Armored Brigade Combat Team

Czołg M1A2 Abrams

Czołgi M1A2 Abrams z 3rd Armored Brigade Combat Team na strzel­nicy poli­gonu Świętoszów.

14 stycz­nia, na tere­nie koszar 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej w Żaganiu, pre­mier Beata Szydło razem z mini­strem obrony naro­do­wej Antonim Macierewiczem, w obec­no­ści amba­sa­dora Stanów Zjednoczonych Ameryki w RP Paula W. Jonesa i dowódcy 11. LDKPanc. gen. dyw. Jarosława Miki, ofi­cjal­nie powi­tała żoł­nie­rzy US Army z przy­by­łego do Polski 3rd Armored Brigade Combat Team. Wykorzystajmy zatem to wyda­rze­nie do przy­bli­że­nia Czytelnikom tego typu jed­no­stek US Army.

3rd Armored Brigade Combat Team (3rd ABCT), czyli 3. Pancerny Brygadowy Zespół Bojowy, to przy­kład naj­cięż­szego, gdyż pan­cer–
no-zme­cha­ni­zo­wa­nego, manew­ro­wego związku tak­tycz­nego US Army, powsta­łego w ramach kon­cep­cji two­rze­nia BCT (Brigade Combat Team – Brygadowy Zespół Bojowy), którą to potrak­tu­jemy w tym arty­kule zdaw­kowo z powodu roz­le­gło­ści zagad­nie­nia wzglę­dem ogra­ni­czo­nego miej­sca na łamach „Wojska i Techniki”. ABCT nie są prze­zna­czone do czę­stych dys­lo­ka­cji i choćby z tej przy­czyny prze­rzut ABCT do Europy jest wyda­rze­niem samym w sobie. Jednak z woj­sko­wego punktu widze­nia, roz­miesz­cze­nie ABCT na wschod­niej flance NATO jest bar­dziej gestem poli­tycz­nym – wobec regio­nal­nych sojusz­ni­ków Stanów Zjednoczonych, ale także Rosji – byłej już admi­ni­stra­cji pre­zy­denta Baracka Obamy, niż czyn­ni­kiem istot­nie zmie­nia­ją­cym bilans sił. Choć w pol­skich mediach można było usły­szeć na ten temat różne, czę­sto kar­ko­łomne tezy.

Od bry­gad do bry­ga­do­wych zespo­łów bojo­wych

W latach 80. XX wieku US Army była zor­ga­ni­zo­wana według wyzwań zim­nej wojny. Stąd zasad­ni­czą siłą Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych były cięż­kie (pan­cerno-zme­cha­ni­zo­wane) kor­pusy armijne, roz­miesz­czone na prze­wi­dy­wa­nych teatrach dzia­łań wojen­nych. Chodziło przede wszyst­kim o Europę, w któ­rej siły ame­ry­kań­skie miały w ramach kon­cep­cji AirLand Battle poko­nać woj­ska Układu Warszawskiego. Uzupełnieniem cięż­kich kor­pu­sów były lek­kie dywi­zje pie­choty, jako siły szyb­kiego reago­wa­nia na całym świe­cie, także w ramach wspar­cia NATO. W latach 80. XX w. US Army zaczęła też otrzy­my­wać uzbro­je­nie dok­try­nal­nie klu­czowe do tocze­nia AirLand Battle, czyli czołgi M1 Abrams, bojowe wozy pie­choty M2 Bradley, polowe wyrzut­nie rakie­towe M270 MLRS, śmi­głowce wie­lo­za­da­niowe UH-60A Black Hawk i bojowe AH-64A Apache oraz broń prze­ciw­lot­ni­czą – sys­temy śred­niego zasięgu MIM-104 Patriot i bli­skiego, prze­no­śne FIM-92 Stinger. Olbrzymią rolę w AirLand Battle odgry­wało lot­nic­two tak­tyczne, któ­rego zada­niem miała być tzw. izo­la­cja pola walki (ang. air inter­dic­tion), czyli nisz­cze­nie wojsk dru­giego rzutu zanim dotrą na linię frontu. W ten spo­sób woj­ska lądowe NATO nie byłyby zmu­szone do walki z prze­wa­ża­ją­cymi – co naj­mniej liczeb­nie – siłami państw UW. W Stanach Zjednoczonych zapo­cząt­ko­wano nawet pro­gramy zbro­je­niowe mające dać US Army oręż do pre­cy­zyj­nych ude­rzeń prze­ciw siłom lądo­wym, wyko­ny­wa­nych w skali ope­ra­cyjno-tak­tycz­nej w cza­sie quasi-rze­czy­wi­stym (osta­tecz­nie nie­do­koń­czony pro­gram Assault Breaker). Przykładem w histo­rii naj­now­szej na takie uży­cie lot­nic­twa była ope­ra­cja Desert Storm.
Koniec zim­nej wojny i dwu­blo­ko­wej kon­fron­ta­cji przy­niósł kon­cep­cyjne zmiany w US Army w kie­runku two­rze­nia lżej­szych, mniej­szych, ale stra­te­gicz­nie mobil­niej­szych sił (tzw. Force XXI), zdol­nych do prze­pro­wa­dza­nia całego spek­trum ope­ra­cji woj­sko­wych. Także dzięki sze­ro­kiemu wyko­rzy­sta­niu cyfro­wych sys­te­mów dowo­dze­nia i kie­ro­wa­nia. W rezul­ta­cie dopro­wa­dziło to do utwo­rze­nia trzech rodza­jów BCT: IBCT (Infantry BCT, począt­kowo Light BCT – „lekki”), SBCT (Stryker BCT, począt­kowo Interim Brigade/IBCT) oraz ABCT (począt­kowo Heavy BCT – „ciężki”). Zasadnicza zmiana pole­gała na „modu­ło­wo­ści” poszcze­gól­nych rodza­jów BCT, które stały się samo­dziel­nymi jed­nost­kami manew­ro­wymi z wła­snymi roz­bu­do­wa­nymi struk­tu­rami szta­bo­wymi i wspar­cia, wydzie­lo­nymi z dotych­cza­so­wych struk­tur dywi­zji oraz kor­pu­sów. Te z kolei miały słu­żyć (i służą) jako szta­bowe sta­no­wi­ska dowo­dze­nia i kie­ro­wa­nia dla BCT. Przykładem może być wła­śnie 3rd ABCT ze składu 4th Infantry Division (4. Dywizja Piechoty), która sama jest dobrym odbi­ciem współ­cze­snej US Army. Dywizja składa się z trzech bry­ga­do­wych zespo­łów bojo­wych (2nd IBCT, 1st SBCT, 3rd ABCT), bry­gady lot­nic­twa armij­nego (4th Combat Aviation Brigade), dywi­zyj­nej arty­le­rii (DIVARTY, dokład­nie Headquarters and Headquarters Battery, 4th Infantry Division Artillery), bry­gady logi­stycz­nej (4th Sustainment Brigade) oraz bata­lionu dowo­dze­nia (Headquarters and Headquarters Battalion). Wprowadzona reforma spra­wiła, że poszcze­gólne BCT stały się logi­stycz­nie samo­dzielne, zdolne do prze­rzutu i dzia­ła­nia jako siły wydzie­lone z dywi­zji. Zmalała też rola puł­ków, które wcze­śniej zapew­niały logi­stykę swoim bata­lio­nom, wysta­wia­nym do składu bry­gad. Teraz BCT także obsłu­gują logi­stykę swo­ich bata­lio­nów.
US Army zde­fi­nio­wała zada­nia ABCT jako tocze­nie i wygry­wa­nie poty­czek oraz bitew w ramach wspie­ra­nia pro­wa­dzo­nych ope­ra­cji i osią­ga­nia wyzna­czo­nych celów. ABCT ma zdo­by­wać tery­to­rium nie­przy­ja­ciela, nisz­czyć jego woj­ska i pozba­wiać go środ­ków kon­troli nad lokalną lud­no­ścią cywilną.

  • Adam M. Maciejewski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE