Aerolíneas Argentinas

Aerolíneas Argentinas jest pierwsza poludniowoamerykanska linia ktora otrzymala Boeingi 737-MAX 8.  Na zdjeciu: samolot dostarczony do Buenos Aires 23 listopada 2017 r. W czerwcu 2018 r. linia eksploatowala 5 B737MAX8, do 2020 r. przewoznik otrzyma 11 B737 w tej wersji. Fot. Boeing

Aerolíneas Argentinas jest pierw­sza polu­dnio­wo­ame­ry­kan­ska linia ktora otrzy­mala Boeingi 737-MAX 8.
Na zdje­ciu: samo­lot dostar­czony do Buenos Aires 23 listo­pada 2017 r. W czerwcu 2018 r. linia eks­plo­ato­wala 5 B737MAX8, do 2020 r. prze­wo­znik otrzyma 11 B737 w tej wer­sji. Fot. Boeing

Historia komu­ni­ka­cji lot­ni­czej dru­giego pod wzglę­dem wiel­ko­ści pań­stwa w Ameryce Południowej sięga nie­mal stu lat. Od sied­miu dekad naj­więk­szym prze­woź­ni­kiem lot­ni­czym w kraju są Aerolíneas Argentinas, które pod­czas ewo­lu­cji kon­tro­lo­wa­nego przez pań­stwo rynku lot­ni­czego, musiały zmie­rzyć się z kon­ku­ren­cją nie­za­leż­nych, pry­wat­nych towa­rzystw. Na początku lat 90. ubie­głego wieku argen­tyń­skie przed­się­bior­stwo zostało spry­wa­ty­zo­wane, jed­nak po nie­uda­nej trans­for­ma­cji – ponow­nie tra­fiło w ręce skarbu pań­stwa.

Pierwsze próby uru­cho­mie­nia połą­czeń lot­ni­czych w Argentynie się­gają 1921 r. Wówczas to River Plate Aviation Company, któ­rej wła­ści­cie­lem był Major Shirley H. Kingsley, były pilot Royal Flying Corps, zain­au­gu­ro­wała rejsy z Buenos Aires do Montevideo w Urugwaju. Do połą­czeń wyko­rzy­sty­wane były eks­woj­skowe Airco DH.6 a póź­niej czte­ro­miej­scowe DH.16. Pomimo doka­pi­ta­li­zo­wa­nia i zmiany nazwy firma po kilku latach zawie­siła dzia­łal­ność. W latach 20. i 30. próby usta­no­wie­nia regu­lar­nej komu­ni­ka­cji lot­ni­czej w Argentynie nie­mal w każ­dym przy­padku koń­czyły się fia­skiem. Powodem była zbyt duża kon­ku­ren­cja ze strony innych środ­ków trans­portu, wyso­kie koszty zwią­zane z eks­plo­ata­cją, wyso­kie ceny bile­tów, lub prze­szkody for­malne. Po krót­kim cza­sie funk­cjo­no­wa­nia przed­się­bior­stwa prze­wo­zowe dość szybko zamy­kały swoją dzia­łal­ność. Tak było m.in. w przy­padku wspo­ma­ga­nej przez Junkersa Lloyd Aéreo Córdoba, która w latach 1925 – 27 wyko­ny­wała ope­ra­cje z Córdoby w opar­ciu o dwa F.13 i jed­nego G.24, czy dzia­ła­ją­cych w poło­wie lat 30. Servicio Aéreo Territorial de Santa Cruz, Sociedad Transportes Aéreos (STA) i Servicio Experimental de Transporte Aéreo (SETA). Podobny los spo­tkał także kilka aero­klu­bów obsłu­gu­ją­cych lokalne połą­cze­nia w latach 20.
Pierwszym przed­się­bior­stwem, które odnio­sło suk­ces i przez dłuż­szy czas utrzy­my­wało dzia­łal­ność lot­ni­czą na tere­nie kraju była linia utwo­rzona z ini­cja­tywy fran­cu­skiego Aéropostale. W latach 20. firma roz­wi­jała prze­wozy pocz­towe docie­ra­jąc do połu­dnio­wej czę­ści kon­ty­nentu ame­ry­kań­skiego, skąd od końca dekady reali­zo­wane były połą­cze­nia do Europy. Dostrzegając nowe moż­li­wo­ści roz­woju biz­nesu 27 wrze­śnia 1927 r. towa­rzy­stwo powo­łało do życia spółkę Aeroposta Argentina SA. Nowa linia roz­po­częła dzia­łal­ność po kil­ku­mie­sięcz­nych przy­go­to­wa­niach i kilku lotach prze­pro­wa­dzo­nych w 1928 r., potwier­dza­ją­cych moż­li­wość wyko­ny­wa­nia regu­lar­nych rej­sów na poszcze­gól­nych tra­sach. Wobec braku for­mal­nej zgody 1 stycz­nia 1929 r. dwa Latécoère 25 nale­żące do towa­rzy­stwa wyko­nały nie­ofi­cjalny, inau­gu­ra­cyjny lot z lot­ni­ska General Pacheco w Buenos Aires do Asunción w Paragwaju. 14 lipca tego samego roku w opar­ciu o samo­loty Potez 25 zaini­cjo­wane zostały pocz­towe rejsy przez Andy do Santiago de Chile. Wśród pierw­szych pilo­tów wyko­nu­ją­cych loty na nowych tra­sach zna­lazł się m.in. Antoine de Saint-Exupéry. On też 1 listo­pada 1929 r. zasiadł za ste­rami Latécoère 25 inau­gu­ru­jąc kom­bi­no­wane połą­cze­nie z Buenos Aires, Bahía Blanca, San Antonio Oeste i Trelew do naf­to­wego cen­trum, Comodoro Rivadavia; pierw­szy odci­nek o dłu­go­ści 350 mil do Bahía pasa­że­ro­wie poko­ny­wali koleją, dal­sza część podróży poko­ny­wana była drogą powietrzną.
Na prze­ło­mie lat 30. i 40. na rynku prze­wo­zów w Argentynie poja­wiło się kilka nowych przed­się­biorstw, wśród nich m.in. SASA, SANA, doka­pi­ta­li­zo­wane przez rząd wło­ski Corporación Sudamericana de Servicios Aéreos, czy utwo­rzone przez argen­tyń­skie lot­nic­two woj­skowe Líneas Aéreas del Sudoeste (LASO) oraz Líneas Aéreas del Noreste (LANE). Te dwie ostat­nie połą­czone zostały w 1945 r. i roz­po­częły dzia­łal­ność jako Líneas Aéreas del Estado (LADE). Wojskowy ope­ra­tor do dnia dzi­siej­szego reali­zuje regu­larne prze­wozy lot­ni­cze, jest więc naj­star­szym funk­cjo­nu­ją­cym w Argentynie prze­woź­ni­kiem.
Drugim pod wzglę­dem wieku i naj­więk­szym obec­nie przed­się­bior­stwem lot­ni­czym w kraju jest Aerolíneas Argentinas. Historia linii sięga lat 40. ubie­głego wieku, a początki jej dzia­łal­no­ści zwią­zane są zarówno ze zmia­nami na rynku lot­ni­czym jak i z prze­kształ­ce­niami poli­tycz­nymi. Na początku należy wspo­mnieć, że do 1945 r. zagra­niczne linie lot­ni­cze (głów­nie PANAGRA) cie­szyły się na tere­nie Argentyny dość dużymi swo­bo­dami han­dlo­wymi. Oprócz połą­czeń mię­dzy­na­ro­do­wych mogły obsłu­gi­wać trasy mię­dzy mia­stami leżą­cymi wewnątrz kraju. Rząd nie był zado­wo­lony z takiego roz­wią­za­nia i fawo­ry­zo­wał rodzime towa­rzy­stwa, pra­gnąc zacho­wać więk­szą kon­trolę nad prze­wo­zami lot­ni­czymi. Na pod­sta­wie nowych prze­pi­sów, które weszły w życie w kwiet­niu 1945 r., lokalne trasy mogły być eks­plo­ato­wane wyłącz­nie przez przed­się­bior­stwa pań­stwowe lub auto­ry­zo­wane przez depar­ta­ment lot­nic­twa firmy, które były wła­sno­ścią oby­wa­teli Argentyny.

ALFA, FAMA, ZONDA i Aeroposta – wielka czwórka końca lat 40.

Władze podzie­liły obszar pań­stwa na sześć regio­nów, z któ­rych każdy mógł być obsłu­gi­wany przez jedną z dedy­ko­wa­nych spółek akcyj­nych. W następ­stwie nowych regu­la­cji na rynku poja­wiły się trzy nowe kom­pa­nie lot­ni­cze: FAMA, ALFA i ZONDA. Pierwsza z nich, któ­rej pełna nazwa brzmi Flota Aérea Mercante Argentina (FAMA), powo­łana została 8 lutego 1946 r. Już wkrótce roz­po­częła ona ope­ra­cje wyko­rzy­stu­jąc lata­jące łodzie Short Sandringham, które zaku­piono z myślą o otwar­ciu połą­czeń do Europy. Linia była pierw­szym argen­tyń­skim przed­się­bior­stwem, które uru­cho­miło rejsy trans­kon­ty­nen­talne. Zainaugurowane w sierp­niu 1946 r. ope­ra­cje do Paryża i Londynu (przez Dakar) wyko­ny­wane były w opar­ciu o DC-4. W paź­dzier­niku na mapie połą­czeń FAMA zna­lazł się Madryt, a w lipcu kolej­nego roku Rzym. Do prze­wo­zów przed­się­bior­stwo wyko­rzy­sty­wało rów­nież bry­tyj­skie Avro 691 Lancastrian C.IV i Avro 685 York C.1, jed­nak ze względu na niski kom­fort i ogra­ni­cze­nia ope­ra­cyjne samo­loty nie spraw­dzały się na dale­kich tra­sach. We flo­cie linii znaj­do­wały się rów­nież dwu­sil­ni­kowe Vickers Viking eks­plo­ato­wane głów­nie w połą­cze­niach lokal­nych i na tere­nie kon­ty­nentu. W paź­dzier­niku 1946 r. DC-4 roz­po­częły obsługę tras do Nowego Jorku przez Rio de Janeiro, Belem, Trinidad i Hawanę, prze­woź­nik wyko­ny­wał rów­nież rejsy do São Paulo; wkrótce flotę uzu­peł­niły DC-6 dys­po­nu­jące ciśnie­niową kabiną. FAMA funk­cjo­no­wała pod wła­sną nazwą do 1950 r., jej siatka obok wcze­śniej wspo­mnia­nych miast obej­mo­wała dodat­kowo Lizbonę oraz Santiago de Chile.
Drugim przed­się­bior­stwem powo­ła­nym w ramach zmian na argen­tyń­skim rynku prze­wo­zów była Aviación del Litoral Fluvial Argentino (ALFA), zało­żona 8 maja 1946 r. Począwszy od stycz­nia 1947 r. linia prze­jęła ope­ra­cje w pół­nocno-wschod­niej czę­ści kraju mię­dzy Buenos Aires, Posadas, Iguazú, Colonią i Montevideo, eks­plo­ato­wane przez woj­skową LADE. Przedsiębiorstwo obsłu­gi­wało rów­nież rejsy pocz­towe reali­zo­wane dotych­czas przez spółkę nale­żącą do lot­nic­twa woj­sko­wego Argentyny – Servicio Aeropostales del Estado (SADE) – wcho­dzącą w skład wspo­mnia­nej wcze­śniej LADE. Linia zawie­siła ope­ra­cje w 1949 r., w ostat­niej fazie jej dzia­łal­no­ści na mapie połą­czeń zna­la­zły się Buenos Aires, Paraná, Reconquista, Resistencia, Formosa, Monte Caseros, Corrientes, Iguazú, Concordia (wszyst­kie w pół­nocno-wschod­niej czę­ści kraju) a także Asunción (Paragwaj) i Montevideo (Urugwaj). We flo­cie ALFA zna­la­zły się m.in. Macchi C.94, sześć Short S.25, dwa Beech C-18S, sie­dem Noorduyn Norseman VI i dwa DC-3.

  • Michał Petrykowski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE