Airbus A400M

A400M to ciężki samolot transportowy produkowany przez firmę Airbus Defence and Space.

A400M to ciężki samo­lot trans­por­towy pro­du­ko­wany przez firmę Airbus Defence and Space.

A400M to ciężki samo­lot trans­por­towy pro­du­ko­wany przez firmę Airbus Defence and Space. Pierwsze prace kon­cep­cyjne nad trans­por­tow­cem nowej gene­ra­cji zaczęły się w latach osiem­dzie­sią­tych ubie­głego wieku, i miał on zastą­pić w euro­pej­skich siłach powietrz­nych takie samo­loty trans­por­towe jak C-160 Transal i C-130 Hercules.

Pomimo cią­głego roz­woju sil­ni­ków odrzu­to­wych w trans­por­cie woj­sko­wym cały czas jest miej­sce i zapo­trze­bo­wa­nie na samo­loty z napę­dem śmi­gło­wym. Mają one swoją niszę w postaci trud­nych i nie­przy­go­to­wa­nych pasów star­to­wych, gdzie napęd tego typu spraw­dza się bar­dzo dobrze. A400M pozy­cjo­no­wany jest jako samo­lot pośredni pomię­dzy C-130 Hercules, a C-17 Globemaster III.
Pierwszy lot A400M miał miej­sce 11 grud­nia 2009 r.; Airbus dla prze­pro­wa­dze­nia prób na ziemi i w powie­trzu zbu­do­wał w sumie pięć maszyn pro­to­ty­po­wych. W marcu 2013 r. EASA przy­znała cer­ty­fi­kat typu dla samo­lotu. W tym samym roku, w sierp­niu, dostar­czono pierw­szy seryjny egzem­plarz dla Sił Powietrznych Francji. Do tej pory odbior­com prze­ka­zano 41 maszyn tego typu (stan na marzec 2017 r.).
Program od początku tra­piły pro­blemy z sil­ni­kami. By nadać odpo­wied­nią pręd­kość w locie oraz zapew­nić rezerwę mocy na potrzeby krót­kich star­tów konieczne stało się opra­co­wa­nie zupeł­nie nowej jed­nostki napę­do­wej o odpo­wied­nio dużej mocy. Dotychczasowe kon­struk­cje opra­co­wane i uży­wane w kra­jach zachod­nio­eu­ro­pej­skich posia­dały nie­wy­star­cza­jące para­me­try. Pod uwagę brano jed­nostkę PW180 zapro­po­no­waną przez Pratt & Whitney Canada oraz EPI TP400-D6 Europrop International (w skład kon­sor­cjum wcho­dzą (Rolls-Royce, Snecma, MTU i ITP). Ostatecznie zde­cy­do­wano się na EPI TP400-D6.
W związku z serią opóź­nień, wzro­stami kosz­tów oraz zagro­że­niem nie osią­gnię­cia wyma­ga­nych para­me­trów w 2009 r. cały pro­gram zna­lazł się bli­sko zakoń­cze­nia. Z począt­ko­wej grupy ośmiu kra­jów (Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania, Turcja, Belgia, Luksemburg) zain­te­re­so­wa­nych pro­jek­tem wyco­fały się Włochy. W tym samym cza­sie w związku z opóź­nie­niami w pro­gra­mie kra­jom w nim uczest­ni­czą­cym zaczął poważ­nie doskwie­rać brak cięż­kiego trans­por­towca. Ostatecznie kry­zys udało się zaże­gnać i po udzie­le­niu spe­cjal­nej pożyczki pro­gram ura­to­wano. Doszło jed­nak do reduk­cji zamó­wień i pier­wotna liczba 180 samo­lo­tów spa­dła do 170.
W sam pro­gram zaku­pów i póź­niej­szego utrzy­ma­nia samo­lo­tów jest zaan­ga­żo­wana mię­dzy­rzą­dowa orga­ni­za­cja OCCAR (Organisation con­jo­inte de coopéra­tion en mati­ère d’armement) odpo­wie­dzialna za wie­lo­na­ro­dowe zakupy uzbro­je­nia i sprzętu woj­sko­wego. W skład państw człon­ków wcho­dzą Niemcy, Belgia, Hiszpania, Francja, Włochy i Wielka Brytania. Dodatkowo w pro­gra­mie uczest­ni­czy sie­dem innych państw w tym Polska, która dołą­czyła do pro­gramu ESSOR zwią­za­nego z zaku­pem euro­pej­skiej radio­sta­cji pro­gra­mo­wal­nej do łącz­no­ści szy­fro­wa­nej.
Do tej pory nie roz­wią­zano do końca kwe­stii tan­ko­wa­nia śmi­głow­ców, a prace nad sys­te­mem prze­ta­cza­nia paliwa za pomocą gięt­kiego węża nadal trwają. Co jakiś czas poja­wiają się rów­nież kolejne więk­sze lub mniej­sze usterki i wady, ale pro­duk­cja A400M jest kon­ty­nu­owana. 2 maja 2015 r. pro­gram zali­czył rów­nież kata­strofę pod­czas któ­rej zgi­nęło czte­rech człon­ków załogi. Jako przy­czynę podano omył­kowe wyka­so­wa­nie jed­nego z klu­czo­wych pli­ków, któ­rego brak unie­moż­li­wił poprawne odczy­ta­nie przez sys­tem FADEC (full autho­rity digi­tal engine con­trol) danych z sil­ni­ków. W efek­cie trzy z nich nie pra­co­wały w try­bie star­to­wym.

Stan prac roz­wo­jo­wych

W grud­niu ubie­głego roku Airbus prze­ka­zał pierw­szy samo­lot w stan­dar­dzie tak­tycz­nym. Oznacza to, że będzie mógł on ope­ro­wać w rejo­nach w któ­rych wystę­pują zagro­że­nia ze strony prze­ciw­nika. Do głów­nych mody­fi­ka­cji naj­now­szej odmiany należą uspraw­nie­nia w sys­te­mach samo­obrony i zdol­ność do prze­pro­wa­dza­nia zrzu­tów ładun­ków oraz spa­do­chro­nia­rzy, któ­rych samo­lot może przy­jąć mak­sy­mal­nie 116 z wypo­sa­że­niem oso­bi­stym. Zrzut może odby­wać się z pręd­ko­ścią mak­sy­malną do 555 km/h lub mini­malną 305 km/h.

  • Krzysztof Kuska

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE