Armia rumuń­ska w bitwie o Odessę w 1941 r.

Z uwagi na pogorszenie się polozenia Frontu Poludniowego sowieckie Najwyzsze Naczelne Dowództwo zadecydowało o ewakuacji Odessy, tak by znajdujace się tam wojska wykorzystac do wzmocnienia obrony Krymu i Sewastopola. Na zdjęciu: armia rumunska wkracza do miasta.

Z uwagi na pogor­sze­nie się polo­ze­nia Frontu Poludniowego sowiec­kie Najwyzsze Naczelne Dowództwo zade­cy­do­wało o ewa­ku­acji Odessy, tak by znaj­du­jace się tam woj­ska wyko­rzy­stac do wzmoc­nie­nia obrony Krymu i Sewastopola. Na zdję­ciu: armia rumun­ska wkra­cza do mia­sta.

Kiedy 22 czerwca 1941 r. roz­po­częła się nie­miecka inwa­zja na Związek Sowiecki (ope­ra­cja „Barbarossa”), jedną z pierw­szych armii sojusz­ni­czych, jaka ruszyła u boku Wehrmachtu w głąb ZSRR, była armia rumuń­ska.

We wrze­śniu 1939 r. w obli­czu nie­miecko-sowiec­kiego pod­boju Polski Rumunia zacho­wała neu­tral­ność. Jednak Niemcy stop­niowo pod­po­rząd­ko­wy­wały sobie gospo­dar­czo oraz poli­tycz­nie ten kraj, wyko­rzy­stu­jąc do tego celu rumuń­ski ruch faszy­stow­ski „Żelazna Gwardia” kie­ro­wany przez Horia Sima, ślepo zapa­trzo­nego w III Rzeszę i jej wodza Adolfa Hitlera. Działania nie­miec­kie tra­fiły na podatny grunt, ponie­waż Rumunia coraz bar­dziej czuła się zagro­żona przez Związek Sowiecki. ZSRR, reali­zu­jąc posta­no­wie­nia paktu Ribbentrop-Mołotow z sierp­nia 1939 r., zmu­sił Rumunię do odda­nia Besarabii i Bukowiny Północnej w czerwcu 1940 r. W lipcu Rumunia wystą­piła z Ligi Narodów. Kolejny cios na to pań­stwo spadł ze strony przy­szłego sojusz­nika, kiedy Niemcy i Włochy zwięk­szyły swoje popar­cie dla poli­tyki węgier­skiej, co zmu­siło rząd Rumunii do odda­nia na rzecz Węgier kolej­nej czę­ści rumuń­skiego tery­to­rium. W ramach arbi­trażu wie­deń­skiego z 30 sierp­nia 1940 r. oddano Węgrom Maramuresz, Krisznę i pół­nocny Siedmiogród (43 500 km²). W wrze­śniu Rumunia zrze­kła się na rzecz Bułgarii Dobrudży Południowej. Król Karol II nie ura­to­wał rządu pre­miera J. Gigurtu i 4 wrze­śnia 1940 r. sze­fem rządu został gen. Ion Antonescu, a wice­pre­mie­rem Horia Sima. Król pod pre­sją nowego rządu i nastro­jów spo­łecz­nych abdy­ko­wał na rzecz syna, Michała I. 23 listo­pada Rumunia przy­stą­piła do paktu anty­ko­min­ter­now­skiego i zre­zy­gno­wała z gwa­ran­cji bry­tyj­skich, które były fik­cją. „Żelazna Gwardia” szy­ko­wała zamach stanu, aby objąć peł­nię wła­dzy. Spisek został wykryty, spi­skowcy aresz­to­wani lub – tak jak Horia Sima – ucie­kli do Niemiec. Doszło do regu­lar­nych walk armii rumuń­skiej z oddzia­łami legio­no­wymi; zgi­nęło około 2500 ludzi, w tym 490 woj­sko­wych. „Żelazna Gwardia” w stycz­niu 1941 r. została odsu­nięta od wła­dzy, jed­nak jej zwo­len­nicy i człon­ko­wie nie znik­nęli i nadal mieli spore popar­cie, zwłasz­cza w armii. Nastąpiła reor­ga­ni­za­cja rządu kie­ro­wa­nego przez gen. Antonescu, który przy­brał tytuł „Conducătóra” – Wodza Narodu Rumuńskiego.
Jeszcze 17 wrze­śnia 1940 r. Antonescu popro­sił o pomoc w reor­ga­ni­za­cji i szko­le­niu armii Niemców. Niemiecka Misja Wojskowa przy­była ofi­cjal­nie 12 paź­dzier­nika; two­rzyło ją 22 430 ludzi, w tym 17 561 woj­sko­wych. Wśród nich znaj­do­wały się oddziały arty­le­rii prze­ciw­lot­ni­czej, które skie­ro­wano głów­nie w oko­lice pól ropo­no­śnych w Ploeszti z zada­niem ich obrony przed ewen­tu­al­nymi nalo­tami bry­tyj­skimi. Zaraz za jed­nost­kami szko­le­nio­wymi i spe­cja­li­stami z misji woj­sko­wej przy­były pierw­sze jed­nostki Wehrmachtu. 13. Dywizja Pancerna rów­nież miała bro­nić pól ropo­no­śnych. 6. Dywizja Pancerna przy­była w poło­wie grud­nia 1940 r., a na wio­snę 1941 r. zakoń­czyło się prze­rzu­ca­nie jed­no­stek 11. Armii na rumuń­skie tery­to­rium. Formowana na tere­nie Rumunii nie­miecka 11. Armia skła­dała się w dwóch trze­cich z dywi­zji pie­choty i rumuń­skiej kawa­le­rii. Tym samym siły sojusz­nika były bar­dzo ważną czę­ścią Grupy Armii „Południe”, i to pomimo nega­tyw­nych opi­nii wyra­żo­nych przez Hitlera 30 marca 1941 r. na odpra­wie z gene­ra­łami: Rumuni są leniwi, sko­rum­po­wani; to zgni­li­zna moralna. (…) ich woj­ska nadają się tylko wtedy do użytku, gdy od pola walki oddzie­lają ich sze­ro­kie rzeki, ale nawet wów­czas nie można na nich pole­gać.
W pierw­szej poło­wie maja 1941 r. doszło do trze­ciego spo­tka­nia Hitlera i Antonescu w obec­no­ści mini­stra spraw zagra­nicz­nych Niemiec Joachima von Ribbentropa. Według rela­cji zło­żo­nej przez przy­wódcę Rumunii w 1946 r. to wła­śnie na tym spo­tka­niu posta­no­wi­li­śmy defi­ni­tyw­nie wspól­nie zaata­ko­wać Związek Sowiecki. Hitler oznaj­mił, że po zakoń­cze­niu przy­go­to­wań akcja ma się roz­po­cząć przez zasko­cze­nie na całej gra­nicy od Morza Czarnego do Morza Bałtyckiego. Rumunia miała odzy­skać utra­cone na rzecz ZSRR tery­to­ria oraz otrzy­mać prawo admi­ni­stro­wa­nia tere­nami aż po Dniepr.

Armia rumuń­ska w przeded­niu wojny

Do tego czasu przy­go­to­wa­nia armii rumuń­skiej do inwa­zji były już bar­dzo zaawan­so­wane. Pod nad­zo­rem Niemców zostały prze­szko­lone trzy dywi­zje pie­choty, które miały być wzo­rem dla pozo­sta­łych, zaczęto też for­mo­wać dywi­zję pan­cerną. Rumunia roz­po­częła rów­nież wypo­sa­ża­nie armii w nowo­cze­śniej­sze uzbro­je­nie, szcze­gól­nie w zdo­byczne fran­cu­skie. Jednak na płasz­czyź­nie naj­waż­niej­szych przy­go­to­wań mili­tar­nych naj­istot­niej­szy oka­zał się roz­kaz o powięk­sze­niu stanu armii z 26 do 40 dywi­zji. Rosnące wpływy nie­miec­kie zna­la­zły swoje odbi­cie rów­nież w struk­tu­rze orga­ni­za­cyj­nej woj­ska; naj­le­piej widać to na przy­kła­dzie dywi­zji. Składały się one z trzech puł­ków pie­choty, dwóch puł­ków arty­le­rii (52 działa 75 mm i hau­bice 100 mm), grupy roz­po­znaw­czej (czę­ściowo zme­cha­ni­zo­wa­nej), bata­lionu sape­rów i łącz­no­ści. Dywizja liczyła 17 500 ofi­ce­rów i żoł­nie­rzy. Pułk pie­choty mógł z powo­dze­niem reali­zo­wać zada­nia obronne, mając trzy bata­liony (trzy kom­pa­nie pie­choty, kom­pa­nia kara­bi­nów maszy­no­wych, szwa­dron kawa­le­rii, kom­pa­nia wspar­cia z sze­ścioma arma­tami prze­ciw­pan­cer­nymi 37 mm). Kompania prze­ciw­pan­cerna miała w wypo­sa­że­niu 12 armat 47 mm. Sformowano też cztery bry­gady gór­skie (póź­niej prze­kształ­cone w dywi­zje) two­rzące Korpus Górski, prze­zna­czony do walki w trud­nych warun­kach zimo­wych w górach. Bataliony 1 – 24 były szko­lone nie­za­leż­nie od sie­bie, nato­miast 25 – 26 odby­wały tre­ning do dzia­łań na nar­tach. Brygada Górska (12 tys. ofi­ce­rów i żoł­nie­rzy) skła­dała się z dwóch trzy­ba­ta­lio­no­wych puł­ków strzel­ców gór­skich oraz bata­lionu roz­po­znaw­czego, doraź­nie wzmac­nia­nych puł­kiem arty­le­rii (24 działa gór­skie 75 mm i hau­bice 100 mm oraz 12 armat prze­ciw­pan­cer­nych 37 mm), wyko­rzy­stu­ją­cym trak­cję juczną.
Poważną siłę sta­no­wiła kawa­le­ria, two­rząca sze­ścio­bry­ga­dowy Korpus Kawalerii. Część z 25 puł­ków kawa­le­rii była przy­dzie­lona do grup roz­po­znaw­czych dywi­zji pie­choty. Zorganizowano sześć bry­gad kawa­le­rii: 1., 5., 6., 7., 8. i 9. Kawaleria skła­dała się z bogat­szych wła­ści­cieli ziem­skich, zobo­wią­za­nych sta­wić się w jed­no­stce z … wła­snym koniem. W 1941 r. bry­gady kawa­le­rii (6500 ofi­ce­rów i żoł­nie­rzy) skła­dały się z dwóch puł­ków kawa­le­rii, pułku zmo­to­ry­zo­wa­nego, dywi­zjonu roz­po­znaw­czego, pułku arty­le­rii, kom­pa­nii prze­ciw­pan­cer­nej z arma­tami 47 mm i kom­pa­nii sape­rów.

  • Leszek Molendowski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE