Amerykański lot­ni­sko­wiec nowej gene­ra­cji

Gerald R. Ford jest prototypem serii superlotniskowców nowej generacji.

Gerald R. Ford jest pro­to­ty­pem serii super­lot­ni­skow­ców nowej gene­ra­cji.

Gerald R. Ford jest pro­to­ty­pem serii super­lot­ni­skow­ców nowej gene­ra­cji, budo­wa­nych w celu naj­pierw uzu­peł­nie­nia, a następ­nie zastą­pie­nia w służ­bie eks­plo­ato­wa­nych obec­nie jed­no­stek typu Nimitz.

Okręty lot­ni­cze stały się na dobre czę­ścią ame­ry­kań­skiej stra­te­gii pro­jek­cji siły wraz z wej­ściem do służby pierw­szego lot­ni­skowca o napę­dzie jądro­wym USS Enterprise (CVN 65), co nastą­piło 21 listo­pada 1961 r., a także kolej­nych typu Nimitz (10 jed­no­stek, w trzech pod­se­riach, w służ­bie od 1975 r.). Dzięki zasto­so­wa­niu napędu nukle­ar­nego okręty te odzna­czają się bar­dzo wysoką auto­no­micz­no­ścią. Najlepszym tego przy­kła­dem była wokół podróż wspo­mnia­nego już Enterprise’a zre­ali­zo­wana w ramach ope­ra­cji „Sea Orbit” lub odde­le­go­wa­nie Theodore’a Roosevelta (CVN 71) do wspar­cia dzia­łań pod­czas ope­ra­cji „Enduring Freedom”. W jej trak­cie okręt nie­prze­rwa­nie dzia­łał przez 159 dni. Są jed­nak zależne od dostaw pro­wiantu, paliwa lot­ni­czego i uzbro­je­nia dla lot­nic­twa pokła­do­wego

Historia

Superlotniskowce typu Nimitz są nie­za­prze­czal­nie naj­po­tęż­niej­szymi okrę­tami na świe­cie, jed­nak zapro­jek­to­wano je pra­wie pół wieku temu i mimo pod­da­wa­niu kolej­nym moder­ni­za­cjom wyczer­pano ich mak­sy­malne moż­li­wo­ści w tym zakre­sie. Wpływ na to ma fakt, że ich pod­sta­wowe cha­rak­te­ry­styki (HM&E – Hull Mechanical & Electrical) ze wzglę­dów kon­struk­cyj­nych nie ule­gły więk­szym zmia­nom od początku lat 70., podob­nie jak napęd zło­żony z 2 reak­to­rów jądro­wych i 4 zespo­łów tur­bin paro­wych, któ­rych pro­jekt wywo­dzi się z lat 60. Podobna sytu­acja doty­czy jed­nego z naj­waż­niej­szych sys­te­mów na każ­dym lot­ni­skowcu typu CATOBAR, czyli kata­pult. Te wyko­rzy­sty­wane na wszyst­kich dotych­cza­so­wych ame­ry­kań­skich okrę­tach lot­ni­czych, mimo regu­lar­nie wpro­wa­dza­nych uspraw­nień są de facto tymi samymi urzą­dze­niami, które zain­sta­lo­wano już na pierw­szym super­lot­ni­skowcu, jesz­cze z napę­dem kon­wen­cjo­nal­nym – USS Forrestal (CV 59) – wcie­lo­nym w poło­wie lat 50.
Zdając sobie sprawę z ogra­ni­czo­nego poten­cjału moder­ni­za­cyj­nego Nimitzów, US Navy, już w poło­wie lat 90. – z myślą o budo­wie – zapo­cząt­ko­wała pro­gram pro­jek­to­wa­nia super­lot­ni­skow­ców nowej gene­ra­cji. Początkowo pro­gram otrzy­mał ozna­cze­nie CVX, by póź­niej stać się CVN(X)-1. W grud­niu 2002 r. poin­for­mo­wano o kolej­nej zmia­nie ozna­cze­nia, tym razem na CVN 21, co było pod­kre­śle­niem pro­jektu okrętu opra­co­wa­nego spe­cjal­nie z myślą o roz­po­czy­na­ją­cym się XXI w. 16 stycz­nia 2007 r. US Navy ponow­nie zmie­niła nazwę pro­gramu na osta­teczną, znaną do dzi­siaj, tj. CVN 78 lub Gerald R. Ford.
Początkowo ideą przy­świe­ca­jącą inży­nie­rom było opra­co­wa­nie nowej jed­nostki cał­ko­wi­cie od pod­staw. Okręt taki miał otrzy­mać nowo­cze­sne i inno­wa­cyjne roz­wią­za­nia, a część naj­waż­niej­szych sys­te­mów miała wyko­rzy­sty­wać na sze­roką skalę ener­gię elek­tryczną w miej­sce gorą­cej pary. Nowy okręt miałby także otrzy­mać pokład star­towy o prze­pro­jek­to­wa­nej archi­tek­tu­rze (acz­kol­wiek nadal sko­śny) i nowy układ napę­dowy. Zakładano wów­czas, że pierw­sza jed­nostka mia­łaby zostać zbu­do­wana z budżetu na rok 2006 (FY2006), a do służby mia­łaby wejść już w 2013 r.

  • Marcin Chała

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE