Amerykańskie wojaże M28

start M28 z zakładowego lotniska

Początek wyprawy – M28 star­tuje z zakła­do­wego lot­ni­ska.

24 lutego br. z lot­ni­ska Polskich Zakładów Lotniczych Sp. z o.o. w Mielcu, w ponad dwu­mie­sięczne trans­atlan­tyc­kie tour­née wyru­szył lekki uni­wer­salny samo­lot trans­por­towy klasy STOL M28. W cza­sie kolej­nych tygo­dni jego załoga odwie­dzi przy­naj­mniej osiem kra­jów i będzie pre­zen­to­wała mie­lecką kon­struk­cję w kil­ku­na­stu miej­scach oby­dwu Ameryk. I cho­ciaż stra­te­gia mar­ke­tin­gowa pro­du­centa prze­wi­duje przede wszyst­kim zain­te­re­so­wa­nie maszyną odbior­ców cywil­nych, to ist­nieje szansa także na zdo­by­cie istot­nych kon­tra­hen­tów insty­tu­cjo­nal­nych, w tym z sił zbroj­nych. W tym kon­tek­ście naj­czę­ściej wymie­nia się Brazylię i Kolumbię.

Dotychczas wypro­du­ko­wano ponad 100 egzem­pla­rzy M28 róż­nych wer­sji (nie licząc An-28), z czego więk­szość dla odbior­ców woj­sko­wych. Ich naj­więk­szym użyt­kow­ni­kiem są wciąż Siły Zbrojne RP, eks­plo­atu­jące 37 samo­lo­tów: w Siłach Powietrznych służy 24 z nich, zaś pozo­sta­łych 13 w Marynarce Wojennej. Do tego doli­czyć należy poje­dyn­czą maszynę eks­plo­ato­waną przez Straż Graniczną. Użytkownikiem 16 jest lot­nic­two wojsk lądo­wych Wenezueli. Siedem nadal pozo­staje w służ­bie USAF (jako C-145A), które ostat­nio wyco­fało wpraw­dzie część eks­plo­ato­wa­nych maszyn tego typu (w szczy­to­wym okre­sie w Stanach Zjednoczonych słu­żyło 17 maszyn), ale więk­szość nie­dawno została zaofe­ro­wana sojusz­ni­kom w ramach pro­gramu Excess Defense Articles (EDA) i bar­dzo szybko zna­leźli się chętni na ich prze­ję­cie. Jednym z nich jest lot­nic­two woj­skowe Estonii, które już prze­szko­liło na ten typ samo­lotu dwóch pilo­tów w Mielcu, ocze­ku­jąc na dostawę dwóch eks­a­me­ry­kań­skich C-145A. Co cie­kawe, wystar­czyło na to osiem godzin spę­dzo­nych w powie­trzu przez każ­dego pilota. Poza Estonią, prze­ję­cie takich maszyn Amerykanie zaofe­ro­wali Nepalowi (który już używa dwóch M28), Kenii i Kostaryce.
Za gra­nicą naj­więk­sze zain­te­re­so­wa­nie M28 nadal budzi w obu Amerykach. Nic zatem dziw­nego, że pro­mo­cyjne tour­née wie­dzie wła­śnie za Atlantyk, a jego lwią część będzie sta­no­wić tzw. Latin America Demo Tour 2017, obej­mu­jące Amerykę Środkową i Południową. W drogę wysłany został spe­cjal­nie przy­go­to­wany w tym celu samo­lot w warian­cie cywil­nym (m.in. bez wypo­sa­że­nia kabiny w stan­dar­dzie glass cock­pit) o nume­rze seryj­nym AJE00347, wypo­sa­żony w pod­ka­dłu­bowy zasob­nik umoż­li­wia­jący prze­wo­że­nie 300 kg bagażu oso­bi­stego i narzę­dzia pozwa­la­jące na szybką zmianę kon­fi­gu­ra­cję ładowni.
  • Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE