Zapisz się do naszego new­slet­tera

Wybierz listę(y):

ZAPOMNIAŁEŚ HASŁA?

Polsko-sło­wacko-cze­ska 155 mm amu­ni­cja arty­le­ryj­ska

155 mm amunicja artyleryjska

155 mm amu­ni­cja arty­le­ryj­ska

Po upadku poprzed­niego sys­temu spo­łeczno-poli­tycz­nego, roz­wią­za­niu Układu Warszawskiego i przy­stą­pie­niu Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego pod­jęto dzia­ła­nia zmie­rza­jące do przy­ję­cia norm i stan­dar­dów obo­wią­zu­ją­cych w NATO. Zainicjowano też pro­ces stop­nio­wego wyco­fy­wa­nia sys­te­mów uzbro­je­nia wywo­dzą­cych się z ZSRS. Dotyczy to także uzbro­je­nia arty­le­ryj­skiego dużych kali­brów. W tym przy­padku jedną z klu­czo­wych kwe­stii stało się przej­ście z dotych­cza­so­wego kali­bru 152 mm na stan­dar­dowy w NATO 155 mm.

U schyłku ist­nie­nia Układu Warszawskiego, spo­śród sys­te­mów arty­le­ryj­skich kali­bru 152 mm, Wojsko Polskie użyt­ko­wało: cze­cho­sło­wac­kie samo­bieżne hau­bi­co­ar­maty wz. 1977 DANA, a także hau­bi­co­ar­maty holo­wane wz. 19371985 (MŁ-20). W innych pań­stwach Układu Warszawskiego (pomi­ja­jąc ZSRS), poza wyżej wymie­nio­nymi, w uzbro­je­niu znaj­do­wały się także: 152 mm hau­bi­co­ar­maty samo­bieżne 2S3 Akacija i holo­wane hau­bice (wz. 1943 D-1) oraz hau­bi­co­ar­maty (wz. 1955 D-20). Po dru­giej stro­nie żela­znej kur­tyny w powszech­nym uży­ciu były hau­bice i hau­bi­co­ar­maty kali­bru 155 mm. NATO było związ­kiem pań­stw nie­za­leż­nych, dla­tego stan­da­ry­za­cja sys­te­mów uzbro­je­nia była w nim znacz­nie więk­szym pro­ble­mem niż w Układzie Warszawskim. Jedne z pierw­szych dzia­łań w tym obsza­rze doty­czyły wła­śnie arty­le­rii 155 mm, gdzie przy­stą­piono do two­rze­nia doku­men­tów stan­da­ry­za­cyj­nych doty­czą­cych kon­struk­cji zarówno samych dział, jak i amu­ni­cji. Celem wysił­ków NATO odno­śnie kali­bru 155 mm było dopro­wa­dze­nie do peł­nej zamien­no­ści amu­ni­cji i broni (ang. inter­chan­ge­abi­lity). Mówiąc bar­dziej obra­zowo — cho­dziło o to, aby w razie wystą­pie­nia takiej koniecz­no­ści sojusz­nicy na polu walki mogli wymie­niać się amu­ni­cją nie­za­leż­nie od tego, jakim dzia­łem kali­bru 155 mm dys­po­no­wa­liby. Ponadto taka wymiana nie powinna wpły­wać na jakość wyko­na­nia zada­nia ognio­wego.
W 1968 roku cztery pań­stwa: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Republika Federalna Niemiec i Włochy pod­pi­sały poro­zu­mie­nie o wspól­nej bali­styce doty­czą­cej sys­temu arty­le­rii kali­bru 155 mm (Joint Ballistics Memorandum of Understanding – JBMoU), które opi­sy­wało pod­sta­wowe wyma­ga­nia dla dział i amu­ni­cji, aby wspo­mniana zamien­ność mogła zaist­nieć. Dokument ten obo­wią­zuje do dzi­siaj, cho­ciaż na prze­strzeni lat był wie­lo­krot­nie anek­so­wany. Po kilku latach do poro­zu­mie­nia dołą­czyła rów­nież Francja.
Jeszcze przed przy­stą­pie­niem Polski do NATO, rów­nież w naszym kraju zaini­cjo­wano prace nad wpro­wa­dze­niem samo­bież­nego sys­temu uzbro­je­nia 155 mm, odpo­wia­da­ją­cemu naj­now­szym nor­mom JBMoU, a więc z lufą o dłu­go­ści 52 kali­brów i komo­rze nabo­jo­wej o obję­to­ści 23 dm³, które były pro­wa­dzone pod kie­row­nic­twem Huty Stalowa Wola. W efek­cie wie­lo­let­nich prac, w listo­pa­dzie 2012 r. pierw­szy dywi­zjo­nowy moduł ogniowy Regina tra­fił do prób­nej eks­plo­ata­cji w Wojskach Rakietowych i Artylerii Wojska Polskiego. Jego główną siłą jest osiem 155 mm arma­to­hau­bic samo­bież­nych Krab.
Niestety, rów­no­le­gle z roz­wo­jem samego pro­gramu uzbro­je­nia, nie reali­zo­wano żad­nego pro­gramu amu­ni­cyj­nego, co naj­praw­do­po­dob­niej było efek­tem prze­świad­cze­nia woj­sko­wych decy­den­tów, że ist­nieje na rynku świa­to­wym amu­ni­cja speł­nia­jąca JBMoU, którą bez pro­blemu będzie można zasto­so­wać w dzia­łach Krab. Niestety, zapo­mniano o tym, że poro­zu­mie­nie o wspól­nej bali­styce nie stan­da­ry­zuje wielu innych zagad­nień, takich jak np.: kon­struk­cja auto­ma­tów łado­wa­nia poci­sków i ich współ­praca z amu­ni­cją, czy cho­ciażby spo­sób pako­wa­nia ele­men­tów amu­ni­cji, który ma nie­ba­ga­telny wpływ na cały sys­tem logi­styczny, w tym na kon­struk­cję wozu amu­ni­cyj­nego dostar­cza­ją­cego amu­ni­cję na sta­no­wi­sko ogniowe.
Obserwując roz­wój pro­gramu modułu ognio­wego Regina, Zakłady Metalowe DEZAMET S.A. z Nowej Dęby posta­no­wiły wyko­rzy­stać szansę i zaofe­ro­wać Wojsku Polskiemu gotowy sys­tem amu­ni­cji 155 mm. Przeprowadzone ana­lizy eko­no­miczne wyka­zały, że opra­co­wa­nie zupeł­nie nowej amu­ni­cji wła­snymi siłami pocią­gnie za sobą ogromne koszty, któ­rych firma samo­dziel­nie nie będzie w sta­nie udźwi­gnąć, a ponadto ana­liza ryzyka także nie napa­wała opty­mi­zmem – praw­do­po­do­bień­stwo ewen­tu­al­nego nie­po­wo­dze­nia pro­jektu było zbyt duże. Z tego też powodu zde­cy­do­wano, że naj­lep­szym roz­wią­za­niem będzie zakup licen­cji na gotowy pro­dukt. Rozpoczęto roz­mowy z kil­koma part­ne­rami zagra­nicz­nymi, ale osta­tecz­nie nawią­zano ści­słą współ­pracę ze sło­wacką firmą ZVS Holding a.s. z Dubnicy nad Váhom. Efektem tej współ­pracy, zapo­cząt­ko­wa­nej jesz­cze w 2004 r., było pod­pi­sa­nie 9 grud­nia 2010 r. umowy licen­cyj­nej pomię­dzy ZVS Holding a.s., ZM DEZAMET S.A. i Bumar Sp. z o.o. Umowa licen­cyjna prze­wi­dy­wała, że pro­duk­cja poszcze­gól­nych ele­men­tów skła­do­wych amu­ni­cji będzie wdra­żana eta­pami. W eta­pie pierw­szym w Dezamecie uru­cho­miona miała zostać pro­duk­cja zapal­nika KZ984. Zrealizowano to jesz­cze w 2012 roku, a więc w cza­sie, gdy zakład z Nowej Dęby nie miał jakiej­kol­wiek gwa­ran­cji na to, że będzie dostawcą amu­ni­cji 155 mm.
Duże zaan­ga­żo­wa­nie ZM DEZAMET S.A. we wdro­że­nie do pro­duk­cji 155 mm amu­ni­cji, w tym uru­cho­mie­nie pro­duk­cji zapal­nika KZ984, spo­tkało się z przy­chyl­no­ścią Ministerstwa Obrony Narodowej, czego efek­tem było zapro­sze­nie pod koniec 2013 r. dyrek­cji zakła­dów do nego­cja­cji umowy na dostawę amu­ni­cji dla Wojska Polskiego. 18 lipca 2014 r. Inspektorat Uzbrojenia zawarł z ZM DEZAMET S.A. dwu­let­nią umowę na dostawę 2000 sztuk dwóch rodza­jów amu­ni­cji bojo­wej 155 mm – kla­sycz­nej odłam­kowo-burzą­cej i odłam­kowo-burzą­cej z gazo­ge­ne­ra­to­rem, z ter­mi­nem reali­za­cji do 30 listo­pada 2015 r. Warty pod­kre­śle­nia jest fakt, że zama­wia­jący zaży­czył sobie, aby wszyst­kie ele­menty amu­ni­cji doce­lowo pro­du­ko­wane były w Polsce. Zamówienie objęło także amu­ni­cję tre­nin­gową, szkolną i prze­kroje. Dostawca został także zobo­wią­zany do prze­pro­wa­dze­nia cyklu szko­leń dla użyt­kow­ni­ków amu­ni­cji, pierw­sze z nich odbyło się pod koniec ubie­głego roku.
Proces polo­ni­za­cji amu­ni­cji 155 mm reali­zo­wany jest w opar­ciu o uzgod­niony z MON har­mo­no­gram, który poza Dezametem uwzględ­nia udział także innych zakła­dów pol­skiego prze­my­słu obron­nego sku­pio­nych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej S.A.: Zakładów Chemicznych NITRO-CHEM S.A. z Bydgoszczy, a także MESKO S.A., a kon­kret­nie ich oddzia­łów w Kraśniku i Pionkach.

  • Lesław Mazur

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE
TOP