Zapisz się do naszego new­slet­tera

Wybierz listę(y):

ZAPOMNIAŁEŚ HASŁA?

Izrael ujaw­nił wyrzut­nię Pere

WIT_1_2015_pera
W poło­wie lipca br. Siły Obronne Izraela (Cahal) ofi­cjal­nie potwier­dziły ist­nie­nie wie­lo­pro­wad­ni­co­wej wyrzutni poci­sków kie­ro­wa­nych Tamuz na nośniku gąsie­ni­co­wym. Wóz nosi nazwę Pere. W więk­szo­ści donie­sień słowo to jest tłu­ma­czone jako „dziki”, ale po hebraj­sku ozna­cza rów­nież dziko żyją­cego osła, zna­nego także jako ona­ger. Co szcze­gól­nie inte­re­su­jące, przy­znano że wyrzut­nia znaj­duje się w służ­bie od 30 lat! Tak dłu­gie zacho­wa­nie w tajem­nicy ist­nie­nia sys­temu uzbro­je­nia nie­ma­łych prze­cież roz­mia­rów wydaje się znacz­nym
i god­nym uwagi osią­gnię­ciem.

Po raz pierw­szy wize­ru­nek wyrzutni, czę­ściowo zama­sko­wa­nej do trans­portu, poja­wił się w 2006 r., w trak­cie dru­giej wojny libań­skiej. Nieostre, poje­dyn­cze zdję­cie pojazdu nie zwró­ciło wów­czas więk­szej uwagi obser­wa­to­rów. Dopiero wio­sną 2013 r. opu­bli­ko­wano dobre jako­ściowo zdję­cia pary nie­ty­po­wych „czoł­gów”, sta­cjo­nu­ją­cych na wzgó­rzach Golan. Spekulowano nawet, że może to być nowy wariant wozów Magach, jak nazy­wano w Izraelu ame­ry­kań­skie czołgi pod­sta­wowe serii M48 i M60. W rze­czy­wi­sto­ści rodo­wód pojazdu sięga począt­ków roz­woju arse­nału pre­cy­zyj­nej broni rakie­to­wej w Siłach Zbrojnych Państwa Izrael.
W latach 70. XX wieku w Izraelu zaini­cjo­wano prace nad nową gene­ra­cją poci­sków kie­ro­wa­nych „zie­mia-zie­mia”. Wyciągając bole­sne wnio­ski z doświad­czeń wojny Jom Kipur zde­cy­do­wano, że nowa broń powinno umoż­li­wiać zwal­cza­nie róż­nych celów z moż­li­wie dużej odle­gło­ści, nawet bez bez­po­śred­niej widocz­no­ści nie­przy­ja­ciela. Pociski miały słu­żyć do raże­nia zbli­ża­ją­cych się kolumn czoł­gów prze­ciw­nika jesz­cze w głębi jego ugru­po­wa­nia lub eli­mi­no­wać zagro­że­nie dla wła­snego lot­nic­twa ze strony samo­bież­nych zesta­wów prze­ciw­lot­ni­czych. System otrzy­mał nazwę Tamuz (nazwa jed­nego z mie­sięcy w hebraj­skim kalen­da­rzu) i został przy­jęty do uzbro­je­nia na początku lat 80. XX wieku. Powstały co naj­mniej dwa typy wyrzutni: lekka, na bazie trans­por­tera opan­ce­rzo­nego M113, okre­ślana jako Hafiz (chyży), i ciężka Pere, wyko­rzy­stu­jąca kadłub czołgu pod­sta­wo­wego Magach 5 (M48A5 Patton). Początkowo weszły one do uzbro­je­nia eli­tar­nej jed­nostki arty­le­rii Moran (nazwa krzewu rosną­cego w Galilei oraz imię żeń­skie), a w latach 90. XX wieku nowo utwo­rzo­nej Mejtar (pol. struna lub cię­ciwa; w pierw­szej deka­dzie XXI wieku obie jed­nostki zostały połą­czone w jedno ugru­po­wa­nie, które przy­jęło nazwę Mejtar). Ponadto, do prze­no­sze­nia poci­sków Tamuz przy­sto­so­wano rów­nież pewną liczbę śmi­głow­ców bojo­wych Cefa (żmija; tak ozna­czone są śmi­głowce AH-1 Cobra).
W odróż­nie­niu od Hafiza, mają­cego dzia­łać z głębi wła­snego ugru­po­wa­nia, Pere został przy­sto­so­wany do dzia­ła­nia w pobliżu linii frontu, także w stycz­no­ści z prze­ciw­ni­kiem. Przede wszyst­kim zadbano w związku z tym o kamu­flaż pojazdu-wyrzutni, który otrzy­mał atrapę lufy armaty, aby jak naj­bar­dziej przy­po­mi­nał czołg. Elementy uzbro­je­nia rakie­to­wego i sys­temu obser­wa­cji oraz kie­ro­wa­nia ogniem pozo­stają prak­tycz­nie nie­wi­doczne do chwili poprze­dza­ją­cej odpa­le­nie poci­sku, co zwięk­sza szansę powo­dze­nia tej mimi­kry.
Podobnie jak w przy­padku czołgu, na kadłu­bie znaj­duje się obro­towa wieża. Jej prze­krój czo­łowy wydaje się zauwa­żal­nie więk­szy niż w przy­padku wież M48 i M60A1, co skła­nia do przy­pusz­cze­nia, że jest to nowa kon­struk­cja. W przed­niej czę­ści znaj­duje się prze­dział bojowy, zaj­mo­wany przez trzech żoł­nie­rzy: dowódcę wozu i dwóch ope­ra­to­rów. Ten pierw­szy dys­po­nuje pano­ra­micz­nym przy­rzą­dem obser­wa­cyjno-celow­ni­czym, umiesz­czo­nym w stro­pie wieży. We wnę­trzu znaj­dują m.in. się moni­tory i inne zespoły sys­temu, ręko­je­ści słu­żące do napro­wa­dza­nia rakiet, a także sprzęt łącz­no­ści radio­wej. Wieża ma sil­nie roz­bu­do­waną, otwartą od góry i tyłu niszę. Mieści się w niej główne uzbro­je­nie – pojem­ni­kowa wyrzut­nia poci­sków Tamuz z 12 rakie­tami w 2 rzę­dach i maszt z gło­wicą opto­elek­tro­niczną oraz anteną radio­ko­men­do­wego napro­wa­dza­nia rakiet. Przed odda­niem strzału wyrzut­nia i wspo­mniany maszt są pod­no­szone. Z tyłu niszy znaj­duje się duży właz, otwie­rany na czas odpa­le­nia, w celu ukie­run­ko­wa­nia w bez­pieczną stronę stru­mie­nia gazów wylo­to­wych. Jest on rów­nież wyko­rzy­sty­wany do ponow­nego zała­do­wa­nia wyrzutni. Ponadto, po bokach tyl­nej czę­ści wieży, umiesz­czono obszerne zasob­niki, kry­jące głów­nie ele­menty boga­tego wypo­sa­że­nia łącz­no­ści. Po lewej stro­nie niszy znaj­duje się pomoc­ni­czy zespół zasi­la­jący (APU). W skład załogi wcho­dzi jesz­cze kie­rowca, zaj­mu­jący miej­sce w kadłu­bie.
  • Paweł Przeździecki

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE
TOP