nalną zwrot­ność. Oba nale­żały do 53. Skrzydła z bazy Eglin AFB, a ich ude­rze­nie było pro­wa­dzone z symu­lo­wa­nym uży­ciem wie­lo­lu­fo­wego działka o bar­dzo dużej szyb­ko­strzel­no­ści GAU-8/A Avenger kali­bru 30 mm, czemu towa­rzy­szyły wybu­chy zdal­nie ste­ro­wa­nych fajer­wer­ków na ziemi. A-10C były z więk­szej wyso­ko­ści wspie­rane przez dwa wie­lo­za­da­niowe samo­loty myśliw­skie o cechach utrud­nio­nej wykry­wal­no­ści F-35A Lightning II, zapew­nia­jące osłonę przed wro­gimi myśliw­cami.
Po fazie bojo­wej, przy­szła kolej na pokaz symu­lo­wa­nej akcji ratow­ni­czej zestrze­lo­nego pilota, prze­pro­wa­dzony przez śmi­głowce ratow­nic­twa bojo­wego HH-60G Pave Hawk z 66. Dywizjonu Ratowniczego, któ­rym bez­po­śred­niego wspar­cia udzie­lały A-10C. W cza­sie pokazu obecny był też poje­dyn­czy śmi­gło­wiec sztur­mowy Mi-24D nale­żący do ośrodka Threat Training Facility (szko­le­nie w zakre­sie pozna­nia prze­ciw­nika), który symu­lo­wał wrogi wiro­płat.
Co do wspar­cia lot­ni­czego, to wie­lo­za­da­niowe samo­loty myśliw­skie F-35A Lightning II płyn­nie prze­szły od dzia­łań prze­ciwko prze­ciw­ni­kowi powietrz­nemu do symu­la­cji bez­po­śred­niego wspar­cia lot­ni­czego w dru­giej fazie pokazu, dołą­cza­jąc do pary sztur­mo­wych A-10C Thunderbolt II wspie­ra­ją­cych śmi­głowce ratow­nic­twa bojo­wego HH-60G Pave Hawk.
Po raz pierw­szy na poka­zach F-35A Lightning II zade­mon­stro­wały swoje moż­li­wo­ści zarówno w zakre­sie wspar­cia sił lądo­wych jak i walki z prze­ciw­ni­kiem powietrz­nym w cza­sie jed­nego lotu bojo­wego. Miało to na celu publicz­nie potwier­dzić, że F-35A może uzu­peł­nić sztur­mowce A-10C Thunderbolt II, a w przy­szło­ści prze­jąć ich zada­nia, jed­no­cze­śnie wypeł­nia­jąc misje zwią­zane z walką o powietrzną prze­wagę.
Dzięki poka­zom Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych mogły zade­mon­stro­wać swoje moż­li­wo­ści w zakre­sie walki o prze­wagę powietrzną, wspar­cia sił lądo­wych oraz w misjach ratow­nic­twa bojo­wego, poszcze­gólne dywi­zjony z Nellis AFB są obar­czone tymi wła­śnie zada­niami.
Przy tak dużej licz­bie samo­lo­tów i śmi­głow­ców jed­no­cze­śnie obec­nych nad rejo­nem poka­zów, w hała­sie dopa­la­czy i przy bły­skach ter­micz­nych nabo­jów zakłó­ca­ją­cych odpa­la­nych jako prze­ciw­dzia­ła­nie zestrze­le­niu przez prze­ciw­lot­ni­cze poci­ski kie­ro­wane odpa­lane z nara­mien­nych wyrzutni, skie­ro­wa­nie obiek­tywu apa­ratu foto­gra­ficz­nego we wła­ściwą stronę było naprawdę kwe­stią szczę­śli­wego przy­padku!

  • George Karavantos

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE