Bezzałogowce WB Electronics dla Sił Zbrojnych RP

LAI_1_2015_WB

Najbliższe mie­siące powinny przy­nieść sze­reg roz­strzy­gnięć doty­czą­cych bez­za­ło­go­wych sys­te­mów powietrz­nych dla Sił Zbrojnych RP. Jest to więc ważny czas dla czo­ło­wego pro­jek­tanta i pro­du­centa tego typu sys­te­mów w Polsce – WB Electronics S.A. i spółki Flytronic Sp. z o.o. Zamierzają one zło­żyć oferty w czte­rech z sze­ściu zapla­no­wa­nych w tej kate­go­rii sprzętu woj­sko­wego prze­tar­gów, w tym w postę­po­wa­niu na zaawan­so­wany sys­tem tak­tyczny śred­niego zasięgu o kryp­to­ni­mie „Gryf”.

Historia zaan­ga­żo­wa­nia WB Electronics S.A. w branżę bez­za­ło­go­wych sys­te­mów powietrz­nych roz­po­częła się mniej wię­cej dekadę temu i szybko zaowo­co­wała, w 2006 r., pierw­szym kon­trak­tem eks­por­to­wym dla klienta, któ­rym były Siły Zbrojne Węgier. Ten wcze­sny i dość nie­spo­dzie­wany suk­ces był zwią­zany z ofertą, która pole­gała na dostar­cze­niu przez pol­ską fi rmę roz­wią­zań elek­tro­nicz­nych, w tym doty­czą­cych łącz­no­ści. Jako, że WB Electronics S.A. nie dys­po­no­wała wów­czas tech­no­lo­giami typo­wymi dla branży bez­za­ło­go­wych sys­te­mów powietrz­nych, kie­row­nic­two fi rmy posta­no­wiło poro­zu­mieć się z wyspe­cja­li­zo­wa­nym w tej dzie­dzi­nie izra­el­skim przed­się­bior­stwem. Niestety, zagra­niczny part­ner zawiódł, a cały kon­trakt zakoń­czył się spek­ta­ku­larną porażką: fi nan­sową i pre­sti żową. Lekcja ta została jed­nak sta­ran­nie odro­biona – kilka mie­sięcy póź­niej została zało­żona spe­cja­li­zu­jąca się w tech­no­lo­giach typo­wych dla bez­za­ło­go­wych sys­te­mów powietrz­nych spółka Flytronic Sp. z o.o. Powstała ona w związku z tym, że WB Electronics S.A. zde­cy­do­wała się kolejne swoje pro­dukty opie­rać w cało­ści na wła­snych roz­wią­za­niach. Chodziło o to, żeby fi rma w cało­ści pano­wała nad pro­duk­tem i mogła brać pełną odpo­wie­dzial­ność za swoją ofertę. Wymagało to dużego nakładu pracy, wysiłku orga­ni­za­cyj­nego i pie­nię­dzy, ale z cza­sem takie podej­ście zaczęło pro­cen­to­wać.
Dzisiaj fi rma WB Electroni cs S.A. (która jest lide­rem WB Group), jest naj­więk­sza na rynku pry­wat­nym w pol­skim prze­my­śle zbro­je­nio­wym i może poszczy­cić się nie tylko zamó­wie­niami od Sił Zbrojnych RP, ale także (a może przede wszyst­kim) licz­nymi kon­trak­tami z klien­tami zagra­nicz­nymi. Ci ostatni nie tylko dość regu­lar­nie wybie­rają roz­wią­za­nia WB Electronics S.A., ale także roz­sze­rzają potem współ­pracę, czy to doku­pu­jąc dodat­kowe bez­za­ło­gowe sys­temy powietrzne, czy to bio­rąc licen­cje na wybrane kom­po­nenty. Obecnie firma działa na stałe na dzie­się­ciu ryn­kach zagra­nicz­nych (m.in. w Stanach Zjednoczonych, Ameryce Południowej, Afryce Północnej i Azji, w tym m.in. w Indiach, Indonezji, Tajlandii i Malezji). Najciekawszy jest chyba kon­trakt z nie­ujaw­nio­nym klien­tem azja­tyc­kim, w ramach któ­rego WB Electronics S.A. dostar­czyła wszyst­kie roz­wią­za­nia tech­niczne nie­zbędne do stwo­rze­nia zaawan­so­wa­nych sys­te­mów bez­za­ło­go­wych, poza pła­tow­cem, dla dużych sys­te­mów, które według pol­skiej kla­syfi kacji miesz­czą się pod wzglę­dem osią­gów i cha­rak­te­ry­styk gaba­ry­towo-maso­wych pomię­dzy klasą tak­tyczną śred­niego zasięgu a ope­ra­cyjną dale­kiego zasięgu MALE (Medium Alti tude, Long Endurance – śred­nia wyso­kość, duża dłu­go­trwa­łość lotu). Technologie te są wyko­rzy­sty­wane dziś bojowo na około dwu­dzie­stu sys­te­mach bez­za­ło­go­wych, a nie­dawno klient ten zaku­pił pol­ską licen­cję na budowę u sie­bie auto­pi­lota. WB Electronics S.A. (WB Group) szczyci się dzi­siaj tym, że jest ponad sied­mio­krot­nie bar­dziej wydajna, jeśli cho­dzi o eks­port, w porów­na­niu ze śred­nią wszyst­kich pol­skich fi rm zbro­je­nio­wych. Jej pra­cow­nicy sta­no­wią bowiem nie­całe 5 pro cent wszyst­kich zatrud­nio­nych w zbro­je­niówce, a mimo to WB Electronics S.A. była odpo­wie­dzialna w ostat­nim roku za około 35 pro­cent cało­ści pol­skiego eks­portu zbro­je­nio­wego. To ważne dla roz­woju nie tylko z powo­dów finan­so­wych, ale także z uwagi na zdo­by­wane doświad­cze­nia. Eksport daje nam dużą ilość doświad­czeń, które uzy­sku­jemy poprzez to, że nasze wyroby funk­cjo­nują w wielu kra­jach, na wielu sze­ro­ko­ściach geo­gra­ficz­nych i w wielu kul­tu­rach. Mamy moż­li­wość porów­ny­wa­nia ten­den­cji roz­wo­jo­wych na świa­to­wym rynku i spraw­dze­nia czy w te ten­den­cje się wpi­su­jemy. Eksportując unie­za­leż­niamy się też od koniunk­tury na rynku kra­jo­wym. Mając zamó­wie­nia kra­jowe lub nie, mimo wszystko utrzy­mu­jemy moce pro­duk­cyjne, inży­nie­rów i mamy zdol­no­ści do wytwa­rza­nia sys­te­mów bez­za­ło­go­wych i innych na wypa­dek gdyby nagle zaist­niała w kraju taka potrzeba i to nie­za­leż­nie od sytu­acji mię­dzy­na­ro­do­wej. Dodatkowo odcią­żamy podat­ni­ków jeśli cho­dzi o utrzy­my­wa­nie tych mocy – wyli­cza pre­zes WB Electronics S.A. Piotr Wojciechowski.

  • Maciej Szopa

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE