Afgańskie lot­nic­two wojskowe

A-29 Super Tucano został pozyskany przez afgańskie lotnictwo w liczbie 20 sztuk. Wkrótce ma zostać  złożone zamówienie na dodatkowych sześć maszyn tego typu. Fot. USAF/ Staff Sgt. Larry Reid

A-29 Super Tucano został pozy­skany przez afgań­skie lot­nic­two w licz­bie 20 sztuk. Wkrótce ma zostać zło­żone zamó­wie­nie na dodat­ko­wych sześć maszyn tego typu. Fot. USAF/ Staff Sgt. Larry Reid

Afganistan jest kra­jem klu­czo­wym dla sta­bi­li­za­cji regionu i stąd od dzie­się­cio­leci znaj­duje się w kręgu zain­te­re­so­wań mocarstw świa­to­wych. Ten kto panuje nad Afganistanem znaj­duje się już tylko o krok od Oceanu Indyjskiego oraz kon­tro­luje obszar będący zwor­ni­kiem pomię­dzy ChRL i Iranem. Destabilizacja Afganistanu nega­tyw­nie wpływa na kraje sąsied­nie, zwłasz­cza na Pakistan, a w górzy­stym tere­nie gra­nice są umowne i nastę­puje swo­bodny prze­pływ lud­no­ści pomię­dzy pań­stwami, co nie sprzyja utrzy­ma­niu porządku w regionie.

Siły Powietrzne Afganistanu się­gają swo­imi korze­niami lat dwu­dzie­stych ubie­głego wieku, ale okres świet­no­ści afgań­skiego lot­nic­twa woj­sko­wego nastą­pił dopiero za cza­sów radziec­kich wpły­wów w tym kraju, kiedy to bar­dzo roz­bu­do­wano lot­nic­two bojowe licząc na to, że sprzy­jać to będzie utrzy­ma­niu rzą­dów przy­chyl­nych ZSRR. Trzeba jed­nak zauwa­żyć, że podob­nie jak dziś, ist­niał duży opór przed prze­ka­zy­wa­niem Siłom Powietrznym Afganistanu naj­now­szych typów stat­ków powietrz­nych i zwią­za­nej z nimi wie­dzy dla per­so­nelu lata­ją­cego i technicznego.
W związku z walką o wpływy w regio­nie pomię­dzy Imperium Brytyjskim, a ZSRR w począt­ko­wym okre­sie w Siłach Powietrznych Afganistanu można było przede wszyst­kim spo­tkać bry­tyj­skie kon­struk­cje lot­ni­cze, ale z cza­sem śro­dek cięż­ko­ści prze­su­nął się w kie­runku samo­lo­tów i śmi­głow­ców radziec­kich i tak pozo­stało aż do koali­cyj­nej ope­ra­cji woj­sko­wej będą­cej odpo­wie­dzią na ataki ter­ro­ry­styczne prze­pro­wa­dzone 11 wrze­śnia 2001 r. w Stanach Zjednoczonych. Co cie­kawe jesz­cze do lat sie­dem­dzie­sią­tych Afgańczycy szko­lili swo­ich pilo­tów w takich kra­jach jak USA, ZSRR, Indie, czy też kraje euro­pej­skie. Jak widzimy, uda­wało im się sku­tecz­nie wyko­rzy­sty­wać dla swo­ich potrzeb świa­to­wych gra­czy, któ­rzy byli po prze­ciw­nych stro­nach barykady.
Po prze­wro­cie w Afganistanie sprzy­ja­ją­cym ZSRR nastą­piła wymiana sprzętu na nowo­cze­śniej­szy, m.in. wpro­wa­dzono do eks­plo­ata­cji samo­loty myśliw­skie MiG-21. Prawdziwy roz­kwit afgań­skiego lot­nic­twa woj­sko­wego nastą­pił jed­nak dopiero po radziec­kiej inwa­zji, która miała na celu wzmoc­nie­nie kon­troli Afganistanu i sytu­acji w regio­nie. Do tego potrzebna była silna armia afgań­ska, a z racji uwa­run­ko­wań geo­gra­ficz­nych wypo­sa­żona w nowo­cze­sne lot­nic­two. Stąd sko­kowe zwięk­sze­nie poten­cjału o śmi­głowce trans­por­towe Mi-8 i sztur­mowe Mi-24, samo­loty bom­bowe Ił-28, myśliw­sko-bom­bowe Su-7 i myśliw­sko-sztur­mowe MiG-17 oraz myśliw­skie MiG-21 bis (potem także myśliw­sko-bom­bowe Su-22 i myśliw­skie MiG-23). Znaczna część tego sprzętu była jed­nak obsłu­gi­wana przez zewnętrz­nych spe­cja­li­stów. Po wyco­fa­niu wojsk radziec­kich z Afganistanu znik­nęła kro­plówka w postaci dostaw uzbro­je­nia i sprzętu woj­sko­wego, per­so­nelu, wspar­cia szko­le­nio­wego i logi­stycz­nego. Nastąpiła stop­niowa degra­da­cja; z cza­sem Siły Powietrzne Afganistanu stop­niały nie­mal do zera, roz­bite na mniej­sze kom­po­nenty pod­po­rząd­ko­wane lokal­nym dowód­com polo­wym, wza­jem­nie się zwal­cza­ją­cym. Po ata­kach z 11 wrze­śnia 2001 r. i zaję­ciu kraju przez siły koali­cyjne resztki afgań­skiego lot­nic­twa ule­gły osta­tecz­nemu zniszczeniu.
Z cza­sem jed­nak przy­stą­piono do żmud­nego pro­cesu odbu­dowy poten­cjału lot­ni­czego kraju. Najłatwiej było odbu­do­wać infra­struk­turę, z któ­rej i tak musiały korzy­stać siły koali­cyjne. Znacznie trud­niej sprawa przed­sta­wiała się jed­nak ze sprzę­tem. Sam pro­ces odbu­dowy lot­nic­twa for­mal­nie roz­po­czął się w 2005 r., ale fak­tycz­nie ruszył z dwu­let­nim opóźnieniem.
W 2010 r. pre­zy­dent Hamid Karzai prze­mia­no­wał Korpus Lotniczy Narodowej Armii Afganistanu na Siły Powietrzne. Zmiana nazwy nie zaowo­co­wała wyod­ręb­nie­niem lot­nic­twa ze struk­tur sił lądo­wych, ale była wyraź­nym wyra­że­niem chęci odtwo­rze­nia peł­no­ska­lo­wych sił powietrz­nych w dal­szej przy­szło­ści, zdol­nych wziąć na sie­bie zada­nia zwią­zane z obroną kraju.

Zakupy i moder­ni­za­cja sprzętu lotniczego

Temat sprze­daży naj­no­wo­cze­śniej­szej tech­no­lo­gii i tech­niki poza gra­nice wła­snego kraju jest zawsze trudny, a w sytu­acji w jakiej znaj­duje się Afganistan prze­ka­za­nie nowo­cze­snych roz­wią­zań oraz towa­rzy­szące temu szko­le­nie per­so­nelu jest jesz­cze bar­dziej dys­ku­syjne. Proces ten jed­nak stale postę­puje i co jakiś czas poja­wiają się infor­ma­cje o nowym wspar­ciu poten­cjału afgań­skiego lot­nic­twa wojskowego.
W 2015 r., z chwilą dostar­cze­nia pierw­szych czte­rech indyj­skich śmi­głow­ców Mi-25, poja­wiła się infor­ma­cja pra­sowa o moż­li­wym dużym zaan­ga­żo­wa­niu Indii w odbu­dowę Sił Powietrznych Afganistanu. W grę wcho­dziło wyre­mon­to­wa­nie i dostar­cze­nie afgań­skiemu lot­nic­twu woj­sko­wemu jed­nego samo­lotu trans­por­to­wego An-32 oraz eska­dry śmi­głow­ców sztur­mo­wych Mi-25 i eska­dry śmi­głow­ców trans­por­to­wych Mi-17 z zaso­bów indyj­skiego lot­nic­twa (rok wcze­śniej prze­ka­zano trzy śmi­głowce lek­kie Cheetach i zakła­dano kon­ty­nu­owa­nie dostaw kolej­nych maszyn tego typu w ter­mi­nie póź­niej­szym). Według ana­liz prze­pro­wa­dzo­nych w 2016 r. mia­łoby to kosz­to­wać 50 milio­nów dola­rów. Problemem był jed­nak zakup czę­ści zamien­nych, czego na potrzeby sprzętu rosyj­skiego nie mogły doko­nać kraje NATO, w związku z sank­cjami nało­żo­nymi na Federację Rosyjską za anek­sję Krymu. W następ­nej kolej­no­ści Indie mogłyby wyre­mon­to­wać trzy samo­loty trans­por­towe An-32, które były przez Afganistan uży­wane do 2011 r., a także sześć śmi­głow­ców sztur­mo­wych Mi-35 dostar­czo­nych wcze­śniej przez Republikę Czeską

  • Krzysztof Kuska

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE