Armia Czerwona na Bałkanach 1944

Dowództwo sowieckie dostrzegało możliwość okrążenia i zniszczenia wojsk niemieckich skoncentrowanych w okolicach Kiszyniowa siłami 2. Frontu Ukraińskiego i 3. Frontu Ukraińskiego.

Dowództwo sowiec­kie dostrze­gało moż­li­wość okrą­że­nia i znisz­cze­nia wojsk nie­miec­kich skon­cen­tro­wa­nych w oko­li­cach Kiszyniowa siłami 2. Frontu Ukraińskiego i 3. Frontu Ukraińskiego.

Wyzwolenie Carogrodu (Konstantynopola, Stambułu) spod jarzma nie­cnych maho­me­tan, kon­trola nad cie­śni­nami mor­skimi Bosfor i Dardanele oraz połą­cze­nie świata pra­wo­sław­nego pod prze­wod­nic­twem „Wielkiego Rosyjskiego Carstwa” – to stan­dar­dowy kom­plet celów poli­tyki zagra­nicz­nej wszyst­kich wład­ców rosyj­skich.

Radykalne roz­wią­za­nie tych pro­ble­mów wią­zało się z roz­kła­dem Imperium Osmańskiego, które od połowy XVIII wieku stało się głów­nym prze­ciw­ni­kiem Rosji. Katarzyna II mocno popie­rała pro­jekt cał­ko­wi­tego wyrzu­ce­nia Turków z Europy w soju­szu z Austrią, podzie­le­nia Półwyspu Bałkańskiego, stwo­rze­nia z księstw dunaj­skich pań­stwa Dacji i odro­dze­nia mocar­stwa bizan­tyj­skiego z wnu­kiem cesa­rzo­wej, Konstantynem, na czele. Inny jej wnuk – Mikołaj I – dla reali­za­cji tego marze­nia (z tą jedy­nie róż­nicą, że car rosyj­ski nie miał zamiaru odbu­do­wa­nia Bizancjum, chciał jedy­nie uczy­nić turec­kiego suł­tana swoim wasa­lem) wplą­tał się w nie­szczę­śliwą dla niego wojnę wschod­nią (krym­ską) 1853 – 1856.
Do Bosforu przez Bułgarię rwał się w 1878 r. „biały gene­rał” Michaił Skobielew. Właśnie wów­czas Rosja zadała śmier­telny cios Imperium Osmańskiemu, po któ­rym wpływy turec­kie na Półwyspie Bałkańskim już nigdy nie mogły zostać przy­wró­cone, a ode­rwa­nie od Turcji wszyst­kich kra­jów połu­dnio­wo­sło­wiań­skich było tylko kwe­stią czasu. Hegemonia na Bałkanach nie została jed­nak osią­gnięta – o uzy­ska­nie wpływu na nowe pań­stwa nie­pod­le­głe wywią­zała się walka mię­dzy wszyst­kimi wiel­kimi mocar­stwami. Oprócz tego byłe pro­win­cje Imperium Osmańskiego natych­miast posta­no­wiły same stać się wiel­kie i weszły w nie dające się roz­wi­kłać spory mię­dzy sobą; Rosja przy tym nie mogła opo­wie­dzieć się po czy­jej­kol­wiek stro­nie ani uchy­lić się od roz­wią­za­nia bał­kań­skiego pro­blemu.
Ważne dla Imperium Rosyjskiego stra­te­giczne zna­cze­nie cie­śnin Bosfor i Dardanele nigdy nie było tra­cone z oczu przez elity rzą­dzące. We wrze­śniu 1879 r. w Liwadii doszło do spo­tka­nia naj­waż­niej­szych dostoj­ni­ków pod prze­wod­nic­twem cara Aleksandra II, na któ­rym oma­wiano zagad­nie­nie moż­li­wego losu Cieśnin w razie roz­kładu Imperium Osmańskiego. Jak napi­sał uczest­nik narady, tajny doradca Piotr Saburow, Rosja nie mogła dopu­ścić do trwa­łej oku­pa­cji Cieśnin przez Anglię. Postawiono zada­nie opa­no­wa­nia Cieśnin w przy­padku, gdy oko­licz­no­ści dopro­wa­dzą do znisz­cze­nia pano­wa­nia turec­kiego w Europie. Za sojusz­nika Rosji uwa­żano Cesarstwo Niemieckie. Przedsięwzięto sze­reg kro­ków dyplo­ma­tycz­nych, prze­pro­wa­dzono roz­po­zna­nie przy­szłego teatru dzia­łań wojen­nych, stwo­rzono „zapas spe­cjalny” min mor­skich i arty­le­rii cięż­kiej. We wrze­śniu 1885 r. Aleksander III skie­ro­wał do szefa Sztabu Głównego Nikołaja Obruczewa list, w któ­rym okre­ślił główny cel Rosji – zaję­cie Konstantynopola i Cieśnin. Car napi­sał: Co się tyczy Cieśnin, to, oczy­wi­ście, czas jesz­cze nie nad­szedł, ale trzeba być w goto­wo­ści i mieć przy­go­to­wane wszyst­kie środki. Tylko pod takim warun­kiem jestem gotów pro­wa­dzić wojnę na Półwyspie Bałkańskim, ponie­waż jest on dla Rosji nie­zbędny i rze­czy­wi­ście uży­teczny. W lipcu 1895 r. w Petersburgu obra­do­wała „Specjalna narada”, w któ­rej wzięli udział mini­stro­wie: wojny, do spraw mor­skich, spraw zagra­nicz­nych, amba­sa­dor w Turcji, a także naj­wyż­sza kadra dowód­cza armii rosyj­skiej. W uchwale z narady wspo­mniano o peł­nej woj­sko­wej goto­wo­ści do zaję­cia Konstantynopola. Dalej stwier­dzono: bio­rąc Bosfor, Rosja wykona jedno ze swo­ich histo­rycz­nych zadań: zosta­nie gospo­da­rzem Półwyspu Bałkańskiego, będzie trzy­mać pod sta­łym ude­rze­niem Anglię i nie będzie musiała się jej bać od strony Morza Czarnego. Plan wysa­dze­nia desantu w Bosforze roz­pa­try­wano na nara­dzie mini­strów 5 grud­nia 1896 r., już pod prze­wod­nic­twem Mikołaja II. Określono skład okrę­tów, bio­rą­cych udział w ope­ra­cji i wyzna­czono dowódcę kor­pusu desan­to­wego. Na wypa­dek kon­fliktu wojen­nego z Wielką Brytanią rosyj­ski Sztab Generalny pla­no­wał wyko­nać ude­rze­nie z Azji Środkowej na Indie. Plan miał wielu wpły­wo­wych prze­ciw­ni­ków, dla­tego młody car nie zde­cy­do­wał się na pod­ję­cie osta­tecz­nej decy­zji. Wkrótce całą uwagę kie­row­nic­twa rosyj­skiego zajęły wyda­rze­nia na Dalekim Wschodzie, a kie­ru­nek bli­skow­schodni uległ „zamro­że­niu”. W lipcu 1908 r., kiedy wybu­chła rewo­lu­cja mło­do­tur­ków, w Petersburgu ponow­nie roz­pa­try­wano prze­pro­wa­dze­nie eks­pe­dy­cji bos­for­skiej w celu opa­no­wa­nia na obu brze­gach cie­śniny korzyst­nych pozy­cji, panu­ją­cych nad Konstantynopolem, i utrzy­ma­nia ich w swo­ich rękach dla skon­cen­tro­wa­nia sił, nie­zbęd­nych dla osią­gnię­cia posta­wio­nego celu poli­tycz­nego.
  • Władimir Bieszanow

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE